Magiczny atrament w "Akademii Rozwoju"
No cóż. Sok z cytryny nie mógł się zmarnować, dlatego tez wykorzystaliśmy go, jako niewidzialny atrament. Najpierw narysowaliśmy wiosenne kwiatki, a następnie, aby zobaczyć, co powstało musieliśmy "upiec" obrazki - włożyliśmy obrazki do rozgrzanego piekarnika, gdzie pod wpływem ciepła naszym oczom ukazały się piękne kwiatki:)