Podziemia kredowe
Nareszcie nadszedł ten moment, kiedy dzieci bez lęku mogły zwiedzić zabytkową Kopalnię kredy. Przedszkolaki bardzo chciały spotkać się z władcą podziemnych, kredowych korytarzy. Zanim weszły do jego królestwa, musiały trzy razy stuknąć zabytkową, ciężką kołatką w drewniane drzwi, by obudzić ducha. Punkty oświetleniowe korytarzy są nieco od siebie oddalone, w związku z tym dzieci miały okazję przejścia w ciemności co pewien czas. Dotykały wówczas wilgotnych, kredowych ścian zabierając białą pamiątkę na kurtkach. Przewodniczka bardzo przystępnie opowiadała ciekawe historie związane z Chełmem i podziemiami kredowymi. W pewnym momencie cała grupa znalazła się w ślepym korytarzu i nagle zgasło światło, a oczom maluchów ukazał się Duch Bieluch. Cisza zapanowała wśród rozgadanych zwykle 4- i 5-latków, a duch przestrzegał przed samowolnym oddalaniem się od grupy, pożartował z dziećmi i... znikł. Nie była to jedyna niespodzianka poczas wycieczki. Dzieci natknęły się na Białego Niedźwiedzia, który opowiedział zdarzenie sprzed wielu wieków. Skutki spotkania Tatarów z niedźwiedziem, obrońcą chramu chełmskiego mozna zobaczyć do dzisiaj. Mieszkańcy naszych wzgórz, wdzięczni za obronę przed najeźdźcą, postanowili umieść w herbie miasta Białego Niedźwiedzia między trzema dębami.
Wycieczka była bardzo pouczająca i ekscytująca. Pełni emocji i wrażeń wróciliśmy do przedszkola zahaczając o zabytkową studnię, pod którą byiiśmy wiele metrów pod ziemią.