scenariusze zajęć i artykuły

Ciesz nas 1000 lat! [bajka przyrodnicza]

Marek Durda  
Listopad 2013

Fragment opowiadania: Jesienią spadłem z wysokiego dębu. Nic mi się nie stało. Wylądowałem na mchu. Nazywają mnie żołędziem. Zastanawiam się, co dalej ze mną będzie... Pewnie wiosną wykiełkuję i szybko urosnę. Chcę być taki duży, jak te drzewa wokół mnie. Podzielę się z wami moimi przygodami. Zaobs... więcej
Pobierz plik

Ten plik można pobrać za pomocą SMS lub wpisując kod do pobierania.

Jak pobierać?
Informacje o pliku
Typ pliku: pdf
Wielkość pliku: 161.7 kb
Id: 3708

Fragment opowiadania: Jesienią spadłem z wysokiego dębu. Nic mi się nie stało. Wylądowałem na mchu. Nazywają mnie żołędziem. Zastanawiam się, co dalej ze mną będzie... Pewnie wiosną wykiełkuję i szybko urosnę. Chcę być taki duży, jak te drzewa wokół mnie. Podzielę się z wami moimi przygodami. Zaobserwowałem, że częstymi gośćmi pod dębami były dziki. Zajadały się żołędziami. Kilka razy nie zauważyły mnie. Pewnej nocy księżyc zdradził moją obecność. Niestety, tym razem zostałem połknięty wraz z innymi żołędziami. Koniec marzeń o tym, że jeszcze kiedyś urosnę! Mijały dni... Ciągle byłem uwięziony w brzuchu dzika. W ciemnościach czekałem na to, kiedy zostanę strawiony. Bałem się. Nagle jakimś cudem znalazłem się na zewnątrz. Trudno w to uwierzyć! Jak to się stało? Nie zostałem strawiony! Przeżyłem, jestem cały i zdrowy. Szczęście uśmiechnęło się do mnie (…).