Bajeczna Księga
Malinka z mamą, wreszcie obudziły Zuzię ze snu. Jej pięny sen przekonał ją, że strach i nieśmiałość są zupełnie niepotrzebne. Zrozumiała, że inny wygląd wcale nie przeszkadza w poznawaniu nowych przyjaciół. Od teraz już nie mogła doczekać się balu. Bardzo chciała tam być, dlatego poprosiła mamę o pomoc w przygotowaniu niebieskiego kapelusza. I tak zaczął się kolejny dzień biedronki Zuzi. Do przedszkola szła już z uśmiechem i radością. Wszysycy dziwili się jak jedna noc mogła zmienić nieśmiałą biedronkę. Zuzia przechodząc korytarzem zobaczyła samotną mrówkę." Jej buźka była smutna, nie zastanawiając się ani chwili podeszła do niej i..."? Tego dowiemy się już niebawem od Marceliny :).