Społeczność
Miejsce na to, by zainspirować. Siebie i innych. Wieści z życia przedszkoli, konkursy, odpowiedzi na nurtujące Was pytania.
Smerfusie i saneczkowy kulig :)
Wpis został sprawdzony przez moderatora
Wszelkie możliwe pagórki są oblegane przez zjeżdżające na sankach dzieci, które w przeciwieństwie do dorosłych śniegiem są oczarowane.
Smerfusie nadejściem prawdziwej zimy są zachwycone, dla nich nie ma nic gorszego, niż zima bez śniegu. W tym roku pogoda okazała się wyjątkowo łaskawa dla wszystkich amatorów rzucania się śnieżkami i zjeżdżania na sankach.
Nie można im było odmówić pójścia na sanki, tak nalegały i prosiły.
Fascynującą zabawą zimową jest zjeżdżanie na sankach. Zjazd z górki sankami jest przecież wspaniałą zabawą. Towarzyszy jej dużo emocji. Dzieciom szybciej bije wówczas serduszko. Są zadowolone i uśmiechnięte. Nie zaszkodzi, jeżeli rodzice wraz z dziećmi zjadą ze wzniesienia. Brzdące będą się czuły bezpieczniej, a mama lub tata przypomną sobie czasy, kiedy sami byli mali. W końcu im też potrzebna jest chwila wytchnienia, aby oderwać się od codziennych obowiązków i zmartwień.
Sanki można wykorzystać również w innym celu. Doskonałym pomysłem jest wspólne wybranie się na spacer. Dobrze, jeżeli sanki będą ciągnięte na zmianę, gdyż przechadzka powinna być dla wszystkich przyjemna a nie męcząca. Podczas spaceru warto jest zwracać uwagę na piękne widoki, niezapomniane krajobrazy. Świat w czasie zimy jest przecież niezwykle piękny. Wszystko wokół jest pokryte śnieżnym puchem. Mróz rysuje na oknach piękne wzory. Jest to doskonała okazja do refleksji, rozmowy. Czasem nie trzeba nic mówić zimowy krajobraz jest przecież cudowny, więc warto tak po prostu cieszyć się tym widokiem. Nie jest on, bowiem taki częsty.
Jak dobrze, że w pobliżu przedszkola mamy fantastyczną górkę, która teraz pokryta jest śniegiem, co pozwala nam oddać się ukochanym i upragnionym zjazdom na sankach. Na początku dzieci dobrały się w pary, aby w dwie osoby zasiąść na sankach. Pani Marzenka stała na szczycie, pomagając ruszyć dzieciom, zaś ja stanęłam na środku górki, aby dzieci nie zjechały dalej, niż było ustalone. Smerfusie uczyły się hamowania, przy odpowiednim użyciu stóp, pamiętając, że pięta ułatwia nam zatrzymanie. Kiedy już wszystkie pary zjechały kilkakrotnie, postanowiliśmy zrobić kulig, łącząc wszystkie sanki ze sobą :) radochy było co nie miara !
Zobacz wszystkie wpisy
od Katarzyna Posacka
Wyślij wiadomość
do Katarzyna Posacka
bliżej MAX
Nielimitowany dostęp do scenariuszy, filmów i piosenek – wszystko w jednym miejscu! BLIŻEJ MAX to wygodny i korzystny abonament, który łączy wszystkie nasze usługi. Subskrybując, zyskujesz dodatkowo:
- gotowe plany miesięczne i tygodniowe,
- atrakcyjne zestawy pomocy dydaktycznych,
- 10 pobrań, które możesz wykorzystać na dowolne materiały ze strony blizejprzedszkola.pl.