Skarbnica materiałów
...pomocnych w pracy z dziećmi, w nauce - polecane miejsca w sieci, wymiana materiałów, pomoc w znalezieniu przydatnych narzędzi i w tworzeniu własnych rozwiązań. :)


Opinia nauczyciela o dziecku - przykład

Selwanka n. przedszkola  •   ponad 4 lat temu   •   link

Ostatnio sporo się namęczyłam ,aby skonstruować taką opinię o dziecku. Myślę, że wielu z Was przyda się taki wzór do pracy. Jest to bardzo obszerna opinia, ale takiej nasza PPP wymagała. Chętnie się z Wami dzielę:) (imie dziecka zmienione).

Zapraszam również do dyskusji na ten temat

 

 

/Miejscowość, data/

 

Opinia nauczyciela o dziecku

 

 

Imię i nazwisko dziecka: Marek

Data i miejsce urodzenia: ………………………

 

Cel wydania opinii:

W związku z zaobserwowanymi trudnościami w zakresie rozwoju Marka zaproponowano rodzicom, aby skonsultowali się ze specjalistami z Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej w ……………..  celem zdiagnozowania  dziecka.

Opinię opracowano na prośbę rodziców dziecka.

 

Środowisko rodzinne:

            Rodzice Marka to młodzi ludzie, którzy bardzo dbają o swojego syna i córkę
(4 l.), która również uczęszcza do przedszkola wraz z Markiem. Marek jest zawsze zadbany, czysty i schludnie ubrany. Ma zawsze drugie śniadanie. Do przedszkola przyprowadza go matka, a wybierają go niejednokrotnie oboje rodzice. Wita ich
z uśmiechem i przytulaniem, a czasem  z płaczem. Widać, że jest silnie z nimi związany. Rodzice (szczególnie matka) na bieżąco kontaktują się z nauczycielem
w sprawach związanych z dziećmi. Dostosowują się do wskazówek nauczyciela. Pytają się szczególnie o Marka. Dobro dzieci jest  u nich na pierwszym miejscu.
Na podstawie danych przekazanych przez matkę chłopca wiadomo, że nie chorował on na żadne poważne choroby, nie miał też urazów ani operacji. Obecnie jest pod stałą opieką lekarza pediatry po długotrwałym zapaleniu oskrzeli (trzy tygodnie
w październiku). Ponadto będzie miał wykonywane testy alergiczne ze względu na utrzymujący się długo katar. Nie radzi sobie z umiejętnością wydmuchania nosa,
co sprawia mu dyskomfort. Ze względu na niechęć do rysowania oraz zauważenie przez matkę plamki na oku Marka zasugerowano wizytę u okulisty, który zalecił noszenie przez niego okularów. Z wywiadu z matką wiadomo, że  Marek lubi bawić się w domu klockami i zabawkowymi zwierzątkami. Ze wstępnych informacji rodziców wynika również, że u Marka zauważono w domu agresję i nadruchliwość. Chłopiec często się złości, bije pięścią o podłogę i dokucza siostrze.

 

Charakterystyka dziecka:

Marek uczęszcza do pięciogodzinnego oddziału przedszkolnego w …………...
W przedszkolu jest raczej spokojny, a jeśli komuś dokuczy, to na pewno nierozmyślnie, choć zdarzają się sytuacje kiedy wybucha gwałtowną odmową na coś czego nie chce robić (głośny krzyk „nie” i odsuwanie się). Szuka wsparcia u siostry
i odczuwa się, że jej bezgranicznie ufa. Da się zauważyć jego niepewność i szukanie oparcia w nauczycielu oraz to, że jest bardzo wrażliwy na jakiekolwiek zmiany.

Od początku objęto Marka szczególną troską i serdecznością ze strony nauczyciela. Okazywano mu swoje  zainteresowanie i stosowano pozytywne wzmocnienia - chwalono dziecko nie tyle za efekt, co za jego starania i wysiłek,
a także za każde nowe osiągnięcie. Realizowano z dzieckiem zajęcia
z zakresu orientacji, samoobsługi, obserwacji przyrodniczych, zajęć tematycznych
i ruchowych. Wszystkie te zajęcia prowadzono poprzez zabawę. Ostrożnie dawkowano indywidualną pracę, aby wzbudzić chęć do działania. Systematycznie kontrolowano wykonywane przez chłopca czynności. Bazowano na czynnościach prostych i znanych dziecku – manipulowanie, oglądanie, przyglądanie się  - wnikliwie obserwowano postępy. W pracy indywidualnej wykazano wiele cierpliwości, ponieważ Marek na początku mówił wszystkiemu „nie”, a po drugie szybko przechodził do innej czynności. Obecnie jest w stanie dłuższą chwilę skupić się na określonym działaniu. Wzmacnianie jego uwagi następowało poprzez spokojne zachowanie nauczyciela i nagradzanie wykonanej pracy w skupieniu. Zauważono również dosyć spore zainteresowanie niektórymi zajęciami, a w szczególności zabawami ruchowymi do piosenek i zajęciami plastycznymi.

