Emocje przez duże E!

Oczywistym dla wszystkich jest to, że nieodzownym elementem życia są emocje. Codziennie przeżywamy ich całe mnóstwo, radzimy sobie z nimi raz lepiej raz gorzej. W dobie zbyt dużej ilości bodźców: dźwięków, kolorów, faktur, naszym dzieciom jest coraz ciężej radzić sobie z emocjami. Nie wiedzą w jaki sposób je wyrażać aby nie krzywdzić siebie i innych. Najczęściej złość czy smutek rozadowują krzykiem, płaczem, biciem. Nie potrafią nazywać uczuć, a co dopiero o nich rozmawiać czy podejmować właściwe rozwiązania. Obserwując dzieci z mojej grupy i szukając rozwiązań aby pomóc mówić im o tym co czują przejżałam co oferuje nam rynek piśmienniczy i.... zostałam pozytywnie zaskoczona. Niektóre pozycje zasługują na dużą uwagę. Nasze 6-latki chętnie słuchają przygód innych dzieci, zwierząt. Same zaczynają sugerować jak powinna ostąpić dana postać. Zaczęły mówić jak one się czuły w podoobnych sytuacjach, a co najważniejsze niektórym udaje się już w codziennych trudnych sytuacjach wprowadzać te rozwiązania w życie. Tytuły które przykuły moją uwagę: przygody małego kruka np. "Mały Kruk. Czy warto kłamać?", "Strach ma wielkie oczy czyli o tym, że każdy się czasem boi.", "Wszystko moje! Czyli o tym, jak kruk zrozumiał, że przyjaźń jest najważniejsza", "Przygody Fenka. Emocje. Złość", seria o Guciu np. "Uczucia Gucia. Gucio się złości", "Uczucia Gucia. Gucio się boi.", "Uczucia Gucia. Gucio się wstydzi."