Diabełek w pokrzywach. Zastępstwo – cz. II

Mieczysław Maliński   
Styczeń 2013

Anielątko było wstrząśnięte tym, co usłyszało. Prędziutko zwróciło się do Pana Boga i poprosiło: – Panie Boże, zrób coś. Panie Boże, zrób coś, bo to jest bardzo niedobra sprawa. To jest bardzo niebezpieczna sprawa. Panie Boże, zrób coś. Słyszysz, jak płacze. Pomóż! Uratuj tego diabełka! Nie powinie... więcej
Pobierz plik

Ten plik można pobrać za pomocą SMS (2.46 PLN brutto) lub wpisując kod do pobierania.

Jak pobierać?
Informacje o pliku
Typ pliku: pdf
Wielkość pliku: 307.45 kb
Stron: 2
Id: 3077

Więcej z tego numeru

Styczeń 2013


Anielątko było wstrząśnięte tym, co usłyszało. Prędziutko zwróciło się do Pana Boga i poprosiło: – Panie Boże, zrób coś. Panie Boże, zrób coś, bo to jest bardzo niedobra sprawa. To jest bardzo niebezpieczna sprawa. Panie Boże, zrób coś. Słyszysz, jak płacze. Pomóż! Uratuj tego diabełka! Nie powinien cierpieć w tych pokrzywach za to, że odważył się śmiać! Tyś jest wszechmocny, wszystko możesz! Pan Bóg odpowiedział: – Ja jestem wszechmocny, ale każdemu stworzeniu dałem wolną wolę. Również diabłom, ludziom, aniołom. Myśl. Ty myśl. Rób coś. Ja pomagam, ale nikogo nie mogę zmusić do niczego. Anielątko myślało, myślało, myślało. Nie mogło nic wymyślić. Znowu myślało, myślało, myślało. Nie mogło nadal nic wymyślić. A z pokrzyw rozlegał się płacz. – Panie Boże, pomóż mi wymyślić, pomóż mi wymyślić, pomóż mi wymyślić. Anielątko myślało prędziutko, prędziutko, bo przecież słyszało, że diabełek płacze w krzaku pokrzyw, że go boli, że cierpi! Prędziutko chciało coś wymyślić, nic nie mogło wymyślić. A stary diabeł patrzył na małe anielątko pogardliwie i mruczał: – Co ty, pętaku, możesz wymyślić (…)!