Nie dam Ci na imię Kasia… [scenariusz przedstawienia]

Natalia Petrynka-Szymańska  
Luty 2014

Fragment spektaklu: Narrator: Na bajkę państwa zapraszamy, cudowną historię dziś opowiadamy. O małej dziewczynce, co cal mierzyła i wiele w swym życiu doświadczyła. Szanowni goście, wygodnie zasiadajcie i nasze przedstawienie brawami nagradzajcie! Matka: Choć w moim domku kolorowo i przytulnie, to... więcej
Pobierz plik

Ten plik można pobrać za pomocą SMS (3.69 PLN brutto) lub wpisując kod do pobierania.

Jak pobierać?
Informacje o pliku
Typ pliku: pdf
Wielkość pliku: 443.44 kb
Stron: 5
Id: 3953

Zobacz również

bajka
baśń
przedstawienie
teatr

Więcej w podobnej tematyce znajdziesz klikając w jeden z tagów:
bajka
baśń
przedstawienie
teatr


lub skorzystaj z wyszukiwarki

Więcej z tego numeru

Luty 2014

Pełny tytuł: Nie dam Ci na imię Kasia ani Haneczka, będziesz po prostu Calineczka!

Od Autorki:

Jesteśmy już po jasełkach, po obchodach Dnia Babci i Dziadka, pora zatem odetchnąć. Jednak i ten czas można wykorzystać kreatywnie, choćby przygotowując inscenizację bajki. Efekty, czyli wystąpienie dzieci, można zaprezentować innym przedszkolakom lub nagrać na płytę. Dzieci przygotują okładki. Płyta z przedstawieniem, w którym biorą udział przedszkolaki, będzie stanowiła wspaniały prezent dla rodziców. Ze względu na dłuższe kwestie i dialogi, przedstawienie przeznaczone jest dla dzieci z grupy średniaków lub starszaków.

Towarzyszy mu plakat tematyczny-afisz „Calineczka”, który został dołączony do bieżącego numeru - TU możesz go zobaczyć.
Fragment spektaklu: Narrator: Na bajkę państwa zapraszamy, cudowną historię dziś opowiadamy. O małej dziewczynce, co cal mierzyła i wiele w swym życiu doświadczyła. Szanowni goście, wygodnie zasiadajcie i nasze przedstawienie brawami nagradzajcie! Matka: Choć w moim domku kolorowo i przytulnie, to ja wciąż czuję się chmurnie. Choć słonko do okien moich zagląda, a z pieca kocurek na mnie spogląda, to wcale nie jest mi wesoło i trudno mi pogodzić się z taką dolą. Smutno mi, gdyż nikt do mnie mamo nie woła. Nikt nie chce, bym zimą z nim bałwanka ulepiła, wiosną wianek z maków i koniczynki uwiła, latem w jeziorku się kąpała, a jesienią liście kolorowe zbierała. Pójdę do starej kobiety, co pod lasem pomieszkuje i leczeniem ziołami się zajmuje. Podobno zna się także na czarach, może doradzi mi w moich sprawach? Babcia: Witaj, miła pani, co cię tu sprowadza? Matka: Ludzie powiadają, że na chorobach się znasz i czarami oraz ziołami pomagasz. Czy i mnie pomóc zechcesz? Babcia: Jakie problemy cię do mnie sprowadzają? Nie wiem, czy moje czary coś zdziałają. Matka: Bardzo bym chciała mieć córeczkę, śliczną jak gwiazdeczkę.