Kowal
„Jestem sobie kowal mam zawsze robotę.
Spod mojego młota lecą iskry złote.
Buch, buch, buch – jestem sobie kowal zuch….”
Takimi słowami rozpoczyna się wesoła piosenka o zawodzie kowala.
W październikowy słoneczny, ale wietrzny dzień, sześciolatki z Przedszkola Nr 12 w Koszalinie (grupa Motylki – Pani Moniki i Agatki) odwiedziły kameralny zakład kowalstwa artystycznego. Przywitał nas sympatyczny kowal i zaprosił na pokaz swoich umiejętności.
W piecyku palił się ogień, który rozpalił nie tylko naszą ciekawość, ale i lekko zmarznięte ręce.
W trakcie warsztatów dzieci dowiedziały się na czym polega praca kowala, jakich narzędzi używa do wyrobu różnych przedmiotów. Okazało się, że oprócz sprawności manualnej potrzebna jest duża wyobraźnia.
Dzieci były zachwycone, dotykały i podziwiały eksponaty wykonane przez mistrza. Poznały stare narzędzia i dowiedziały się co to jest miech, kowadło, młot, itd. Specjalnie dla naszego przedszkola, kowal wykonał pamiątkowe podkówki
z dedykacją.
O swoich przeżyciach dzieci opowiadały przed kamerą i udzieliły wywiadu lokalnej prasie. Na koniec wszyscy uczestnicy wycieczki zaśpiewali wesołą piosenkę o kowalu. Na twarzy gospodarza malował się podziw i zadowolenie.
W drodze powrotnej trwała ożywiona dyskusja, aż para z ust dzieci buchała jak z kowalskiego pieca.
Po powrocie do przedszkola dzieci wykonały prace plastyczne, z których najładniejsze zostały nagrodzone. Wszystkie dziecięce „dzieła” przekazaliśmy do kuźni, aby cieszyła oczy klientów i samego mistrza.
„…..kowal zuch….” – brzmi refren po kolejnej zwrotce – ja osobiście dodałabym że na medal!.
Pracownia choć mała ma swój klimat – jak właściciel, który nosi niepowtarzalny kapelusz i świetnie opowiada o zdobytym fachu. Z całą pewnością odwiedzając to miejsce można zatracić się w przeszłości
i docenić swoją wyobraźnię!
Monika Szałajko i Agata Kaczmarek z Przedszkola nr 12 w Koszali