🌸 Witaj wiosno! Książka miesiąca -30% – Sprawdź

Akademia Edukacji

Szkolenia na najwyższym poziomie. Rozwijaj się wygodnie online lub stacjonarnie.

O Akademii
Polecamy
Akademia Dziecięcej Matematyki
Akredytacja
Akademia Edukacji jest Niepubliczną Placówką Doskonalenia Nauczycieli. 25 czerwca 2024 r. uzyskała przedłużenie akredytacji Małopolskiego Kuratora Oświaty otrzymanej dnia 31 lipca 2019 r. Nr decyzji: NP.5470.4.2024.MD

Moje szczęście jest we mnie

Wydarzenie dodał(a) Dagmara Pietrzycka-Rejowicz ponad 12 lat temu · 1004 wyświetleń
Wpis sprawdzony przez moderatora


„SZCZĘŚCIE” – bajka gruzińska
Było nie było, w bajkach wszystko się zdarzyć może... Mieszkał w górzystym kraju za wielkim i czarnym morzem pewien gospodarz, właściciel stad bydła i owiec. Był uczciwy, pracowity, trzeźwy, nigdy i nikomu nie wyrządzał krzywdy. Owce i cielaki mnożyły mu się co roku po wielokroć ? ni głód, ni choroby ich nie trapiły. Wszystkie stada pasły się w górach i na łąkach bez nadzoru i ani zwierzęta im nie szkodziły, ani żaden człowiek, ponieważ u owego gospodarza nie było wrogów. W tym samym kraju mieszkał też pewien darmozjad i okropny leniuch. Niczego nie robił i nawet nie chciało mu się wstawać. Inni pracowali a on tylko z boku na bok się przewalał narzekając na los i biedę, która go trapiła.
Pewnego razu spotkał go zamożny gospodarz i powitał:
– Jak się masz przyjacielu?
– Ach, co to za życie – zajęczał leniwy biedak – ledwie żyję z głodu.
– Chodź do mnie – powiedział właściciel stad – popracujesz u mnie rok, pomożesz mi w gospodarce i przy zbiorze winogron, to dam ci parę dobrych byków. Zaorzesz, zasiejesz i syty będziesz.
Podumał próżniak – ot, trzeba by pracować dla niego, wysilać się za parę byków. Lepiej pójdę sobie na pastwiska i zabiorę co tylko zechcę. Przecież pasą się bez pilnowania, więc kto mi przeszkodzi?
Tak jak pomyślał, tak i zrobił. Poszedł w góry na pastwisko. Patrzy, a tu stado rozeszło się po całym pastwisku a pastucha żadnego nigdzie nie widać. Widząc to bogactwo aż go ścisnęło serce z zazdrości.
Podszedł bliżej niegodziwiec i gdy był już bardzo blisko, rozległo się nagle jakby delikatne dzwonienie. Na ten dźwięk wszystkie krowy, byki i owce na pastwisku podniosły głowy i pobiegły w jedno miejsce zbijając się w stado. Podszedł zaciekawiony także i ów leniuch nad leniuchy. Pośrodku stada stał malutki człowieczek a wokół niego krowy i owce łaszące się do niego. A to któraś go liźnie po twarzy, a to druga po rękach – on się im odwzajemnia gładząc po łbach i sierści. Zwierzęta ufnie patrzą na niego i podstawiają głowy do głaskania.
Zdziwił się niezmiernie próżniak i pyta:
– Kto ty? Co za dziwadło – skąd się nagle tutaj wziąłeś? Przecież przed chwilą nikogo tutaj nie było.
– Jestem Szczęściem właściciela tego stada – odpowiedział malutki człowieczek – tylko ja strzegę jego zwierząt i nikomu nie daję ich skrzywdzić czy ukraść.
– A gdzie jest moje Szczęście? – spytał leniwy biedak.
– Twoje Szczęście jest na takiej a takiej górze i za takim a takim krzakiem – odpowiedział człowieczek.
– A znajdę swoje Szczęście jeśli tam pójdę na tę górę i za ten krzak?
– A czemu miałbyś go nie znaleźć? Jak pójdziesz to znajdziesz – odpowiedziało Szczęście właściciela wielkiego stada.
Poszedł darmozjad przed siebie. Szedł i szedł, zmęczył się mocno, ale brnął dalej aż dotarł do owej góry. Patrzy wokół i patrzy, szuka i szuka a szczęścia swojego nigdzie nie znajduje. Zmęczony i rozczarowany położył się pod drzewem i zasnął pełen żalu. Przespał się przyzwoicie i obudził, gdy słońce już zachodziło. Nagle usłyszał, że ktoś głośno i przeraźliwie wzdycha i jęczy. Wstał i rozejrzał się. Pod kolczastym krzakiem tarniny leżał strasznie wychudzony, wręcz sama skóra i kości, człowieczek, który to niemiłosiernie jęczał i “ochał”.
– Kto ty? Co za dziwadło? I czemu ty tak się tutaj tarzasz? – spytał leniuch.
– Jestem twoim Szczęściem – odpowiedział jęczący człowieczek.
– Ach ty próżniaku! – rozzłościł się leniuch – jakie ty moje szczęście, skoro tylko leżysz i walasz się tu po ziemi. Ja z głodu umieram, a ty sobie tutaj leżysz i wcale o mnie nie myślisz.
– Ty leżysz lub śpisz i ja leżę lub śpię. Ty siedzisz bezczynnie, a ja tym bardziej – odpowiedziało mu na to jego Szczęście. – Wstań, rusz ręką, potrudź się trochę, popracuj, to i ja ciebie wspomogę – a wtedy i radość, i dostatek przyjdą.
Poszedł biedak myśląc o tym, co mu jego szczęście powiedziało, zakasał rękawy, wziął się za robotę. Nie szczędził sił a i praca zaczęła go radować. Po jakimś czasie wydobył się z biedy i stanął na nogi. Potem ożenił się, założył rodzinę i żył wesoło pamiętając o tym, że sam odpowiada za to jakie będzie jego szczęście.

Strona www dla przedszkola – przykładowy szablon

Strona www dla przedszkola Tylko 259 zł/rok

Gotowa strona, domena i serwer – bez pomocy informatyka. Otrzymujesz wszystko w jednym miejscu:

  • gotową stronę www z profesjonalnym szablonem,
  • prosty panel, który obsłuży każdy nauczyciel,
  • pełne wsparcie techniczne w cenie.

Wyślij wiadomość do Dagmara Pietrzycka-Rejowicz

Bądź na bieżąco z najnowszymi treściami

Zapisz się do newslettera i otrzymuj najlepsze materiały prosto na swoją skrzynkę

Zapisz się do newslettera