Na malinowym polu
18 października grupa dzieci z przedszkola w Rydzynie wraz z paniami oraz mamusią Martynki ponownie wyjechała do Jabłonnej. Zostaliśmy tym razem zaproszeni przez panią Grażynkę na plantację malin, oczywiście za pozwoleniem właściciela plantacji, pana Radczuka. Dzieci były zachwycone możliwością jedzenia tak pysznych owoców wprost z krzaczków, a "szczeblik" okazał sie dość obfity. Po pracy przedszkolacy rozsiedli sie wygodnie na czym kto miał i dzięki mamusiom i babciom, ktore upiekły pyszne babki wszyscy sie posilili. Na plantację przyjechał też pan policjant, który udostępnił dzieciom samochód i wszystkie akcesoria policyjne, a także krótko poinformował wszystkich o zasadach bezpieczeństwa w domu i na ulicy. Zbiory były dość obfite, choć niektórzy nie dowieźli malin do domu, bo zostały zjedzone lub "zmiksowane" w pudełkach przez tych najruchliwszych przedszkolaków. Ale najważniejsza była radość ze wspólnej wyprawy i to, że dzieci zobaczyły jak wygląda plantacja malin oraz dowiedziały się wielu ciekawych rzeczy od pana policjanta. No i oczywiście spędzily wspanialy dzień na świeżym powietrzu, co bylo bezcenne.

Beata M./Rydzyna