Publiczna Szkoła Podstawowe SPSK w Elblągu
Emilka też doczekała się książki:
Mała biedroneczka położyła się do łóżka. Jednak pomimo tego, że była bardzo zmęczona, nie mogła zasnąć. Kręciła się z boku na bok i rozmyślała o tym, co wydarzy się na jutrzejszym balu.
Nastał ranek…
Mała biedroneczka chwyciła swoją śliczną sukienkę i pofrunęła do mamy aby ta doszyła jej, zgodnie z obietnicą daną wczoraj, brakującą kropeczkę. Mama była już do tego przygotowana – podczas gdy dziewczynka spała, odwiedziła Panią Pajęczycę, która utkała brakującą kropkę. Dziewczynka była zachwycona w sukience wyglądała cudnie. Kończyły się przygotowania do balu…
Mama biedroneczki poustawiała stoły i nakryła je kolorowym obrusem, a Zosia postawiła na nich przekąski, napoje i owoce. Gdy wszystko było już dopięte na ostatni guzik, mała biedronka poszła się przebrać. Ubrała swoją śliczną sukienkę a od mamy dostała jeszcze złote buciki, które specjalnie na ten wieczór przygotowała dla niej Pani Pajęczyca. Wręczając je córce mama ostrzegła ją, że nie może w nich tańczyć po zmroku i koniecznie przed zachodem słońca musi odnieść je Pani Pajęczycy. Na balu pojawił się nieproszony gość, który oczarował małą biedroneczkę. W jego towarzystwie Zosia bardzo dobrze się bawiła, a czas płynął szybko. Mała dziewczynka zapomniała o przestrodze i przegapiła zmierzch.
Wtem stało się coś, czego mała Zuzia nie mogła przewidzieć…