"Zielona Noc w Przedszkolu"
"Zielona Noc w Przedszkolu Nr 141”
To jedna z form integrujących środowisko dzieci, rodziców i kadrę Przedszkola. W tym roku szkolnym zaproponowaliśmy zorganizowanie "Zielonej Nocy”, czyli całodobowy pobyt w Przedszkolu.Pomysł był już stosowany przed laty, ale w tym roku wyjątkowo rodzice i dzieci przyjęli go z ogromnym entuzjazmem. W imprezie wzięło udział 80 % dzieci odchodzących do szkoły. Nie byli tylko Ci co wcześniej wyjechali na wakacje.
Jaki był program tego "maratonu” z 15 na 16 czerwiec 2007r.:
ØPo południu dłuższa wyprawa na pobliski teren zielony, aby zrelaksować się na ""cieżce zdrowia"Pogoda była piękna, ale park dawał sporo chłodniejszego podmuchu i wspaniale dzieci bawiły się do pó"nego prawie wieczora.
ØW tym czasie Pani dyrektor z rodzicami szykowali grilla na terenie ogrodu przedszkolnego. Jakież było zdziwienie dzieci, kiedy po powrocie do przedszkola zastali swoich rodziców, niektórzy nawet się przestraszyli, że może będą musieli iść do domu, ale nic z tego, rodzice też chcieli trochę odpocząć od swoich pociech.
ØRodzice, szczególnie tatusiowie byli bardzo przydatni do dmuchania materacy, które tworzyły posłania do spania w naszej sali zabaw i zajęć.
ØPo wspólnym grilowaniu przy ognisku, jeszcze trochę zabawy na świeżym powietrzu i niespodzianki w Przedszkolu.
ØNajpierw toaleta wieczorna, potem... nie, nie, nie było spania, lecz "piżamowa dyskoteka” do znanej muzyki oraz wiele zabaw towarzyskich, bardzo wesołych, które przygotowały na ten wieczór Panie.
ØJuż niewiele brakowało do północy, jak nasze jeszcze przedszkolaki układały się do snu. Żadne nie chciało iść z rodzicami do domu, pomimo, ze rodzice rozbawili się i długo śpiewali piosenki biesiadne w ogrodzie.
ØWreszcie zapanowała błoga cisza, i nasze dzieci na swoich materacach zasnęły kamiennym snem. Słychać było tylko ciche sapanie, "pomrukiwanie” i chrapanie po tym niezwykle ciekawym dniu.
ØRanek obudził nas słońcem i jak w domu zrobiliśmy poranną toaletę, śniadanie, trochę jeszcze zabawy i rodzice po kolei odbierali swoje pociechy.
ØPozostały wspomnienia....
ØJaki był cel tej imprezy: integracja, ocena samodzielności, odwagi, samoobsługi, umiejętność radzenia sobie w sytuacjach trudniejszych... A potem – jeszcze milsze niż dotychczas kontakty z dziećmi, te które były nieco zamknięte otworzyły się do nas i chętniej rozmawiały o sobie, o nas, były bliższe dla siebie i dla nas. Rodzice byli zachwyceni naszym pomysłem i jeszcze na pożegnanie nie mogli wyjść z podziwu. Rodzice bardziej zbliżyli się do siebie...
ØJuż umówiliśmy się na "pieczonego ziemniaka” na spotkaniu z absolwentami w jesieni, które co roku organizujemy, aby zobaczyć jak radzą sobie nasi absolwenci w pierwszych tygodniach w szkole.Halina RączkaDyrektor Przedszkola Nr 14153 - 325 WrocławUl. Gen. Hallera 77aW załączeniu zdjęcia z tej bardzo udanej imprezy, wartej pokazania.