L - jak lalka...
...czyli wielki bal u Przyjaciół Kubusia Puchatka. Lalki pięknie wystrojone i wyczesane z niecierpliwością czekały na przyjście nowych koleżanek. Bo właśnie dzisiaj dziewczynki miały przynieść z domu swoje lalki. ojej...martwią się lalki z sali, czy te nowe będą się z nami bawić? Oczywiście, że będą, nie ma co się bać. Bal był na sto par. Muzyka porwała do tańca nawet chłopców. Dziewczynki z lalkami wywijały jak mogły najlepiej. Nie zabrakło też słodkości. Na słodki poczęstunek zaprosiliśmy swoich kolegów z grupy Krasnale. Było bardzo lalkowo
.