Akademia Edukacji posiada AKREDYTACJĘ Małopolskiego Kuratora Oświaty

Niech mnie pani nie uczy, jak wychowywać dzieci!

Bogusław Śliwerski   Styczeń 2011

Kiedy pojawia się, ujęty w tytule tego artykułu, komunikat, który rodzic dziecka adresuje do młodej nauczycielki, jest to oznaką niepokojącej wobec niej postawy. Czasami ów przekaz jest dopełniany argumentem: „Ja mam dwóch dorosłych synów...” albo „Pani ... więcej
Pobierz

Zobacz również

nauczycielwspółpraca z rodzicamiwartościrodzice

Więcej w podobnej tematyce znajdziesz klikając w jeden z tagów lub skorzystaj z wyszukiwarki

Więcej z działu

Problemy nauczycieli

Więcej z tego numeru

Styczeń 2011

Kiedy pojawia się, ujęty w tytule tego artykułu, komunikat, który rodzic dziecka adresuje do młodej nauczycielki, jest to oznaką niepokojącej wobec niej postawy. Czasami ów przekaz jest dopełniany argumentem: „Ja mam dwóch dorosłych synów...” albo „Pani jest jeszcze za młoda na to, by…” itp. Jest to zapewne postawa wyraźnego dystansu i wyższości wobec instytucjonalnego wychowawcy. Rodzic okazuje w ten sposób swój negatywny stosunek nie tylko do nauczycielki, ale i do instytucji, w której ona pracuje. Jego postawa ma w takim kontekście charakter jednoznacznie roszczeniowy – tak jak może się przejawiać w stosunku do producenta jakiegoś towaru czy wykonawcy określonej usługi. On jest panem czy panią, usługodawcą, czyli pośrednim pracodawcą, a nauczycielka jest co najwyżej usługobiorczynią, zobligowaną do wykonywania w instytucji publicznej czy niepublicznej określonych standardami prac opiekuńczo-wychowawczych, pielęgnacyjnych i edukacyjnych.


W artykule przeczytamy m.in. o postawach rodziców wobec nauczycieli, o postrzeganiu i definiowaniu wychowania przedszkolnego przez rodziców, o etyce w zawodzie nauczyciela oraz o trudnościach w relacjach nauczyciel-rodzic.