Czytanie zdalne
Książka (dla) przedszkolaka
Niepubliczne Przedszkole Integracyjne Sióstr Rodziny Maryi w Brwinowie - czytanie w grupie Aniołki (4-5 latki)
Kocham czytać i tą miłością do słowa pisanego, do książek zarażam dzieci nie tylko swoje prywatne, ale i moje przedszkolaki. W czasie trwania roku przedszkolnego czytamy nie tylko podczas leżakowania, ale również rano, kiedy schodzimy się do przedszkola, dzieci przynoszą własne ulubione książki z domu (lub te wypożyczone właśnie z biblioteki) i wspólnie je czytamy. To jest niesamowite jak bardzo dzieci lubią słuchać, gro z nich wybiera słuchanie książki, a nie swobodną zabawę na dywanie. Często słyszę od moich przedszkolaków „Pani Edytko, ładnie czytasz”, a ich rozpromienione buzie i fakt, że to one same przynoszę ciągle książki z domu umacnia mnie w przekonaniu, że świat literatury to prawdziwy skarb dla dzieci i tylko od nas dorosłych zależy, czy pomożemy i damy im klucz do skarbca. Ten rok przedszkolny był inny niż poprzednie, w związku z pandemią i czasowym ograniczeniem pracy placówki pozostała nam jedynie zdalna edukacja, ale potrzeba kontaktu i wspólnego czytania nie znikła. Znając moje przedszkolaki, ich zapał do słuchania dalej czytaliśmy. Pewnie zastanawiacie się jak to nam się udało, no cóż na początku były same nagrania audio czytanych przez mnie opowiadań (wysyłanym drogą elektroniczną do rodziców), aby forma była atrakcyjna wybierałam opowiadania w tak zwanych odcinkach, dzięki temu dzieci niecierpliwie czekały na dalsze losy ulubionych bohaterów (wiem, bo otrzymywałam liczne maile od rodziców, którzy informowali mnie „Czekamy na wieczorne słuchanie Pani Edytki”, wspaniałe było to, że dzieci często przysyłały mi rysunki do wysłuchanego opowiadania i czekały z na kolejne nagranie. Aby trochę urozmaicić nasze „wspólne czytanie”, dzieci otrzymywały od mnie filmiki ze mną w roli głównej J, na których wcielałam się na przykład w rolę hipopotama, albo inne postacie i animowałam wiersze znanych polskich poetów. Żyjemy w świecie obrazu, dlatego czasami przygotowywałam również prezentacje multimedialne w oparciu o jakiś utwór, dzieci oprócz słuchania czytanego przez mnie teksu miały okazję śledzić akcję na pojawiających się slajdach (dodatkowo pojawiały się różne zdania: ruchowe, muzyczne, taneczne ect). I tak minęło nam to wspólne czytanie na odległość, jak to mówią: „potrzeba matką wynalazków”. Uśmiechnięte buzie moich małych przedszkolaków to dla mnie bezcenna nagroda i niesamowita motywacja do tego, aby czytać, czytać i jeszcze raz czytać małym słuchaczom.