Świerszczyk Cykotek [bajka psychoedukacyjna + zabawy i zadania]

Agnieszka Borowiecka, Gabriela Gąsienica  
Październik 2015

Fragment bajki: Mogłoby się zdawać, że w świecie maciupkich zwierzątek zdarzają się tylko maleńkie kłopociki. Nic bardziej mylnego! Czasem nawet najmniejszym stworzonkom na świecie przytrafiają się wielkie tarapaty. W takich właśnie pewnego dnia znalazł się świerszcz Cykotek. Jak co dzień obudz... więcej
Pobierz plik

Ten plik można pobrać za pomocą SMS lub wpisując kod do pobierania.

Zobacz pomoce dydaktyczne
Jak pobierać?
Informacje o pliku
Typ pliku: pdf
Wielkość pliku: 345.83 kb
Id: 5276

Zobacz również
bajka
psychologia
rozwój społeczny


Więcej w podobnej tematyce znajdziesz klikając w jeden z tagów:
bajka
psychologia
rozwój społeczny


lub skorzystaj z wyszukiwarki

Więcej z działu
O dziecięcych problemach



Bajka psychoedukacyjna dla dzieci, które zbyt pochopnie wydają osądy – wraz z nawiązującymi do jej treści zabawami i sytuacjami edukacyjnymi.

Fragment bajki: Mogłoby się zdawać, że w świecie maciupkich zwierzątek zdarzają się tylko maleńkie kłopociki. Nic bardziej mylnego! Czasem nawet najmniejszym stworzonkom na świecie przytrafiają się wielkie tarapaty. W takich właśnie pewnego dnia znalazł się świerszcz Cykotek. Jak co dzień obudził się koło południa. Do późna w nocy grał na skrzypcach słodkie kołysanki, by zwierzątkom z borówkowego zagajnika śniły się piękne sny. A kiedy już się wyspał, chciał jak zwykle nastroić swój instrument i poćwiczyć przed wieczornym koncertem, lecz skrzypiec nigdzie nie było. Cykotek wywrócił do góry nogami cały domek, przejrzał każdy zakamarek i każdą szparkę, lecz skrzypce jakby się pod ziemię zapadły. Biedny świerszczyk usiadł na stołeczku i załamany wbił wzrok w podłogę. – Co ja teraz zrobię? – szepnął zasmucony i za wszelką cenę próbował sobie przypomnieć, kiedy po raz ostatni miał ze sobą skrzypki. – Na pewno miałem je, gdy wychodziłem z domku – powtarzał sobie, wytężając pamięć. – Potem stałem ze skrzypcami na kamieniu przy leśnej polance i grałem na nich tak długo, aż wszystkie zwierzątka pogrążyły się we śnie, a mnie ze zmęczenia zdrętwiały rączki. Wtedy odłożyłem skrzypce na bok i zacząłem się przeciągać, a później wróciłem do domku (...).

Pomoce dydaktyczne
Plik umieszczone są do osobnego pobrania