Dzień Uśmiechu w "Siedemnastce"
W naszym przedszkolu było bardzo wesoło
bo uśmiechów wiele wokoło.
Uśmiechali się duzi i mali,
kiedy na głowę śmieszne czapki wkładali.
W wielkim lustrze się przeglądali,
ze śmiechu wtedy prawie pękali.
A gdy cytrynę dzieci zjadały
dalej się do nas uśmiechały.
Pani Dyrektor osoba śmiała,
test cytrynowy na szóstkę zdała.
To dzień Uśmiechu sprawił,
że każdy przedszkolak dobrze się bawił.
roześmiane od ucha do ucha
Mariola Malkiewicz, Jolanta Szkutnik