Żegnamy zimę, witamy wiosnę
Pożegnanie zimy
(E. Romaniec – Zawadzka)
Ostatnie wzgórki śniegu już znikają na łące.
Cała ziemia paruje, i wyżej świeci słońce.
Bałwanek na podwórku już się zamienia w wodę,
a wierzby wokół domu puszczają pędy młode.
Lecz wiosna nie przychodzi choć ciągle o niej śnimy,
bo boi się Marzanny złej wróżki śnieżnej zimy.
Nie zakwitną pierwiosnki, nie zazielenią się zboża,
dopóki zła Marzanna nie odpłynie do morza…
W naszym przedszkolu tradycyjnie, jak co roku żegnamy zimę i witamy wiosnę. Wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na cieplejsze dni i na to, żeby w końcu zawitała do nas Pani Wiosna. Wyruszyliśmy więc w wielobarwny pochód w radosnych nastrojach, z kukłami Marzanny, ze śpiewem na ustach i z nadzieją, że zima na dobre od nas odejdzie. Po drodze zobaczyliśmy na niebie powracające do nas z ciepłych krajów ptaki. To piękny widok i dobry znak.