ponad 7 lat temu


Przedszkolna wystawa "W świecie zegraów"

Od 7. III. 2008 r. w Miejskim Przedszkolu w Bukownie czynna jest wystawa w stylu retro dawnych zegarów mechanicznych domowego użytku z prywatnej kolekcji Pana Stanisława Hazy. W holu górnym przedszkola wyeksponowano także inne ciekawe "pamiątki dawnych lat”: zabytkowy samowar, radio, świeczniki. Stare przedmioty – u dorosłych budzą refleks nad minionym czasem, postępem technicznym i cywilizacyjnym, a przedszkolaki mają okazję poznać przedmioty użytkowe z przeszłości, m. in. te służące do pomiaru czasu.

Kolekcjoner użyczył 21 zegarów pochodzących z XIX wieku - wszystkie sprawne, lecz na wystawie nie działające ze względu na celowo wyjęte z nich ciężarki, wahadełka i łańcuszki. Najstarszy z posiadanych eksponatów to zegar z czasów II wojny światowej. Na wystawie znajdują się różne typy zegarów: ścienne i kominkowe; okrągłe - talerzowe, czekanki - blaszane oraz scenki rodzajowe. Ulubionymi i wartościowymi zegarami Pana S. Hazy są zegary: w ,,Róże”, określany przez właściciela mianem własnego ,,białego kruka” oraz ,,Kukułka” sztuki szwarcwaldzkiej. Wszystkie zegary z kolekcji pasjonata, gdyby zostały uruchomione odmierzałyby czas z dokładnością do 1,5 minuty na dobę. Ciekawostką jest, że cała kolekcja zegarów Pana Hazy liczy 50 zegarów, a zbiera je od 1972 roku. Od tej pory zbiór był powiększany o kolejne egzemplarze zakupywane na giełdach staroci i od prywatnych osób, ale tylko i wyłącznie na ziemi nyskiej i otmuchowskiej. Przeciętną wartość każdego z posiadanych zegarów szacuje się na kwotę ok. 100 zł, z tego wniosek, że hobby to jest cenne, ale i kosztowne.

Na wystawie ekspozycję starodawnych zegarów dodatkowo ozdabiają przedmioty rękodzieła artystycznego: robótki ręczne (szydełkowe chusty i serwetki robione na drutach) wykonane przez panie pracujące w MP oraz obrazy olejne pędzla Pani Iwony Skupińskiej działającej przy Gminnym Ośrodku Kultury w Bolesławiu.

Przedszkolaki uczestniczyły od początku roku w wielu zajęciach o zegarach, w których dowiedziały się, jak odmierzany był czas wówczas, gdy jeszcze nie używano zegarów ręcznych i kto mógł w dawnych czasach posiadać zegar domowy, a komu musiał wystarczyć zegar na wieży kościoła i ratusza. Dla przypomnienia czytelnikom ,,GB” podajemy  pokrótce dzieje rozwoju zegara.

Zanim zbudowano pierwszy zegar taki, jaki znamy dziś, wymyślano przeróżne metody mierzenia czasu. Najdawniejszym sposobem jego pomiaru było wykorzystanie cienia, jaki rzucały nieruchome przedmioty oświetlone promieniami słońca. Mógł to być cień drzewa, pala lub nawet stojącego człowieka. Długość cienia zmienia się w zależności od pory dnia. Mniej więcej 4—5 tysięcy lat temu pojawiły się w Egipcie, Babilonii, Chinach i Indiach pierwsze gnomony. Były to wysokie słupy lub pręty ustawione na równym, płaskim terenie. Ich cień przesuwający się w ciągu dnia po ziemi spełniał rolę dzisiejszych wskazówek zegara. Nazwano je słonecznymi, gdyż działały tylko wtedy, gdy świeciło słońce. Wszyscy jednak wiemy, że bywają pochmurne dni, kiedy to żaden zegar słoneczny nie pokaże godziny. Podobnie jest w nocy. Dlatego wymyślano coraz to inne przyrządy.

Zegar wodny - było to naczynie napełnione wodą. W dnie tego naczynia znajdował się otwór, przez który powoli wyciekała woda. Według wysokości jej poziomu można było ocenić, ile czasu upłynęło, od chwili napełnienia naczynia.

Zegar ogniowy zbudowany był ze świecy lub prętu wykonanego ze specjalnej masy, na którym robiono podziałkę i według niej oceniano, ile czasu minęło od ich zapalenia.

Zegar piaskowy, zwany klepsydrą, działał podobnie jak zegar wodny. Prawdopodobnie wymyślono go tam, gdzie trudno było o wodę. Tego rodzaju zegar jest jeszcze do dziś w wielu domach. Współcześnie mamy używają go do odmierzania czasu podczas gotowania jajek.

Wreszcie wynaleziono zegary mechaniczne, poruszane za pomocą nakręcanej sprężyny. Początkowo byty one bardzo duże i bardzo cenne. Umieszczano je na wieżach zamków lub ratuszów. Przez wiele setek lat w większości miast znajdował się jeden taki zegar. Potem obok zegarów stojących pojawiły się stołowe: kominkowe, szafowe, ścienne i wreszcie kieszonkowe. Dawne urządzenia do mierzenia czasu nie były wygodne w codziennym użyciu, ponieważ niedokładnie odmierzały czas, dlatego ludzie zmuszeni byli do szukania coraz doskonalszych zegarów.

Dzięki rozwojowi techniki każdy może dziś mieć własny zegarek i nosić go przy sobie, bo waży on już tylko kilka gramów, a nie jak kiedyś kilkaset ton. Z ciekawostek podajemy, że minęło około 600 lat od wprowadzenia zegarów mechanicznych w Polsce, a około 80 lat od noszenia zegarków naręcznych. Wiele dawnych przyrządów do mierzenia czasu oglądać można w Muzeum Zegarów w Jędrzejowie. U nas w przedszkolu znajduje się czasowo tylko namiastka historycznych zegarów, ale warto ją także obejrzeć. Dlatego serdecznie zapraszamy sympatyków zegarmistrzostwa oraz osoby zainteresowane historią zegara do zwiedzania przedszkolnej wystawy, która będzie eksponowana jeszcze do końca kwietnia w godzinach pracy przedszkola.

Składamy gorące podziękowanie za nieodpłatne wypożyczenie eksponatów ich właścicielom. Wystawę przygotowały i opisały nauczycielki MP: Małgorzata Szkop, Ewa Półtorak, Magdalena Olesińska i Danuta Januszek we współpracy z Panem Stanisławem Hazy.

 





 

Miejskie Przedszkole

Małgorzata Szkop
Ostatnio on-line:
rok temu

Polecane