Wiosna za oknem i w sali...
Wszyscy z niecierpliwością oczekiwaliśmy nadejścia wiosny. Znudziły się nam bowiem mroźne, zimowe dni, ciepłe buty i kurtki oraz zmarznięte nosy. Każdy z nas wyglądał wiosny, jej pierwszych oznaków i symboli w przyrodzie. Mimo, iż na dworze z dnia na dzień jest co raz cieplej, widać już pąki na drzewach, pierwsze motylki i wiosenne kwiaty, na prawdziwą wiosenną aurę trzeba niestety jeszcze troszkę poczekać. Pogoda płata nam bowiem czasem figle. Jednak są sposoby, aby przyspieszyć nadejście wiosny, aby rozweselić każde wnętrze. Ze sposobów tych skorzystały 4-latki. Po długim spacerze, mającym na celu szukanie symboli wiosny, obserwację przgotowań ludzi do jej nadejścia, 4-latki rozpoczęły swoje przygotowania od dekoracji sali, gdzie dominuje oczywiście zieleń. Kolejnym zaś przedsięwzięciem było założenie kącika przyrody. Posialiśmy tam rzeżuchę, która rośnie tak szybko, że mogliśmy jej spróbować podczas śniadania, wykonując kolorowe, wiosenne kanapki. W naszym kąciku nie zabrakło także cebuli, kwiatów wysianych przez nas z nasionek i cebul, a także gałązek pięknie kwitnącej forsycji, czy też brzozy.
Szukanie wiosny i jej symboli było niewątpliwie ciekawą i wspaniałą zabawą, jak również pretekstem do kształtowania pojęć przyrodniczych, poznania nazw roślin oraz warunków, jakie są im potrzebne do prawidłowego wzrostu i życia.
Warto też dodać, że zabawa ziemią do kwiatów, którą można się troszkę pobrudzić to także wspaniałe przeżycie...