Społeczność BLIŻEJ PRZEDSZKOLA
Miejsce na to, by zainspirować. Siebie i innych. Wieści z życia przedszkoli, konkursy, odpowiedzi na nurtujące Was pytania.

"Kłopoty Burka z podwórka"

Album dodał(a) Maria Domańska ( komentarzy)
Dodane ponad 5 lat temu, wyświetleń 17056

Wpis został sprawdzony przez moderatora

 "Siadł Burek pod murek i myśli:

- Oto idzie zima, a ja budki nie mam. Nic nie warta budka stara bo tu dziurka, a tam szpara. Źle się bedę w lutym miał. Hau, hau, hau, hau, hau, hau. Chyba sie odważę i szczeknę na gospodarza - I łaps! Burek gospodarza za nogawicę.

- Gospodarzu, idzie zima, a wasz Burek budki nie ma. Nic nie warta budka Burka bo tu szparka, a tam dziurka. Jakże będę wam hau, hau, w mrozy domu pilnował?

- A nie róbże hałasu, nie mam teraz czasu - odrzekł gospodarz i najzwyczjniej poszedł do koni co były w stajni. Siadł Burek pod murek i znów myśli:

- Oto idzie zima, a ja budki nie mam, chyba za spódnicę gospodynię chwycę. I łaps Burek gospodynię za czerwony rąb spódnicy.

- Gospodyni, idzie zima a wasz Burek budki nie ma. Stara budka nic nie warta, bo tu dziurka a tam szparka. Jakże bedę wam hau, hau domku w mrozy pilnował?

- A nie róbże hałasu, nie mam teraz czasu - rzekła gospodyni i pobiegła do kuchni, gdzie w nowym saganku gotowała się marchew z kwiatkiem majeranku. A Burek siadł pod murek i myśli:

- Chyba będę musiał szczeknąć na Franusia. Niech zadba o psisko gdy już zima blisko. Idzie Franek ze szkoły, a Burek łap go za guziki.

- Mój Franulku, idzie zima, a Twój Buruś budki nie ma. Gospodarze wciąż zajęci, miejże mnie choć Ty w pamięci. Rozczulił się Franuś nad pieskiem i woła:

- Mój piesiuniu, mój malutki, nie zostawię Cię bez budki. I zrobił Franuś Burkowi nową budkę, i mchem ją zaopatrzył i słomą. Siedzi w niej teraz Burek i szczeka, aż go słychać z daleka:

- Hau, hau, hau, nową budkę mam".