Żółte przyjęcie
Koleżanka z naszej grupy zaproponowała, by odbyło się „Żółte przyjęcie”. Oczywiście zgodziliśmy się i dziś właśnie był taki „Żółty dzień”. Niektórzy z nas mieli żółte ubrania, były żółte tulipany, bratki, gerbery, żółte serwetki, słomki, balony, a nawet parasolki do babeczki, którą przyniosła nam mamusia Bartłomieja. Zanim jednak zasiedliśmy do stołu odbyły się zajęcia, a w roli głównej wystąpiło słońce.
Układaliśmy zdania o słońcu i jak się udało dokładaliśmy promyczki, potem malowaliśmy na żółto klamerki do bielizny i papierowe kółka. Zrobiliśmy słoneczka z żółtego papieru, z którymi wesoło się bawiliśmy przy piosence „List do słońca”. Wesołe słoneczka powstały również z pomalowanych kółek i klamerek, zdobią teraz przedszkolny korytarz. Po obiedzie sami przygotowaliśmy stół na przyjęcie. Układaliśmy stoliki, na których położyliśmy kwiaty i serwetki. Babeczki przystrojone zostały kolorowymi parasolkami.
Miło usiąść przy tak pięknie, wiosennie przystrojonym stole i w gronie kolegów zajadać się pysznym, słodkim deserem. Nawet pogoda dopisywała, bo przez cały dzień towarzyszyło nam słoneczko.