Akademia Edukacji

Szkolenia na najwyższym poziomie. Rozwijaj się wygodnie online lub stacjonarnie.

O Akademii
Akredytacja
Akademia Edukacji jest Niepubliczną Placówką Doskonalenia Nauczycieli. 25 czerwca 2024 r. uzyskała przedłużenie akredytacji Małopolskiego Kuratora Oświaty otrzymanej dnia 31 lipca 2019 r. Nr decyzji: NP.5470.4.2024.MD
Gotowa strona www przedszkola – przykładowy wygląd na urządzeniach

Uruchom stronę przedszkola bezpłatnie od 218 zł/rok 14 dni bez opłat

Po kilku minutach masz gotową stronę i dostęp do prostego panelu. Dodajesz własne treści, wybierasz wygląd i sprawdzasz wszystko na stronie swojej placówki.

  • hosting, SSL, kopie i pomoc techniczna w cenie
  • ponad 50 szablonów do wyboru
  • panel, który nauczyciele obsługują samodzielnie

Domenę, BIP i indywidualny wygląd możesz zamówić dodatkowo.

Uruchom bezpłatnie 

Bez karty. Decyzja po 14 dniach.

LISEK FILUTEK NA TROPIE SKARBU [bajka edukacyjna]

Agnieszka Borowiecka   Marzec 2017

"(...) Lecz pan lis ledwo odbił piłkę dwa razy, a już wiążąc krawat, złapał za klamkę i krzycząc: „Ależ jestem spóźniony!”, pobiegł w te pędy do pracy. Kopnięta piłka odbiła się od ściany i potoczyła się w kąt, jakby wiedziała, że to już koniec zabawy na dziś. Tymczasem lisek usiadł przy stole, podp... więcej
Pobierz
Ten plik można kupić za pomocą przelewu (6.99 PLN brutto) lub za pomocą pobrań dołączanych do miesięcznika BLIŻEJ PRZEDSZKOLA lub usługi bliżej MAX.

Bajka edukacyjna dla dzieci, które nie chcą bawić się same.

"(...) Lecz pan lis ledwo odbił piłkę dwa razy, a już wiążąc krawat, złapał za klamkę i krzycząc: „Ależ jestem spóźniony!”, pobiegł w te pędy do pracy. Kopnięta piłka odbiła się od ściany i potoczyła się w kąt, jakby wiedziała, że to już koniec zabawy na dziś. Tymczasem lisek usiadł przy stole, podparł brodę na łapie i zrobił wielce znudzoną minę. Mama Zwinna Kitka stanęła zaś nad zlewem, w którym piętrzyły się sterty brudnych naczyń wielkie niczym piramidy egipskie. (...) Tak się złożyło, że ludzik czekał już w swoim samolocie. Wystarczyło więc tylko wpakować na tylne siedzenie dinozaura Reksa i można było ruszać w drogę. Dinozaur co prawda do samolotu zmieścił się tylko jedną nogą, ale któż by się przejmował takimi drobiazgami, kiedy ma się zaginiony skarb na wyciągnięcie ręki. Zatem polecieli. Samolot trochę podrygiwał, gdy się rozpędzał na pasie startowym wzdłuż tapczanu, ale plastikowy ludzik takie sytuacje miał w pełni opanowane. A potem wzbili się w przestworza Filutkowego pokoju i poszybowali w stronę korytarza. Wtem zza drzwi dobiegł ich straszliwy ryk. To odkurzaczowy potwór próbował wessać poszukiwaczy skarbu do swoich czeluści. (...)"

Więcej z działu

O dziecięcych problemach

Więcej z tego numeru

Marzec 2017

Teraz popularne

zobacz więcej

Ostatnio pobierane

Bądź na bieżąco z najnowszymi treściami

Zapisz się do newslettera i otrzymuj najlepsze materiały prosto na swoją skrzynkę

Zapisz się do newslettera