W Stumilowym Lesie - Zielona noc w Miejskim Przedszkolu Nr 5
„W Stumilowym Lesie” – pod takim hasłem przebiegała zabawa, w której wzięło udział blisko siedemdziesięcioro sześciolatków oraz pięciolatków z grupy Misie, Muchomorki oraz Smerfy, które od września rozpoczną edukację w szkole podstawowej. Tego typu impreza odbyła się już po raz czwarty w Miejskim Przedszkolu Nr 5 im. Kubusia Puchatka w Sokołowie Podlaskim i tak jak tematyczne bale karnawałowe, stały się tradycją naszej placówki.
19 czerwca 2015 roku w godzinach popołudniowych w przedszkolu zjawiły się dzieci, aby wspólnie ze swoimi wychowawcami oraz opiekunami spędzić noc w przedszkolu. Aby wejść do Stumilowego Lasu należało powiedzieć ustalone wcześniej hasło: „Kubuś Puchatek fajny jest, on jest the best”. Na miejscu przedszkolaki złożyły przysięgę w obecności pani dyrektor, Hanny Czartoryjskiej. Po tym uroczystym obrzędzie dzieci wykonały swoje portrety, które umieściły na pamiątkowej tablicy absolwentów rocznika 2015. Dalszym punktem programu było poszukiwanie skarbu w ogrodzie przedszkolnym, zgodnie ze znalezionymi przez dzieci wskazówkami oraz fragmentami mapy. Mali przyjaciele Kubusia Puchatka podzieleni na dwie drużyny mieli za zadanie odszukać ukryte litery i rozwiązać zagadki pozostawione w domkach zwierzątek ze Stumilowego Lasu. Dzieci bardzo szybko rozwiązały zagadki, jednak cała trudność polegała na wykopaniu ukrytego skarbu. W tym przypadku trzeba było wykazać się wielką cierpliwością. Czekoladowe talarki oraz lizaki ukryte w skrzyni bardzo wszystkim smakowały, a dodatkowo zaostrzyły apetyt na dalsze przygody. Po zakończonej grze terenowej dzieci upiekły kiełbaski na ognisku.
Po kolacji na korytarzu przedszkolnym odbyła się dyskoteka piżamowa, a po niej wieczorny seans filmowy z popcornem. Po tak emocjonującym dniu mali przyjaciele Kubusia Puchatka usnęli w przyniesionych przez siebie śpiworach, na przedszkolnych materacach, co na pewno przypomniało im czas, kiedy leżakowały w przedszkolu będąc w maluchach.
Nad ranem przyszedł czas na tygrysie psikusy, czyli malowanie twarzy śpiącym przedszkolakom. W sobotni poranek, tuż przed 6 rano dzieci z radością odbyły wojnę na poduszki. Po zapakowaniu rzeczy dzieci udały się na śniadanie, które zjadły ze smakiem. Na zakończenie imprezy wszyscy pożegnali się ustalonym okrzykiem, a następnie otrzymali odznakę „Przyjaciela Kubusia Puchatka”. W związku z tym, że na dworze była piękna pogoda, dzieci udały się do przedszkolnego ogrodu skąd odbierane były przez swoich rodziców, którzy stęsknieni przybywali po swoje pociechy, mające im tyle do opowiedzenia.