Konkurs "Moje drzewo genealogiczne"
Gdynia to specyficzne miasto. Wprawdzie leży na Kaszubach, ale rodowitych Kaszubów mieszka w niej niewielu. W czasie zajęć dotyczących historii powstania miasta dzieci dowiedziały się, jak dużo ludzi przyjechało nad morze, aby budować port i stocznię. Wspólnie z przedszkolakami postanowiliśmy zbadać, które z naszych dzieci jest gdynianinem z dziada pradziada.
Do śledzenia losów rodzin zaangażowani zostali rodzice i dziadkowie naszych wychowanków. Te poszukiwania bardzo się przedszkolakom spodobały . A najciekawsze było przypinanie kolorowych karteczek, oznaczających miejsca urodzenia rodziców i dziadków, na dużej mapie Polski. Szybko okazało się, że rodowitych gdynian jest tylko kilku, bo wkrótce cała mapa pokryła się karteczkami. Wiele było dyskusji na ten temat, a zainteresowanie dzieci własnym pochodzeniem z upływem czasu wcale nie malało. Chętnie podchodziły do mapy, opowiadały innym o swojej rodzinie, prosiły o pomoc przy odczytywaniu nazw miejscowości. Wychodząc naprzeciw zainteresowaniom wychowanków zaprosiłam ich wraz z rodzinami do wzięcia udziału w konkursie plastycznym na temat "Moje drzewo genealogiczne". Na konkurs wpłynęło wiele prac. Były drzewa malowane, wydzierane, wycinane, a nawet ulepione z masy solnej. Niektóre z nich wyróżniały się niekonwencjonalnym podejściem do tematu: jeżyk z jabłkami na grzbiecie, motylek, żaglowiec. Wszystkie prace były interesujące i jury miało duży kłopot z wyborem tych najlepszych.
Ale nie to było najważniejsze w tym konkursie. Najważniejsze było zaangażowanie i współpraca wszystkich członków rodziny (nawet tych najmłodszych) nie tylko w czasie gromadzenia informacji, ale także podczas tworzenia pracy na konkurs plastyczny.