Tajemniczy gość w naszym przedszkolu
W dniu 19 listopada 2010 r. w naszym przedszkolu, po długim oczekiwaniu, pojawił się w pięknym stroju, niczym z bajki najprawdziwszy w świecie Indianin noszący imię Shimenotek czyli Jabłoń z plemienia Ojibway. Wyglądał zdumiewająco…
Po krótkiej rozmowie dowiedzieliśmy się, że Shimenotek naprawdę nazywa się Gene Bannon, ma 68 lat i przyjechał do nas z Kanady. Był to jego drugi pobyt w naszym kraju. Pierwszy raz był w Polsce w roku 2001. Wtedy dowiedział się o Łagiewnikach i o Bożym Miłosierdziu. W tym roku dzięki jego wieloletnim staraniom przyjechał razem z dwoma wydelegowanymi osobami tj. Armand Danis emerytowany dyrektor szkoły oraz Stepan Bilyinsky, Ukrainiec z pochodzenia po relikwie św. siostry Faustyny do Krakowa.
Gene na codzień pracuje jako sędzia pokoju, lecz przede wszystkim jest rdzennym Indianinem, który bardzo pielęgnuje rodzinne tradycje. W swojej wspólnocie indiańskiej jest tancerzem, a tańce, w których uczestniczy trawają od piątku do niedzieli. Shimenotek zademonstrował nam jak wygląda taki taniec i my również mieliśmy okazje tańczyć razem z nim. Indianinowi do tańców przygrywały bębny, na których grali jego dwaj towarzysze jak i również chętne dzieci z naszego przedszkola. Tańce przeplatane były opowiadaniami o zwyczajach i tradycjach indiańskich, których słuchaliśmy z wielkim zainteresowaniem.
Na pamiątkę swojej wizyty goście z Kanady podarowali nam flagę swojego państwa, a nasza Pani Dyrektor wręczyła gościom pamiątki z Krakowa.
Bardzo się cieszymy z wizyty wspaniałych gości i mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś nas odwiedzą. Było to fascynujące spotkanie!