Okres adaptacyjny Marka w grupie przedszkolnej  trwa praktycznie do dziś. Chłopiec zaczyna szukać kontaktu z dziećmi, ale  udaje mu się to dopiero z pomocą nauczyciela. Chce się z nimi bawić, ale nie potrafi – niechcący rozrzuca ich zabawki lub psuje budowle. Dzieci na początku bardzo się irytowały, ale po wielu rozmowach z nauczycielem oraz łagodzeniu takich konfliktów częściowo rozumieją, że Marek nie chce im niczego zepsuć, tylko po prostu nie umie się inaczej bawić. Łagodne sugestie skierowane do Marka dają efekty tylko na chwilę.

 

Szczegółowe trudności i postępy dziecka zaobserwowane  w przedszkolu:

1.      Samoobsługa

·        ZAUWAŻONE TRUDNOŚCI

- rzadko podejmuje próby samodzielnego rozbierania się i ubierania, nie prosi
o pomoc ale na nią czeka

- nie potrafi odnaleźć swojej półki oznaczonej indywidualnym znaczkiem (zdarza się to prawie codziennie)

- nie dba o swoje rzeczy i nie utrzymuje je w porządku; poproszony o posprzątanie przeważnie nie reaguje;

- w przedszkolu prawie w ogóle nie korzysta z toalety – systematycznie pytany czy nie potrzebuje skorzystać z ubikacji zawsze odpowiada, że nie (nie moczy się)

- nie potrafi wysiąkać nosa – jest prawdopodobnie alergikiem;  zatkany nos przeszkadza mu w funkcjonowaniu

- we wszystkim potrzebuje pomocy i wsparcia nauczyciela

·        POCZYNIONE POSTĘPY

- zaczyna rozpoznawać swoje rzeczy i przy pomocy nauczyciela zanosi na swoją półkę lub do plecaka

- po zobrazowaniu „krok po kroku” potrafi samodzielnie ubrać spodnie; za każdym razem najpierw wkłada obie nogi do jednej nogawki, dopiero potem po pokazaniu potrafi ubrać je prawidłowo

- przy wsparciu nauczyciela zaczyna samodzielnie myć ręce

2.      Rozwój fizyczny i motoryczny

·        ZAUWAŻONE TRUDNOŚCI

- pomimo, że chętnie biega, dobrze chodzi i utrzymuje równowagę ciała, rzadko uczestniczy w zabawach ruchowych – raczej się im przygląda; na zaproszenie nauczyciela przeważnie reaguje gwałtownie  i odsuwa się

- niezręcznie rzuca i chwyta przybory – robi to w sposób chaotyczny

 

·        POCZYNIONE POSTĘPY

- na zaproszenie nauczyciela zaczyna wykonywać proste improwizacje ruchowe do muzyki i czasem dołącza do grupy

3.      Sprawność manualna

·        ZAUWAŻONE TRUDNOŚCI

- nie podejmuje i nie wykonuje samodzielnie żadnych prac plastycznych

- jego rysunki są na poziomie „bazgrot”

- używa tylko jednej kredki

- nie podejmuje pisania prostych szlaczków po śladzie

- kolorując nie mieści się w konturze, raczej koloruje po całości

·        POCZYNIONE POSTĘPY

- przy pomocy nauczyciela zaczyna dosyć dobrze trzymać nożyczki, ale nie potrafi jeszcze nimi dobrze ciąć

- podczas pracy indywidualnej zaczyna opowiadać -  jednym słowem - co narysował (nazywa „bazgroty”)

- przy pomocy nauczyciela: „która kredka ci się najbardziej podoba” – potrafi użyć kilku kolorów

- podoba mu się malowanie farbami (zamalowuje całą powierzchnię)

- lubi zabawy z ciastoliną i plasteliną (kroi, miażdży, manipuluje)

4.      Rozwój społeczny i emocjonalny

·        ZAUWAŻONE TRUDNOŚCI

- rzadko i przeważnie biernie uczestniczy w zajęciach proponowanych przez nauczyciela

- rzadko przestrzega zasad ustalonych w grupie, wymaga ciągłych przypomnień

- zabawki często rozrzuca, nie bawi się zgodnie z ich przeznaczeniem;

- podejmuje próby zabawy z innymi dziećmi  niechcący rozrzucając ich zabawki albo bawiąc się „po swojemu”  przez co dzieci się denerwują i skarżą na niego – Patryk nie reaguje na postawę dzieci, jest wobec nich natarczywy lub obojętny

