Zabawy z cieniem
Ten mój cień, śmieszny cień, chodzi za mną cały dzień.
Robi wszystko to co ja: ja gram w piłkę - on też gra
Ja na schody - on na schody, ja jem lody - on je lody,
Ja przez płot - on przez płot, gotów jest do różnych psot.
Podczas smutnego, deszczowego, jesiennego dnia pani zaproponowała zabawy z cieniem. Słuchając wierszyka jednocześnie naśladowaliśmy to, co w nim było. Na ekranie nasz cień podskakiwał, jadł lody, grał w piłkę, skakał przez płot. Potem oglądaliśmy cienie rzucane przez różne przedmioty (papier, płyta, folia, drewno) i zastanawialiśmy się dlaczego jedne przedmioty dają mocny cień, a inne niewielki. Był też teatrzyk cieni i za pomocą sylwet zwierzątek odegraliśmy treść wiersza "Zwrotka". Fajną zabawą było odgadywanie przez kolegów, kto ukrył się za białym ekranem? Wszystkim udało się znakomicie i ciekawi jesteśmy czy nasi rodzice rozpoznają nas po cieniu. W kolejnym dniu sami zrobiliśmy kukiełki i bawiliśmy się w teatrzyk.