Pierwszy śnieg

Jest oto i on - pierwszy śnieg w naszym przedszkolnym ogrodzie. Co prawda bardzo mokry, bo z deszczem, ale jednak. Grzech byłoby nie skorzystać. Wiele emocji wzbudził śnieg zauważony przez dzieci przez okno naszej sali i mimo, iż pogoda nie zachęcała do zabawy - nie było odwrotu - trzeba było wyjść na dwór. Szczęśliwcy, którzy dostali od rodziców spodnie nieprzemakalne, tzw. "śniegowce" korzystali ze wszystkich atrakcji jakie niósł ze soba ten dzień. Pozostali - mimo zakazu - też korzystali. Cali mokrzy, ale jakże zadowoleni, że udało się ulepić małego bałwanka, wróciliśmy do przedszkola.