- do chwili obecnej nie nawiązał przyjaźni

- na zaproszenie do wspólnych zajęć (zajęcia edukacyjne) często gwałtownie odmawia i płacze, izoluje się

- jest niepewny siebie

- cechuje go postawa lękowa i płaczliwość

- jest spokojny i bezpieczny tylko w zabawie zabawkami, którymi „bawi się po swojemu” i w sposób dla niego charakterystyczny zagłębia się w „swój świat” - nic go wtedy nie obchodzi; mówi do siebie, wydaje jakieś ważne dla niego dźwięki

- preferuje proste zabawy samochodami; unika układania puzzli, innych zabaw
i swobodnego rysowania

- jeśli coś przykuje jego uwagę uważnie się przygląda z otwartą buzią (być może spowodowane jest to zatkanym nosem)

- bardzo rzadko wyraża swoje potrzeby

·        POCZYNIONE POSTĘPY

- zaczyna bez większych  problemów zostawać w przedszkolu, choć widać u niego lęk przy rozstaniu z matką

- podejmuje samoistne próby kontaktu z dziećmi ale nie posługuje się ich imionami; raczej zwraca się bezosobowo

- samodzielnie organizuje czas przeznaczony na zabawę – lubi bawić się sam, ciekawią go wszystkie zabawki, ogląda je, rozrzuca i widać, że ta zabawa sprawia mu przyjemność;

- bardzo lubi manipulować różnymi przedmiotami: guziki matematyczne, duże korale do sortowania, różnego rodzaju klocki, które wozi na samochodach

- coraz bliżej przygląda się temu co robią dzieci na zajęciach – szczególnie przy pracach plastycznych; zauważono, że chciałby też tak robić, ale jest mu trudno

5.      Mowa i myślenie

·        ZAUWAŻONE TRUDNOŚCI

- mówi szybko i niewyraźnie, przez co niekiedy trudno go zrozumieć

- posiada mały zasób słów i wypowiada tylko proste zdania, często powtarza się

- wada wymowy – nie wymawia głoski „k”

- nie chce uczestniczyć w prostych ćwiczeniach logopedycznych z wszystkimi dziećmi

- nie potrafi ułożyć historyjki obrazkowej w prawidłowej kolejności – nie rozumie związków przyczynowo – skutkowych

- nie liczy w ogóle

- nie rozumie prostych symboli ani ich znaczenia

- nie ma prawidłowej orientacji czasowo-przestrzennej

- nie dostrzega regularności

- zdolność do skupienia uwagi w czasie pracy jest bardzo krótka

- przebieg spostrzegania jest wolny

- nie wykazuje zainteresowań poznawczych

- wydaje się, że nie rozumie prostych poleceń nauczyciela; polecenia często muszą  być powtarzane i tylko w niewielkim stopniu reaguje na nie pozytywnie.

- często zamiast odpowiedzi na pytanie nauczyciela pojawia się powtórzone pytanie

·        POCZYNIONE POSTĘPY

- podczas pracy indywidualnej zaczyna opisywać obrazek wymieniając niektóre elementy – pokazuje element i wymienia nazwę wielokrotnie

- zaczyna zadawać proste pytania w celu uzyskania informacji

- podczas pracy indywidualnej zaczyna brać udział w prostych ćwiczeniach logopedycznych (powtarzanie prostych sylab i słów)

6.      Percepcja wzrokowa

·        ZAUWAŻONE TRUDNOŚCI

   - nie podejmuje prób układania obrazka z części ( puzzle służą mu do wożenia na samochodach, lub manipulacji)

   - nie rozpoznaje kolorów

   - nie rozróżnia kształtów

·        POCZYNIONE POSTĘPY

    - ostatnio zainteresował się drewnianymi prostymi, puzzlami; bardzo mu się podobają – lubi je oglądać i zaczyna je nieporadnie układać (wciskać na siłę); lubi je „układać” z nauczycielem i bardzo się cieszy, kiedy mu się uda

7.      Percepcja słuchowa

·        ZAUWAŻONE TRUDNOŚCI

    - nie podejmuje prób nauki prostych wierszyków ani piosenek

    - nie powtórzy prostego rytmu

    - słabo rozpoznaje dźwięki z najbliższego otoczenia

 

·        POCZYNIONE POSTĘPY

    - zaczyna słuchać śpiewu piosenek przez dzieci

 

Uwagi nauczyciela:

Marek wymaga zindywidualizowanych zajęć z zakresu stymulowania rozwoju oraz pracy ze specjalistami z Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej. Niewykluczone, że potrzebuje również opieki specjalistycznej lekarza neurologa.

