Wyniki konkursu "Wierszokleci" - najlepsze wiersze

Na ogłoszony przez Przedszkole Nr 9 w Chorzowie konkurs na wiersz dla dzieci nadesłano ponad 160 utworów. Z tej ogromnej ilości pięcioosobowe jury wyłoniło po ciężkich obradach siedem najlepszych naszym zdaniem utworów. Wszystkim uczestniczkom serdecznie dziękujemy i gratulujemy weny twórczej. Jak się okazuje w naszej pracy możemy się opierać nie tylko na uznanych autorach ale również na twórczych koleżankach. A oto najlepsze naszym zdaniem wiersze (laureatki dyplomy otrzymają w najbliższym czasie):
I MIEJSCE
Anna Pawłowska-Niedbała
Przedszkole Nr 25 z Warszawy
Opowieść o kocie w kwiatki
Dawno temu,
daleko stąd
mieszkał bardzo
smutny kot.
Trzymał się z dala
od innych kotów,
żeby nie robić sobie kłopotów,
bo bał się, że się będą śmiały,
gdyż trochę inny był i mały.
A inny – bo nie w ciapki,
ani w paski, ani w łatki,
ani nawet nie był gładki,
tylko – w kwiatki.
Umiał się bawić,
na płoty włazić,
po dachach skakać
i myszy łapać,
ale to wszystko
nieważne przecież,
bo każdy śmiał się,
z kwiatków na grzbiecie.
Kotek był smutny,
płakał i szlochał
bo chciał, by ktoś go
wreszcie pokochał.
II MIEJSCE
Edyta Dąda i Alicja Gil
Przedszkole Nr 2 z Tarnobrzegu
Przygody małej kaczuszki
Raz kaczuszka żółta, mała
do przedszkola iść nie chciała.
To płakała, to kwakała
mamy wcale nie słuchała.
Idąc rano polną dróżką
utykała jedną nóżką.
- Mamo, nie chcę do przedszkola!
Moja nóżka bardzo chora!
A w przedszkolu gwar i wrzawa.
Już od rana trwa zabawa.
Bawić będą się kaczuszki
grzeczne, miłe te maluszki.
Tańczą kaczki razem z panią,
minę mają roześmianą.
Nie ma dąsów, nie ma płaczu,
Bo jesteśmy wśród przyjaciół.
Rozbawiła się kaczuszka,
aż przestała boleć nóżka.
I od rana zawsze woła:
- Ja chcę chodzić do przedszkola!
III MIEJSCE
Bernarda Szczepaniak
Karmnik
Przyleciał na balkon wróbel, zaburczało mu w brzuszku.
- Czego potrzebujesz maluszku?
- Zima jest w tym roku bardzo mroźna,
do jedzenia nic znaleźć nie można.
Odpowiadam więc wróblowi:
- może tato coś z tym zrobi.
Spytałem co zrobić, bo głodne są wróbelki.
A tato na to, że problem jest niewielki.
Przyniósł z piwnicy deseczki i młotek.
Myślę – co będzie robił, płotek?
- Synu, plan jest taki:
By poratować głodne ptaki,
zbudujemy karmnik mały, by ptaszyny nie głodowały.
- Karmnik, a co to takiego?
- Za chwilę zobaczysz mój mały kolego.
Tu mamy gwoździe, młotek oraz deski.
Farbę w kolorze zielonym i niebieskim.
Kiedy karmnik powstanie czeka cię malowanie.
Zbudujemy razem małą budkę,
chwilę to zajmie, nie jedną minutkę.
Domek bez ścianek, z daszkiem za to.
- I co później tato?!
- Pomalujesz go w kolory radosne,
by przypominały ptakom wiosnę.
Wysypiemy ziarna, powiesimy słoninę,
zaprosimy na ucztę ptasią rodzinę.
- A kiedy wróbelki się najedzą,
nazajutrz na pewno znów nas odwiedzą.
Wyróżnienie
Elżbieta Adrych
Przedszkole Nr 1 z Pasłęku
Maluszek
Jestem Polką lub Polakiem
Dzieckiem, dziewczynką lub chłopakiem.
Mam flagę biało-czerwoną,
a godło to biały orzeł z koroną.
