Zabawy z matematyką na śniegu
Jak pisałyśmy wcześniej 27.01.2011 sześciolatki z grypy „Motylki” same przygotowały „zielone śniadanie” i z apetytem je skonsumowały. Strawa i towarzyszące słońce dostarczyło dzieciomsporej dawki energii. Panie nauczycielki postanowiły wykorzystać zgromadzoną przez dzieci siłę i zorganizowały w ogrodzie przedszkolnym zajęcia z edukacji matematycznej.
Idealna pogoda, lepki śnieg i sprawne sanki sprawiły, że z zabawami matematycznymi na śniegu nie było żadnego problemu. Emocjonalne zaangażowanie uczestników i naturalne doświadczenia sprawiają, że przyswajanie wiedzy staje się łatwiejsze.
Dzieci podzielone na grupy toczyły kule od największych do najmniejszych, a potem łączyły je tworząc bałwany.
W cel doskonalenia prawidłowego liczenia, posługiwania się liczebnikami porządkowymi i kształtowania sprawności rzutów, dzieci lepiły kule śniegowe, przeliczały je, rzucały najdalej jak potrafiły i trafiały do wyznaczonego celu.
Korzystając z cienia, które dawało słonko sześciolatki próbowałyodtworzyć z własnych sylwetek graficzny obraz różnych cyfr. Ta zabawa uruchomiła lawinę fantastycznych pomysłów. Dziecięca wyobraźnia nie zna granic!
Na zakończenie dobrze rozwiązanych zadań matematycznych , dzieci zjeżdżały parami na sankach, zachowując bezpieczeństwo własne i rówieśnika. Odbył się również wyścig rydwanów. Radość i szczęście przeplatały się na twarzach uczestników zabawy.
W takich momentach przychodzi sentymentalne wspomnienie dzieciństwa. Jeśli to czujesz, dołącz do zabawy i zjedź na sankach z dzikim okrzykiem. Pozwól aby pył drobnego, zimnego śniegu oprószył ci poliki. My dorośli też możemy przez chwilę poczuć się jak dzieci.
Pozdrawiamy wszystkich, którym matematyka nie jest „kulą śniegową u nogi”, szczególnie w samym środku zimy!
Nauczycielki P – 12 w Koszalinie:
Monika Szałajko i Agata Kaczmarek.