 

wychowawca

……………………………

Załączniki:  prace plastyczne Patryka

 

 


Grażyna Świerczyńska  •   ponad 4 lat temu   •   link

Super!  " odwaliłaś" wszystko za poradnię . Ale przyda się wzór teraz , gdy wchodzi nowy przepis o pomocy pedagogiczno - psychologicznej.


Selwanka n. przedszkola  •   ponad 4 lat temu   •   link

Grażynko! Ciszę się, że się przyda i że mogę się tym z Wami podzielić:)


Beata Betka  •   ponad 4 lat temu   •   link

Tak mi się też to przyda, dziekuję Selwanko, buźka, zaraz to sobie przekopiuję.


Józefa Mazurkiewicz  •   ponad 4 lat temu   •   link

To prawda, że teraz nie jedna z nas bedzie musiała napisać podobną opinię. Twoja opinia z pewnościa przyda się na wzór. Dzięki, że pomyślałaś o innych


Jaga  •   ponad 4 lat temu   •   link

Poradnia sama zbiera informacje o dziecku od rodziców, wiec w opinii nauczyciela przedszkola jest to zbedne. Opis funkcjonowania dziecka wg. sfer to logiczne i daje rzetelny obraz. Piszac opinie do PPP zaczynam od adaptacji, nastepnie opisuje zachowanie dziecka podobnie jak powyżej. Opisana praca nauczyciela w opinii jest moim zdaniem niepotrzebna. Istotny jest opis dziecka. Skoro stawiasz diagnozę pedagogiczna to z pewnościa dostosowujesz do niej własne działania.


Beata Betka  •   ponad 4 lat temu   •   link

Trochę w tym racji, Ja mam do poradni specjalne druki, wypełniam wg określonych przez poradnię punktów.


Selwanka n. przedszkola  •   ponad 4 lat temu   •   link

Spróbuję sie trochę obronić..... Ja MUSIAŁAM TAKĄ OPINIĘ NAPISAC!!!!! I MUSIAŁAM ZAWRZEĆ MOJE DZIAŁANIA. Wg mnie są PORADNIE i poradnie! Jedne wymagają tego inne owego. Na prośbę matki o przebadanie dziecka w PPP stwierdzono, że cytuję: "to IDIOTYZM posyłać dziecko w wieku przedszkolnym juz do poradni" kiedy to usłyszłam z ust matki o mało nie padłam! Ale (sama się dziwiłam temu) zacisnęłam zęby i w porozumieniu z moja p. dyrektor oraz poszperawszy trochę na ten temat opracowałam taką a nie inną opinię. Komentarz zostawiłam sobie do przemyślenia - to chyba z tej zlości tak szeroko się rozpisałam:)

Myślę, że na wzór się przyda:) Pozdrawiam


Beata Betka  •   ponad 4 lat temu   •   link

Idiotyzm, zamiast sie cieszyć, ze chcemy we wczesnym wieku dziecku pomóc to takie slowa. Moi rodzice sa mi wdzięczni, kiedy mówię o swoich spostrzeżeniach, zawsze jednak dotykam delikatnie tego tematu. Nalezy wczuć sie w role rodzica.


Selwanka n. przedszkola  •   ponad 4 lat temu   •   link

Dokładnie Beatka.


Beata Betka  •   ponad 4 lat temu   •   link


Selwanka n. przedszkola  •   ponad 4 lat temu   •   link

Swoją drogą zastanawiam się nad studiami kierunku: terapia pedagogiczna. Co o tym myślicie?


Beata Betka  •   ponad 4 lat temu   •   link

Jak jesteś jeszcze młoda to studiuj, studiuj, ja tam juz na kursy tylko.


Selwanka n. przedszkola  •   ponad 4 lat temu   •   link

Ale myślisz, że mi się chce?


~ Gość (IP: 178.42.5*)  •   rok temu   •   link

Na początku przeraziłam się tymi wnioskami - no ale cóż  się dziwić jak młody zapaleniec (bez  złośliwości) pisze takie rzeczy - ten tekst to jest opisowa relacja osoby, która pracuje z małymi dziećmi krótko i nie ma kwalifikacji, ale chyba lubi tę pracę i czyta fachowe czy branżowe pisma i poradniki. Co to znaczy cytuję "wybierają go niejednnokrotnie oboje rodzice" lub "wysiakać" lub "ubrać spodnie"?.Co to znaczy "koloruje po całości", co to znaczy "nie liczy w ogóle" - czy chodzi o rozumienie liczby w znaczeniu kardynalnym? Czy osoba, która to pisała nie ma pojęcia o metodyce wychowania przedszkolnego i psychologii rozwojowej? Nie bierzcie tego "na wzór" - to jest nieprofesjonalne.


