Kominiarz opowiada o swojej pracy
Pan Miotełka to kominiarz, który opiekuje się kominami, piecami i kominkami w naszej gminie. Raz zawitał jednak do przedszkola w Jabłonnej, by opowiedzieć dzieciom o swojej pracy, trudnej, brudnej, ale na pewno potrzebnej.
Kominiarz minę wesołą ma,
gdy na rowerze przez wioskę gna.
Guzeł guzika czym prędzej złap,
być może szczęście przyczłapie, człap.
Kominiarz minę dość dziarską ma,
szczebel po szczeblu na dach się pcha.
Kocia sylwetka i koci wdzięk.
Za nic wysokość, za nic ma lęk.
Kominiarz minę niepewną ma:
Czy to z czym przyszedł, zrobić się da?
Czaruje strojem czarnym jak kruk.
Drży ptasia mama: „Nasz to, czy wróg?”
Och! Troskę w oczach kominiarz ma,
tu o pisklęta toczy się gra.
Gniazdo w kominie? Czy drzew już brak?
Oj! Nieroztropna ta mama - ptak.
Och! Czułość w oczach kominiarz ma:
„Cicho, pisklaczki, cichutko, sza.”
Już załatwione. Już wszystko gra.
Dzieci gromadka macha pa, pa.
Ach! Dumną minę kominiarz ma,
on na dachowych sprawach się zna.
A w mojej głowie myśl tkwi jak klin:
Czy ten kominiarz to spec od min?
Autor: Inn - Portal literacki
Tekst/zdjęcia/beata/grażyna