Opowiadanie "Wiosenno-wielkanocnie" Dagmara Zosiuk
W tym roku wszyscy wyczekiwali wiosny z utęsknieniem. Ptaki już zaczęły się niecierpliwić, kwiaty głośno komentowały niepunktualność najpiękniejszej pory roku, nawet staremu dębowi nie spodobały się wciąż trwające chłody i mrozy.
- Ćwir, ćwir, jak zimno, brr, czy wiosna całkiem o nas zapomniała?- zaniepokoił się wróbel.
- Wiosna spóźnia się i to bardzo, a jeśli nie przyjdzie wcale?- przejęły się przebiśniegi.
- Mogłoby się w końcu zrobić cieplej. Od tego zimna zamarzają mi skrzydełka i niedługo zabraknie pożywienia.- wyszeptał cichutko skowronek.
- Nasze listki pokryte są białym puchem!- zawtórowały krokusy.
Wtem na niezadowolenie roślin i zwierząt, zza krzaczka wyskoczył nikt inny, jak sam Zając Wielkanocny. Pojawił się znienacka i niespodziewanie. Uradowany rzekł:
- Nie martwcie się, wiosna trochę się spóźniła, ale jak do Was biegłem, spotkałem ją po drodze. Niesie wielką torbę kwiatów, zielonej trawy i ciepłego powietrza, nie chciała pomocy, tylko z uśmiechem odparła, że sama musi sobie poradzić.
- A gdzie konkretnie jest teraz wiosna?- zainteresował się najmłodszy członek rodziny krokusów.
- Jest gdzieś za siódmą doliną i oprócz worka niesie ze sobą koszyczek wypełniony smakołykami, a także świeży powiew wiatru i promienie słońca. Wiosna przyniesie Wam kochani Wielkanoc.- ogłosił Zajączek.
- A co to jest Wielkanoc?- chóralnie zapytały wszystkie zwierzęta i rośliny, które z niecierpliwością wyczekiwały wiosny.
- Wielkanoc to święto przysmaków, kolorowych pisanek, palemek, bazi, kwiatów i mnóstwa ciepła. To święto obchodzone jest wiosną.- odpowiedział zając.
- Podoba mi się ta Wielkanoc- powiedział wróbel.
Nagle ku uciesze wszystkich mieszkańców lasu, zza brzozy wyłoniła się piękna, pachnąca słońcem i kwiatami wiosna.
- Witam wszystkich, przepraszam za spóźnienie, ale już jestem. Przynoszę słońce, ciepło i Wielkanoc.
- Wiosno, zapraszamy Cię serdecznie, a za te spóźnienie się nie gniewamy, no może troszeczkę…- roześmiała się stokrotka.
Wiosna, Zajączek Wielkanocny, zwierzęta i rośliny usiadły przy stole zrobionym z drewna i wspólnie cieszyli się Wielkanocą. Wiedzieli, że warto było cierpliwie czekać, ponieważ wiosna przyszła do lasu ze wspaniałym świętem i przede wszystkim ciepłem, za którym wszyscy tak tęsknili.