Selwanka n. przedszkola  •   rok temu   •   link

Nie zamierzam się tłumaczyć :)


~ Gość (IP: 83.9.202*)  •   rok temu   •   link

Ty Selwano nie musisz się tłumaczyć - lubisz dzieci i pracę z nimi. Bardzo to szanuję - jestem bardzo starym pedagogiem (28 lat pracy z małymi dziećmi, studia - pedagogika przedszkolna z terapią pedag.) Mnie chodzi o to, żeby ludzie nie brali Twoich wniosków z obserwacji jako "gotowca" - bo nasz zawód teraz przechodzi kryzys i nie potrzeba nam takich wpadek (poczynionych jak Twoja w dobrej wierze). Bo to pismo do PPP nie jest takie, jak powinno być. Chociaż widać na jego przykładzie duży wkład pracy i zaangażowanie zawodowe, uwierz mi, że przeciwnicy nauczycieli a szczególnie "przedszkolanek - co to tylko piją kawę i wietrzą salę, aby dzieci chorowały" - tylko czekają na najmniejsze nasze błędy, aby je wykorzystać przeciwko Nam. Jestem również od wielu lat działaczem Związków Zawodowych. Mój głos w tym przypadku nie był personalnie przeciwko Tobie Sylwano. Przepraszam jeżeli poczułas się urażona. Chodzi mi o dobro naszego zawodu - niech biorą te "gotowce" od bardziej doświadczonych - i tyle!


Selwanka n. przedszkola  •   rok temu   •   link

Nie poczułam się urażona, wcale. Każdy ma prawo do swojego zdania :) Pozdrawiam cieplutko. Aha... Ja mam też skończone, kochana, studia - nawet 2 mgr:  z ed. wczesnoszkolnej i wych. przedszkolnego, kilka podyplomowek - terapia ped., edukacja medialna, kinezjologia, itd, 23 lata pracy jako, jak to mówisz,  "przedszkolanka" i nauczyciel innych przedmiotów oraz jako terapeuta. Co napisałam to napisałam - i uważam, że napisałam dobrze - każdy kto chce to skorzysta, kto nie - to nie :) a Ty drogi Gościu masz prawo uważać inaczej. Jeszcze raz pozdrawiam :) Zresztą wszystko co napisałam w PPP wzięli pod uwagę i p. dyrektor PPP (gdzie uczestniczę w warsztatach) stwierdziła, że bardzo im opinia moja pomogła; druga sprawa:  dziecko to, z zachowaniami autystycznymi i dyspraktycznymi, posiada już orzeczenie o niepełnosprawności intelektualnej (mam z nim zajęcia terapeutyczne). Co to takiego dobro zawodu?????? Mnie to nie obchodzi!! Obchodzi mnie dobro dzieciaków moich kochanych i oczekuje od siebie jak największego zaangażowania i im pomocy - i tyle! Pozdrawiam wieczornie :)


~ Gość (IP: 83.24.21*)  •   rok temu   •   link

Przyjęłam do wiadomości. Gratuluję sukcesów. Źyczę powodzenia. Fakt ,że jak komuś potrzeba to niech korzysta. Ta wymiana poglądów jest potwierdzeniem przysłowia "Nadgorliwość gorsza od....." Również pozdrawiam!


~ Gość (IP: 89.230.2*)  •   rok temu   •   link

Super dziekuje - opinia bardzo mi sie przydała! :)


~ Gość (IP: 195.42.2*)  •   rok temu   •   link

A ja mam takie pytanie - czy taką opinię o dziecku rodzice dostają do ręki, w ogóle jej nie widzą? Jak to jest? Bo moje dziecko zostało skierowane do poradni, ale opinii z przedszkola nie możemy się z żoną doprosić.

Pozdrawiam


Moderator serwisu Kinga Kurczek  •   rok temu   •   link

Rodzice mają prawo poprosić nauczyciela o opinię pedagogiczną o dziecku i mają prawo ją otrzymać, tym bardziej, jeśli dziecko zostało skierowane do poradni. Opinię pedagogiczną powinni więc Państwo otrzymać do rąk. Dla specjalistów z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej opinia jest bardzo pomocnym w trakcie obserwacji źródłem wiedzy o dziecku i jego rozwoju.


~ Gość (IP: 195.42.2*)  •   rok temu   •   link

 Bardzo dziękuję!

Też byłem tego zdania, ale zapytać zawsze można:) 

Pozdrawiam,


Moderator serwisu Kinga Kurczek  •   rok temu   •   link

Oczywiście :) pozdrawiam również!


~ Gość (IP: 83.26.65*)  •   rok temu   •   link

Nauczyciel nie wydaje opinii. Wydaje informację o funkcjonowaniu dziecka. Opinie wystawiają poradnie.