Jak dorosnę to wszystko zrozumiem.
Dzisiaj tylko po polsku mówić umiem.
Wyróżnienie
Katarzyna Jagiełło
Przedszkole Nr 5 z Chorzowa
Jesień
Kiedy złota jesień już jest za oknami
wietrzyk tańczy z kolorowymi listkami.
Deszczyk wesoło o szyby stuka,
jeżyk schronienia na zimę szuka.
Wiewiórka w swojej dziupli gromadzi żołędzie,
bo już niedługo biało dookoła będzie.
Niedźwiedź w gawrze na drugi bok się układa,
sowa na dobranoc mu bajkę opowiada.
A dzieci po parku sobie spacerują,
kolorowe bukieciki z listków szykują.
Szukają kasztanów, szukają szyszek
po cichu, pomału, by nie spłoszyć myszek.
Wyróżnienie
Katarzyna Musiał
Przedszkole nr 19
Czarodziejskie słowa
Wchodzi rano do przedszkola
uśmiechnięta mała Ola
i „Dzień dobry” wszystkim mówi.
Dwa rumieńce ma na buzi.
Zawsze tak się wita ładnie.
Czy to grzecznie? Niech ktoś zgadnie!
Tomek bawił się klockami
ze swoimi kolegami.
Ola chłopcom pomóc chciała
ale klocki pozrzucała.
„Oj, przepraszam” – Ola mówi,
znów rumieńce ma na buzi.
Zawsze tak przeprasza ładnie.
Czy to grzecznie? Niech ktoś zgadnie!
Ola klocki pozbierała,
potem chłopcom podawała
i mówiła głośno - „Proszę”,
bałaganu tu nie zniosę!
Zawsze proszę mówi ładnie.
Czy to grzecznie? Niech ktoś zgadnie!
Tomek patrzy na dziewczynkę
i zdziwioną robi minkę.
„Olu, Olu, baw się z nami,
zbuduj zamek ze schodami.”
„Och, dziękuję” - mówi Ola
do kolegów dwóch z przedszkola.
Zawsze tak dziękuje ładnie.
Czy to grzecznie? Niech ktoś zgadnie!
Dzień się kończy, dzień w przedszkolu,
czas do domu mała Olu.
„Do widzenia” - woła Ola
i wychodzi już z przedszkola.
Zawsze tak się żegna ładnie.
Czy to grzecznie? Niech ktoś zgadnie!
Katarzyna Musiał
Przedszkole Nr 19
Marzenia malarza
Zamknij oczy i posłuchaj rymowanej opowieści.
Jeśli umiesz, policz ile malarz w niej kolorów zmieścił.
Stanął malarz przed sztalugą, patrzy na jej kolor biały.
„Co mam na niej namalować, żeby obraz był wspaniały?”
Dotknął pędzlem żółtej farby, chwilę zastanowił
i już pędzel na obrazie żółte plamki zrobił.
Namalował żółte słońce, w sadzie żółte gruszki,
kilka kwiatów i motyli i w stawie kaczuszki.
Malarz znowu się zamyślił, zmienił kolor na czerwony
i już pędzel po obrazie pędzi jak szalony.
W czerwień ubrał pomidory, na grządkach truskawki
i dziewczynkom wplótł we włosy czerwone kokardki.
Tera kolej na zielony – kolor wyjątkowy.
I już pędzel zachwycony do pracy gotowy.
Na jabłoniach i na gruszach namalował mnóstwo liści,
wielką łąkę, rząd ogórków. „Lecz co jeszcze?” - myśli.
Przyszła pora na niebieski, kolor dobrze znany
i już pędzel na obrazie robi wielkie plamy.
Już niebieskie mamy niebo, no i wodę w stawie.
I sukienki dwóch dziewczynek, które stały w trawie.
Patrzy malarz na paletę i oczom nie wierzy,
że tak wiele, wciąż tak wiele różnych farbek przed nim leży.
Wykorzystał tylko kilka, naprawdę niewiele.
Więc policzcie ilu użył drodzy przyjaciele.
Jeszcze jedno mam zadanie dla artystów małych.
Jakich barw nam wciąż brakuje, by dokończyć obraz cały?