Odkrywcy w krainie lodu i śniegu

Ja z moimi 3- I 4-latkami mam mniejsze pole popisu ale czy rezygnuję z tropienia liter? Nie. Przede wszystkim zabawa. Najpierw ćwiczylismy percepcję wzrokowo-ruchowa, zalaminowane takie same obrazki jak na plakacie wsadzilismy do szczelnych torebek z białą farbą i dzieci odszukiwaly obrazki takie jak na plakacie, nazywały je, dzieliły na sylaby, a 4-latki próbowały podać pierwszą literę wyrazu. Do tego zabawy badawcze (które moje maluchy kochają), zabawkowe figurki zamrozilismy w wodzie i powstały lodowe stwory które dzieci ogrzewaly w dłoniach, stukaly mloteczkami dowiadując się o reakcji topnienia. Poglebialismy przy tym zasób słów i nowych pojęć. Do tego zabawa matematyczna na przeliczanie rybek zjedzonych przez kartonowego Pana pingwina z otwartym dziobem :D i świetne zajęcia gotowe :).