Renata Stachowicz  •   rok temu   •   link

Wydaje mi się, że obowiązkiem nauczyciela jest wydanie takiej pisemnej opinii, bowiem dla psychologa, który będzie badał dziecko jest nieraz bardzo pomocne. Wskazujemu na elementy zachowania dziecka, jego kontakt z rówieśnikami, a poza tym przecież to my nauczyciele najwięcej czasu przebywamy z tym dzieckiem w ciągu dnia, bo nieraz i te faktyczne 10 godzin. Kto zna lepiej dziecko niż my? A psycholog spotka się z dzieckiem 2-3 razy i czasem dziecko nie jest zainteresowane rozmową z nim, jest nieufne, znudzone, wystraszone i może nie zechce z nim pracować. A tak nasza opinia jest niejako bazą dla przeprowadzenia badania przez pychologa.


Moderator serwisu Kinga Kurczek  •   rok temu   •   link

Reniu, wydaje mi się, że Gość nie ma wątpliwości co do zasadności dokumentu. Bardziej chodzi o nazewnictwo - czy nauczyciel opracowuje opinię pedagogiczną czy "informację o funkcjonowaniu dziecka". Ja niedawno sporządzałam taki dokument i nazwałam go własnie "opinia pedagogiczna" - nie spotkałam się z "reklamacjami" ani ze strony dyrekcji, ani poradni.

Owszem, poradnie wydają opinie, na podstawie których powinien zostać powołany zespół ds pomocy psychologiczno-pedagogicznej dla danego dziecka, który opracowuje KIP (Kartę Indywidualnych Potrzeb) i PDW (Plan Działań Wspierających). Poradnie wydają również orzeczenia, na podstawie których opracowuje się IPET dla dziecka (Indywidualny Program Edukacyjno-Terapeutyczny).

Moim zdaniem i opinia pedagogiczna (nie psychologiczna - tę wydają PPP) i informacja o funkcjonowaniu dziecka w grupie są nazwami tożsamymi i opracowywane są przez nauczyciela.


~ Gość (IP: 87.204.3*)  •   rok temu   •   link

Mam córkę, która ma nauczanie indywidualne w domu. Córka sobie słabo radzi i stwierdziłam, że konieczna jest wizyta u psychologa i pedagoga. Po ustaleniu dziecku terminów pani z Poradni poprosiła mnie, abym dowiozła na pierwsze spotkanie opinię córki ze szkoły, po czym poprosiłam nauczycieli o tą opinię. Po kilku dniach została mi ona dostarczona w kopercie zamkniętej z poprzybijanymi pieczątkami szkoły na odwrocie, a dokładnie na jej sklejeniu. Ja tą opinię otworzyłam, ponieważ potrzebowałam ksera do lekarza. Pewnego dnia przyszła pani na lekcje i "przyznalam" się o otwarciu tych opinii. Pani nie zareagowala; po dwóch dniach zostałam wezwana do dyrektora, który oburzony zapytał, jakim prawem otworzylam opinię, jezeli była koperta zamknięta. Odpowiedziałam, że to chodzi o moje dziecko, a nie o obce i chyba mam takie prawo? Powiedział, że nie powinnam tak robić. Czy to jest prawda? Nie mam prawa czytać opinii, jakie wystawiła szkoła o moim dziecku?


Moderator serwisu Kinga Kurczek  •   rok temu   •   link

Jestem zszokowana takim obrotem sprawy. Ma Pani prawo wiedzieć WSZYSTKO o rozwoju własnego dziecka, a także postępach, jakie czyni. Nauczyciele mają OBOWIĄZEK systematycznie o tym Panią informować.


~ Gość (IP: 87.204.3*)  •   rok temu   •   link

Dziękuję za odpowiedź. Ja tez postanowiłam zadzwonić do poradni, do której chodzę z córką na te badania psychologiczne, ponieważ bardzo bylam zaskoczona i zła na to, jak zostałam potraktowana przez Pana dyrektora szkoły. Pani w poradni powiedziała dokladnie to samo co napisała Pani Kinga, była też bardzo zaskoczona, że tak sie stało. Ale to chyba tylko dlatego tak mnie potraktował, bo została jedna lekcja nie wpisana w jej plan i opinia też nie jest zbyt miła, a córka ma torbiele w mózgu i nie powinna byc obciążana psychicznie. Zamiast tylko 8 godzin w domu ma jeszcze trzy dodatkowe w szkole, na które "musi chodzić, aby zaliczyć przedmioty" - słowa Pana dyrektora.


Selwanka n. przedszkola  •   rok temu   •   link

Każde dziecko powinno być traktowane INDYWIDUALNIE!!!! Moją opinię dostała Matka pierwsza! Omówiłam tę opinię z nią, podsunęłam rozwiązania. Wzięłam dziecko pod szczególną opiekę!!! Jenyy co to za szkoła??? U nas p. dyrektor by mnie zlinczowała za coś takiego!!!


