Bajeczna Księga - grupa 4,5, 6-latków z Pawlikowic
Tym razem nasza „Bajeczna Księga” powędrowała do domu pięcioletniego Maksa, który razem z rodzicami napisał dalsze przygody Zuzi. Przyjęcie urodzinowe trwało jeszcze długo, a wszyscy bawili się doskonale. Gdy po skończonym przyjęciu Tosia i Tymek wracali do domku Babci postanowili, że następnego dnia zrobią swojej przyjaciółce niespodziankę i zabiorą ją do Leśnej Krainy Zabaw. Babci spodobał się ich pomysł i zgodziła się, że razem z rodzicami Biedroneczki zabiorą dzieci do leśnego parku rozrywki. Babcia wzięła konwaliowy telefon i zadzwoniła do rodziców Zuzi, żeby powiedzieć im o pomyśle Motylków. Rodzicom Biedroneczki również spodobał się pomysł i obiecali, że w tajemnicy zabiorą Zuzię na wycieczkę. Gdy Zuzia z rodzicami dotarła na miejsce była bardzo zaskoczona, bo nie spodziewała się, że znajdzie się w Leśnej Krainie zabaw. Rodzice powiedzieli jej, że to nie był ich pomysł tylko Tosi i Tymka, którzy nagle się pojawili i głośno wykrzyczeli NIESPODZIENKA. Zuzia bardzo się ucieszyła widząc swoich przyjaciół, którzy postanowili zrobić jej prezent urodzinowy. Dzieci szybko pobiegły się bawić, a Babcia z rodzicami Zuzi udali się do leśnej kawiarenki. Biedroneczka z Motylkami skakały na koniczynkowej trampolinie, zjeżdżały z muchomorka, huśtały się na huśtawce. A w tym czasie Babcia i rodzice Biedroneczki w spokoju delektowali się nektarową herbatką. W pewnym momencie ich spokój przerwały rozpłakane Motylki, które przybiegły i powiedziały, że bawiły się w chowanego i nagle Zuzia gdzieś zginęła i nie mogą jej nigdzie znaleźć!Wszyscy ruszyli na poszukiwania Biedroneczki. Sprawdzali każdy listek, każdy kwiatek, każdą trawkę. W końcu udało się im odnaleźć Zuzię i bardzo się ucieszyli, ale większe od tej radości okazało się ich zdziwienie kiedy zobaczyli, gdzie mała Biedroneczka się schowała.