Jesienny piknik z pieczonym ziemniakiem
Ziemniaki uprawiane były w Ameryce Południowej już około 3,5 tysiąca lat temu. Do Europy trafiły dopiero na przełomie XV i XVI wieku. Zaczęto je uprawiać w południowej części starego kontynentu. Do Polski prawdopodobnie przywiózł je z wiedeńskiej wyprawy król Jan II Sobieski. Nie od razu stały się popularne. „Wieść gminna głosi”, że walory smakowe ziemniaka, zupełnie przypadkowo, odkryła służba dworska. I tak zaczęła się jego niesłabnąca kariera.
Przedszkolaki z grupy Tygryski (integracyjnej) od kilku lat obchodzą święto tej popularnej w Polsce rośliny. W tym roku bawiliśmy się pod hasłem „Jesienny piknik z pieczonym ziemniakiem” i na przekór niesprzyjającej pogodzie humory nam dopisywały. Do udziału w tańcach i różnych konkurencjach zaprosiliśmy 6-latki z grupy „Promyczki”. Na początku przypomnieliśmy sobie etapy „wegetacji” tej popularnej rośliny „orając ziemię”, „sadząc i zbierając ziemniaki” przy muzyce, które w międzyczasie „zrosił deszcz”, „owiewał wiatr” oraz „ogrzewało słoneczko”. Wyhodowane w tej sposób bulwy ozdobiliśmy pieczątkami z ziemniaka przygotowanymi wspólnie z rodzicami. Potem były konkurencje sportowe. Każdy mógł wykazać się szybkością podczas „przyciągania” ziemniaczanej bulwy. Dużo emocji i śmiechu wywołała konkurencja, w której zmierzyły się nasze panie, czyli „Mistrz obierania ziemniaków”. Okazało się, że nie tylko dawniejsi poborowi potrafią obierać ziemniaki w kształt sześcianu. Podsumowaniem części sportowej była zabawa z chustą podczas, której należało uważać aby nie upuścić kartofelka, co okazało się nie lada sztuką. Przyszedł wreszcie czas na rozstrzygnięcie dwóch konkursów: „Ziemniaczany olbrzym” oraz „Ziemniaczany Cudak”. Odbyło się publiczne ważenie przyniesionych przez przedszkolaki ziemniaczanych gigantów. W tej kategorii nagrodzono 6 dzieci. Następnie publiczność oklaskami dokonała wyboru najoryginalniejszych Cudaków z ziemniaków nagradzając 4 dzieci. Kończąc zmagania w różnych kategoriach zaśpiewaliśmy hymn na cześć kartofelka. W czasie, gdy wszyscy ekscytowali się kolejnymi konkurencjami, nasze panie: Gosia i Jasia piekły ziemniaczki i frytki o różnych kształtach. Zapach pieczonych potraw zachęcił nas do wyśmienitej przekąski. Apetyty dopisywały, a różne postacie pieczonych ziemniaków dla wielu dzieci były nie lada atrakcją. Tym miłym akcentem zakończyliśmy uroczystość. Już dziś umówiliśmy się na kolejną wspólną imprezę.
Organizatorka
Jolanta Andruszkiewicz
MP „Słoneczna Ósemka”