Moderator serwisu Kinga Kurczek  •   rok temu   •   link

Prawda....?


~ Gość (IP: 87.204.3*)  •   rok temu   •   link

Też tak myślę "Jenyy co to za szkoła???" A wydawało mi się, że to ja tylko tak myślę. No cóż - są ludzie mądrzy i ci co chcą być mądrzy...


~ Gość (IP: 31.182.8*)  •   rok temu   •   link

Witam, właśnie szukałam informacji o opinii ze szkoły w zamkniętej kopercie i znalazłam tutaj, dziękuję. Opinia nt mojego syna potrzebna jest nam do poradni. Zdziwiłam się, kiedy ją dostałam od wychowawczyni w takiej właśnie zamkniętej kopercie z podpisem ów Pani w miejscu sklejenia. Otworzyłam i nie dziwię się, że tak to "schowała", bo opinia o dziecku, a także o nas rodzicach jest niemiła i mija się z informacjami, jakie na temat syna do tej pory otrzymywałam w zeszycie do korespondencji czy też osobiście na konsultacjach, zebraniach i innych spotkaniach z nauczycielem. Rozumiem, że miałam prawo otworzyć taką kopertę? Czy wystarczy, że jestem rodzicem czy też regulują to jakieś przepisy? Z góry dziękuję za odpowiedź :).


Moderator serwisu Kinga Kurczek  •   rok temu   •   link

Postanowiłam właśnie, że dowiem się jak to jest z "zapieczętowanymi kopertami" od strony przepisów... Bo takie praktyki są co najmniej zastanawiające... 

Zastanawiam się, jaki jest cel mydlenia Rodzicom oczu i pisania do poradnii zupełnie czegoś innego o dziecku? (tak wynika z Pani wpisu) Zadaniem przedszkola i poradni jest WSPIERANIE rodziców w wychowaniu i rozwoju dziecka, a nie zastępowanie i fałszowanie rzeczywistości...


~ Gość (IP: 31.182.8*)  •   rok temu   •   link

 Witam, byłam dzisiaj w poradni z ów opinią. Sugestia jest taka, że mam się nie chwalić tym, że ją przeczytałam....na marginesie poradnia udostępniła mi jeszcze raz opinię.  I co ja mam teraz zrobić, udawać w szkole, że nic się nie stało, kiedy krąży o moim dziecku fatalna opinia, w moim odczuciu trochę przekłamana?.Proszę o poradę. 


~ Gość (IP: 79.163.9*)  •   rok temu   •   link

Witam! Ja właśnie dzisiaj zapoznałam się w przedszkolu z opinią o moim dziecku. Ma prawie 6 lat. Zdziwiła mnie ta opinia bo według pani moje dziecko nie umiało nazwać pór roku. Koloruje słabo i niestarannie. Według Pani ma taki "swój świat", ale dodam że w domu mówił i opowiadał o porach roku. W domu jest bardzo ruchliwym dzieckiem - taki był zawsze. Nie może skupić się na pracy. Muszę do niego parę razy mówić, aby mnie zrozumiał. Ale jak miał 3 latka to znał już wszystkie literki. I teraz nie wiem, co się z nim dzieje. Czy według Pań powinnam z nim zgłosić się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej? Dodam, że był wcześniakiem - miał niedotlenienie.

 


Renata Stachowicz  •   rok temu   •   link

Witam, uważam, że jeśli nauczycielka napisała taką opinię na temat Pani dziecka, to powinna na pewno Pani z nią porozmawiać. Bowiem nauczycielka zakładam, że przebywa z Pani dzieckiem jakieś 8 godzin dziennie i wiele mogłaby opowiedzieć na temat jego zachowania w różnych sytuacjach. Mogłaby np. Pani pokazać jego prace plastyczne - czy są one wykonywane strannie, dokładnie, jaki jest ch poziom w porównaniu z innymi dziećmi w jego wieku. Sama Pani mogłaby je zobaczyć i ocenić. I wydaje mi się, że wizyta w Poradni będzie dobrym pomysłem, ponieważ nawet jeśli (tak jak Pani pisze) ma dziecko problem ze skupieniem się, to panie z poradni podpowiedzą, w jaki sposób pracować z nim w domu, albo poprosić panie w przedszkolu o wykonywanie takich ćwiczeń w przedszkolu. Wiem, że Panie z poradni dają gotowe zestawy dla rodziców, jak z dzieckiem pracować w domu i czego od niego wymagać. A może zaproponują dodatkowową wizytę u terapeuty, logopedy? Wszystko to bedzie na pewno z korzyścią dla Pani Dziecka.


~ Gość (IP: 79.185.1*)  •   rok temu   •   link

 ŚWIETNA ROBOTA.


