Akademia Edukacji posiada AKREDYTACJĘ Małopolskiego Kuratora Oświaty
Typ: pdf
Wielkość: 2219.53 kb
Stron: 2
Id: 3790

Z głębi serca (Mamy tylko jedną Ziemię)

Małgorzata Maćkowiak, Ewa Stadtmüller    Grudzień 2013

Fragment opowiadania E. Stadtmüller: – Święto babć i dziadziusiów zbliża się wielkimi krokami… – zaczęła pani Basia. – A my jeszcze nic nie wymyśliliśmy… – To może.... nauczymy się piosenki – zaproponowała Ola. – Ja wolałabym zatańczyć walczyka, najlepiej z dziadziem – uśmiechnęła się Kinga. – Bal ... więcej
Pobierz

Zobacz również

plastykaekologiaopowiadanieDzień Babci/Dziadka

Więcej w podobnej tematyce znajdziesz klikając w jeden z tagów lub skorzystaj z wyszukiwarki

Więcej z działu

Poszanowanie roślin i zwierząt

Więcej z tego numeru

Grudzień 2013

Od Autorek: Środowisko naturalne to system zależności. Brak jednego elementu może doprowadzić do katastrofy. Dlatego też bardzo musimy uważać, żeby nie naruszyć tej skomplikowanej struktury. Znamy hasła typu: Dbaj o środowisko i segreguj odpady! Wiemy też, jaki sens ma wykorzystywanie tanich recyklingowych materiałów jako materiału plastycznego. Zachęcam do połączenia zebranych materiałów roślinnych i z recyklingu oraz do wykorzystania ich w naszych pracach plastycznych.

W tym praktyczny artykule znajdziesz m.in.:
  • pomysły na nietypowe prace plastyczne z użyciem materiałów recyklingowych – serduszka dla babci, kwiatki z pestek dyni, brzuszki trzmieli, recyklingowe dzwoneczki.
  • opowiadanie autorstwa Ewy Stadtmüller „Niespodzianka na Dzień Babci i Dziadka”.
Fragment opowiadania E. Stadtmüller: – Święto babć i dziadziusiów zbliża się wielkimi krokami… – zaczęła pani Basia. – A my jeszcze nic nie wymyśliliśmy… – To może.... nauczymy się piosenki – zaproponowała Ola. – Ja wolałabym zatańczyć walczyka, najlepiej z dziadziem – uśmiechnęła się Kinga. – Bal dla dziadków i wnuczków!… – pani aż klasnęła w ręce, tak jej się ten pomysł spodobał. – Urządzimy wspaniały bal! – obiecała. – Przecież to karnawał! – A będziemy się przebierać? – chciała wiedzieć Ania. – Bo ja bardzo, ale to bardzo chciałabym być królewną. – Dobrze – kiwnęła głową pani. – Pod warunkiem że stroje przygotujemy sobie sami. Dziś każdy narysuje, za kogo chciałby się przebrać, a jutro zastanowimy się, jak to zrobić. Może wystarczy kolorowa maska, fantazyjny kapelusz albo… korona. Dziadkowie też pewnie chcieliby wyglądać „karnawałowo”, więc musimy pomyśleć także o nich. – A prezenty? – spytał Bartuś. – Prezenty muszą być – poparł go Kuba. – Może… kwiatki? – podsunął ktoś nieśmiało. – Kwiatki były w tamtym roku – przypomniał Wojtek, któremu wycinanie zawsze szło opornie i namęczył się okrutnie z kolorową bibułką, gąbką, a na koniec z papierowymi pojemnikami na jajka (te ostatnie – pocięte na pojedyncze „dzwonki” i pomalowane na liliowo prezentowały się najpiękniej). – To zróbmy... korale – wymyśliła Ewcia, dla której tworzenie biżuterii z różnych dziwnych materiałów zawsze było najlepszą zabawą. – Mój dziadek nie będzie chodził w koralach! – prychnął oburzony Radek (…).