Barwy jesieni
Rozszalała się Pani Jesień tego roku. Najpierw przyszła nieoczekiwanie dla niej samej. Spychała lato, kiedy to jeszcze bosa stopą wędrowalo przez pola i łaki. Jesień wyraźnie dawała znać o swoich rządach; smagała nas zimnym, nieprzyjemnym deszczem. Dzieci mialy smutne miny, przyklejając nosy do szyby, gdy za oknami padał deszcz i wiał zimny wicher. Na szczęscie Jesień w porę się zrehabilitowała. Dała wszystkim cudowny październik. Obsypała w parkach ścieżki złotymi, klonowymi listkami, zapaliła czerwienią forsycje, by lekkim dmuchnięciem spłoszyć je z gałązek...
Piękno i wrażliwość tej pory roku zaszczepiamy w przedszkolakach, by odczuwały radość, kiedy barwne liście otaczaja nas zewsząd. Pierwszy raz do odległego parku wybrały się 3,4-latki. Tam szukały jeżyka, tulily się do pni drzew szeptając im swoje tajemnice, bawiły się liśćmi w kazdy z możliwych sposobów. Najpiękniejsze zdjęcia są właśnie jesienią.