"Na miotłach" czyli andrzejkowe czary mary
„Hokus pokus, czary mary, niech się spełnią andrzejkowe czary”.
Takim zaklęciem grupa Zajączki rozpoczęła andrzejkową zabawę. Jak wiemy w dzień Andrzeja starym zwyczajem polskie dziewczyny spotykały się po chatach. Tam wróżyły sobie, która pierwsza wyjdzie za mąż i jakie imiona będą nosili ich mężowie.
Panny lały na wodę stopiony wosk, z którego powstawały różne figury a następnie odczytywały ich znaczenie.
My dzisiaj także powróżyliśmy według tej tradycji, próbując odgadnąć naszą przyszłość - losowaliśmy szczęśliwą liczbę, rzucaliśmy pieniążek do wody (by wróżby się spełniły), laliśmy wosk, kręciliśmy zaczarowaną butelką( aby dowiedzieć się, jaka czeka nas w przyszłości podroż), przesuwaliśmy buty do wyjścia. Były również czary na słodko, czyli ukryte wróżby w rogalikach lub pieniążek w cukierku.
Wróżby były przerywane tańcem przy piosence „ Na miotłach” oraz zabawą w „woskowe figury”.
Dzień ten dla naszych milusińskich był pełen wrażeń, i tym atrakcyjniejszy, że udział w zabawie brali rodzice.