POWITANIE JESIENI - PIKNIK RODZINNY
POWITANIE JESIENI - PIKNIK RODZINNY
„DARY SADU I OGRODU”
W SAMORZĄDOWYM PRZEDSZKOLU NR 130
Pod takim właśnie hasłem na powitanie Jesieni, zorganizowany został w dniu 2.10.2014 r. w Samorządowym Przedszkolu nr 130 w Krakowie, piknik rodzinny. Ponieważ pogoda nam sprzyjała, wraz z rodzicami wyszliśmy na spotkanie Jesieni do przedszkolnego ogrodu. Jak zwykle wszystkie dzieci, ich rodzice, nauczyciele i personel obsługowy mocno zaangażował się w działaniach, by powitanie Jesieni było wspaniałe, radosne i jesienne.
Celem tego jesiennego spotkania było przywitanie nowej pory roku, poznanie darów jakie ze sobą niesie, przypomnienie, że warzywa, owoce i jarzyny to ważne dla zdrowia wartości odżywcze. Przygotowywany piknik rodzinny pozwolił także, na poznanie możliwości wykorzystania warzyw i owoców w codziennym żywieniu, zaangażowanie rodziców do podejmowania wspólnych wyzwań oraz wyposażenie przedszkolaków w niezbędne owoce i warzywa potrzebne do przygotowania z nich różnych smakołyków.
Istotnym dla nas wszystkich celem była integracja środowiska rodzinnego z przedszkolem, zachęcenie rodziców do wspólnego działania w ramach współpracy, a także mobilizacja do podjęcia wspólnych gier i zabaw, spędzenie z dziećmi wolnego czasu na świeżym powietrzu w ogrodzie.
A ogród na tę okoliczność jak nigdy dotąd, jawił się wszystkim przybyłym, niczym przepiękne grzędy dojrzewających w słońcu warzyw, które równiutko, w drobną kosteczkę skrojone, spoczywały w miskach sałatkowych majonezem delikatnym okryte. Te z selerem naciowym, te zaś z groszkiem zielonym i marchewką, przez dzieci z paniami swymi przygotowane. Oj było ich wiele, a każde kusiło gości swym wyglądem, zapachem i smakiem.
W wielkich garach, niczym złota lawa przelewała się zupa dyniowa, rozgrzewająca i smaczna
przygotowana przez przedszkolne kuchareczki, które uwijały się jak w kieracie, by nadążyć w obsłudze żądnych jej smaku rodziców, a smak ten jak mówili, zapamiętają na długo, bo niektórzy poczuli go po raz pierwszy.
Stoły okryte białym obrusem uginały się od wspaniałych ciast i deserów, do wykonania których użyto smakowitych owoców. W roli głównej wystąpiła szarlotka w kilku odsłonach. Raz typowa, gładziutka cukrem pudrem posypana, dalej z pianą z białek i z cukrem ozdobna, a na koniec z kakao i tartym ciastem na wierzchu ustrojona. W wielkich, szklanych dzbanach podano jak przystało soki owocowe. Szare z jabłek świeżutkich przez starszaki z panią Ewą wyciśnięte, obok z marchwi czerwone i pomarańczowe, a wszystkie zachęcające odżywcze i zdrowe.
I owoców na stołach było też bez liku, jabłka, gruszki i śliwki w przepięknym koszyku.
Grupa V zrobiła wszystkim po szaszłyku, dając takie owoce jakie tylko miała i była z nich ozdoba na stołach wspaniała. I choć dynia na sobie miała ich bez liku, to najszybciej zniknęły i nie było szaszłyków.
Na początek instruktorka dała się we znaki, prowadząc aerobik wszak nie byle jaki. Wszyscy prawie równiutko rękami machali, do wesołej piosenki, którą dobrze znali. Przy rytmach tej piosenki się powyginali, by pokazać dzieciakom, że też są wspaniali.
Potem wiersze, piosenki i inscenizacje utrwaliły w temacie, który dobrze znacie, bo te „Dary i sadu i dary ogrodu”- wszak zapamiętać trzeba i to już za młodu!
Piosenka pt: „Sałatka jarzynowa” zaprosiła wszystkich do dalszych degustacji, którym nie było końca. Tak więc jedni zajadali się smakołykami, a inni brali udział we wspaniale organizowanych przez nauczycielkę panią Jolantę Bogucką zabawach i konkursach .
Jesienny, rodzinny piknik w naszym przedszkolu udowodnił, że Jesień, którą przywitaliśmy wspólnie, może być piękna, radosna i pożyteczna.
mgr Marta Juszczak