W niebie i w piekle - cz. II

Mieczysław Maliński   
Październik 2012

(…) Przez tłum diabłów zaczęła przeciskać się jakaś postać. Ale poczwara nie chciała schodzić z podium. Zaczęła coś wykrzykiwać, wymachiwać rękami, lecz nikt nie wiedział, o co jej chodzi, bo całe piekło wołało: – To już było! Na znak Lucyfera do poczwary podeszło dwóch diabelskich drabów, którzy ... więcej
Pobierz plik

Ten plik można pobrać za pomocą SMS (2.46 PLN brutto) lub wpisując kod do pobierania.

Jak pobierać?
Informacje o pliku
Typ pliku: pdf
Wielkość pliku: 358.34 kb
Stron: 2
Id: 2945

Więcej z tego numeru

Październik 2012



(…) Przez tłum diabłów zaczęła przeciskać się jakaś postać. Ale poczwara nie chciała schodzić z podium. Zaczęła coś wykrzykiwać, wymachiwać rękami, lecz nikt nie wiedział, o co jej chodzi, bo całe piekło wołało: – To już było! Na znak Lucyfera do poczwary podeszło dwóch diabelskich drabów, którzy wzięli ją pod ramiona, podnieśli w górę i usunęli z podium. Na jej miejscu pojawił się szatan wywołany przez Lucyfera. Był zadziwiającym szatanem. Elegant, wytwornie ubrany, pod muchą, we fraku, w modnych błyszczących butach. Tylko spod mankietów koszuli wysuwały się od czasu do czasu wylakierowane straszne pazury. A kiedy zaczął mówić, błysnęły kły, takie jak rzadko można oglądać nawet w gębach szatańskich. Lucyfer powiedział: – Mów. Krótko. Jak chcesz zniszczyć człowieka? Jak chcesz zniszczyć ludzkość? Ten zaczął mówić: – Mój poprzednik w jednym się nie mylił. Trzeba zacząć od dzieci. Ale nie odbierać wolności, tylko dać im pełną wolność. – Jak to? – Lucyfer mu przerwał. – Chcesz im zachować wolność? – No, powiedzmy, dać im nie wolność, ale samowolę, pełną bezkarność – uśmiechnął się ironicznie elegant. – Niech dzieci robią, co chcą. Niech im będzie wszystko wolno. Co im się tylko zechce. Co im się spodoba. Co im przyjdzie do głowy. – To coś nowego – mruknął Lucyfer (…).