Zabawy z Zimową Wróżką
Pewnego zimowego dnia w okno naszej sali zapukała jakaś dziwna pani. Ubrana była w długą niebieską spódnicę, na plecach miała białą pelerynkę, włosy miała niebieskie, a na głowie czapkę długą jak wróżka, a w ręku trzymała czarodziejską różdżkę. Pukała, stukała, ale nikt jej nie słyszał. Zmęczona usiadła na parapecie i ze smutkiem patrzyła na bawiące się w sali przedszkolnej dzieci. Nagle jedna z dziewczynek zobaczyła tę dziwną osobę, więc zaciekawiona otworzyła drzwi. Wtedy z silnym powiewem mrożnego wiatru wpadła nieznajoma postać pozostawiając ślady ze śnieżnych płatków.
....Jestem Zimową Wróżką. Mieszkam na pierzastej, puszystej chmurce. Bardzo lubię dzieci i czasami je odwiedzam, aby się z nimi pobawić.
Scenariusz zamieściłam kilka dni temu w opisach zajęć.














































