Jesienna wycieczka za miasto
Płyną ciężkie obłoki,
szarugę niosą,
deszcze.
A słonko potrafi
spojrzeć wesoło jeszcze.
Gdy na las rzuci
pęk promieni,
możesz się przyjrzeć
leśnej jesieni.
Już chłodne poranki i coraz krótsze dni. Wokół przedszkola drzewa zmieniły kolory. Ciekawe, czy za miastem jesień wygląda tak samo? W tym celu przedszkolaki z grupy Tygryski, Jagódki, Promyczki i Fasolki wybrały się na wycieczkę do Szelig. Pogoda nam sprzyjała. Wyglądając przez okno autokaru z zaciekawianiem obserwowaliśmy zmieniające się krajobrazy.
Na miejscu zachwyciło nas jezioro Selment Wielki i porastający jego brzegi las. Spacerując po opustoszałej plaży zauważyliśmy spokojną toń jeziora i panującą wokół ciszę. Ptaki już odfrunęły do „ciepłych” krajów. Nieopodal jeziora odkryliśmy lisia norę. Cóż to były za emocje. Mimo obaw ciekawość zwyciężyła i każdy zajrzał do jej wnętrza. Idąc tym tropem trafiliśmy do miejsca, w którym rosło kilka klonów pokrytych złotymi i czerwonymi liśćmi, usłanymi również wokół drzew. Cóż to było za szaleństwo i okazja do zabaw z liśćmi. Najbardziej dociekliwe przedszkolaki odkryły w trawie grzyby. Wiedzeni ciekawością zbadaliśmy skraj lasu. A tam prawdziwe bogactwo skarbów! Znaleźliśmy mnóstwo szyszek, ciekawych gałązek, ostatnie maliny i jagody jałowca. Mieliśmy ochotę wejść w głąb lasu, ale odstraszyły nas powalone pnie drzew i tablice ostrzegawcze. Wrócimy tu wiosną.
J. Andruszkiewicz, J. Sałek