Akademia Edukacji posiada AKREDYTACJĘ Małopolskiego Kuratora Oświaty
Typ: pdf
Wielkość: 476.79 kb
Stron: 2
Id: 2895

Zabawy małych tropicieli-przyrodników

Elżbieta M. Minczakiewicz   Wrzesień 2012

Fragment artykułu: Dzieciom niewiele potrzeba do tego, by się bawić; może to być parę kamyków, kawałek sznurka, kilkanaście jesiennych liści, które właśnie spadły z drzewa, kawałek białej lub kolorowej kredy, opakowanie po makaronie lub sosie grzybowym, obrazek wycięty ze starego kale... więcej
Pobierz

Zobacz również

edukacja przyrodniczajesieńscenariusz zajęć

Więcej w podobnej tematyce znajdziesz klikając w jeden z tagów lub skorzystaj z wyszukiwarki

Więcej z działu

Poszanowanie roślin i zwierząt

Więcej z tego numeru

Wrzesień 2012

Fragment artykułu:
Dzieciom niewiele potrzeba do tego, by się bawić; może to być parę kamyków, kawałek sznurka, kilkanaście jesiennych liści, które właśnie spadły z drzewa, kawałek białej lub kolorowej kredy, opakowanie po makaronie lub sosie grzybowym, obrazek wycięty ze starego kalendarza, ukazujący łąki, pola bądź las, albo – dla kontrastu – dymiące kominy, by zainspirowane jego treścią, potrafiły wyczarować swój barwny, fantastyczny, jakże inny od zwyczajnego, urzekający wprost niezwykłością formy, swój zabawowy świat.
Obserwując bawiące się dzieci, szybko zauważamy, jak te chłonne przygód istoty potrafią aktywnie wykorzystać podarowany im czas. Sprawdziłam to sama na prostym przykładzie, przygotowując na ich prośbę plansze obrazujące interesujące je zwierzątka, o których wcześniej opowiedziałam bajkę. Dzieci zwróciły uwagę na dwie z nich. Obydwie (załączone poniżej) plansze – JEŻA i ŚLIMAKA – natychmiast zainspirowały je do tzw. zabaw tropiących. Dzieci opowiadały mi jednym tchem, jedno przez drugie, o swoich przygodach z napotkanymi gdzieś zwierzątkami. Mówiły, że idąc do przedszkola czy będąc na spacerze w parku, czasem spotykały i powolnego ŚLIMAKA lub JEŻA, który uciekając przed wzrokiem ciekawskich, ukrywał się w opadłych na ziemię liściach lub w trawie. O podobnych doświadczeniach mówiły także dzieci, które spotykały na swej drodze zupełnie inne od wspomnianych żyjątka, ukrywające się przed wzrokiem człowieka (np. żaby, dżdżownice czy ropuchy). I tym razem prowokująca plansza zachęciła je do zatrzymania wzroku na znanym ze swej niezwykłej budowy i urody, oszczędnym w ruchach i nieśmiałym z natury, lecz za to niezależnym od nikogo – ŚLIMAKU.

W dalszej części artykułu znajdziemy:

  • propozycje jesiennych zabaw z wykorzystaniem plansz przedstawiających ślimaka i jeża.

Objętość artykułu: 2 strony.