~ Gość (IP: 79.185.6*)  •   rok temu   •   link

PILNE! Potrzebne mi kilka zdań na temat dziecka sześcioletniego niedojrzałego emocjonalnie. Dzięki


~ Gość (IP: 46.238.2*)  •   12 miesięcy temu   •   link

Natrafiłem na to forum przypadkiem, szukając czy są jakieś wytyczne odnośnie pisania opinii o dziecku i... nie pomyliłem się, że są. Jeśli szanowne ciało pedagogiczne, szczególnie to młode, dzieli się na forum czymś, co można uznać za wzór opinii o dziecku, to nie dziwię się już, że otrzymałem taki bełkot na kartce, składający się z dużej ilości zdań, mówiących o niczym. Właśnie moją uwagę wzbudziły fragmenty podobne do "nie zna liczb". Nie wolno korzystać z jakichkolwiek wzorów. Każde dziecko jest inne. Więc jeśli musicie drodzy pedagodzy pisać te opinie, choć wszyscy wiemy, że to idiotyzm, to chociaż starajcie się odkryć umiejętności i trudności KAŻDEGO z waszych podopiecznych, a nie traktujcie ich szablonowo. Kiedyś Pani w przedszkolu powiedziała mi, że przecież ona ma trzydzieścioro dzieci i nie może nad każdym się skupić. Otóż może, a nawet musi, a jak nie może to powinna zmienić pracę.


Moderator serwisu Kinga Kurczek  •   12 miesięcy temu   •   link

 Szanowny Gościu, nikt nikogo nie zmusza aby korzystał z powyższego wzoru. Według mnie opinia ta nie jest doskonała i zawiera błędy, ale to zostawiłam do swojej wiadomości. Zanim z czegoś skorzystamy powinniśmy sceptycznie, refleksyjnie do tego podchodzić. Koleżanka, umieszczając przykładową opinię o dziecku, chciała zapewne podpowiedzieć, jaką formę może przyjąć opinia, jak formułować wnioski z obserwacji - ma do tego prawo. Kilka fragmentów niżej ta sama Osoba podkreśla, że należy podchodzić do dziecka indywidualnie i podmiotowo. 

Nie zgadzam się, że "opinie [...] to idiotyzm" - rzetelne podejście do tematu przez nauczyciela, opisanie mocnych stron dziecka i tych wymagających wsparcia, może być tylko pomocą dla nauczyciela na kolenym szczeblu edukacji. Pozdrawiam


~ Gość (IP: 85.221.1*)  •   11 miesięcy temu   •   link

 Witam wszystikich, ja kilka dni temu otrzymałam opinię słowną na temat swojego dziecka i kompletnie nic nie rozumiem.

Córka nie jest do końca ideałem, jak każde dziecko ma lepsze i gorsze dni. Codziennie pytam o to, czy zjadła posiłki, jak się zachowuje itp. Czasem zdarzają się małe uwagi na temat zachowania np. pokłóciła się z koleżanką, popchnęły się na placu zabaw, popsuła zabawę dzieciom itp. Jestem w stałym kontakcie z Paniami i staram się, aby córeczka potrafiła odnaleźć się w grupie. A kilka dni temu zdarzył się niemiły incydent - mała została tak popchnięta przez koleżankę, że nabyła sporego guza. Nagle rusza lawina skarg na moją córkę, że nie potrafi pracować w grupie, że psuje zabawę innym, że dzieci się na nią skarżą itp. Mówię, że zachowanie to jedno i tutaj nie ukrywam, że liczę na pomoc pani, gdyż jest ona nieoceniona, ale bezpieczeństwo to drugie. Usłyszałam, że moja córka doprowadza do takiej pasji pozostałe dzieci, że zdarzają się takie incydenty, że jest więcej dzieci, nie tylko moje. Zaznaczę, że wcześniej miała posiniaczone nóżki (mówi że to koleżanki, Pani że się przewróciła) błagam pomóżcie. Co mam o tym myśleć. Rozmowa - opinia nie wyglądała na wspólne znalezienie pomocy, wyjścia z sytuacji tylko istna nagonka na moją córeczkę. Mała pracuje na zajęciach, wszystkie zadania rozwiązuje poprawnie itp. Może ktoś jest w stanie mi pomóc i inaczej zinterpretować ostatnie wydarzenia.


Beata Tymińska  •   11 miesięcy temu   •   link

Trudno z tych informacji powiedzieć coś więcej o dziecku, a tym bardziej jakoś zinterpretować zajście. Zastanawia mnie natomiast fakt w jakiej sytuacji odbyła się rozmowa z nauczycielką, czy były to konsultacje, podczas których spokojnie mogłyście porozmawiać, czy szybkie przekazanie informacji przez nauczycielkę przy odbieraniu dziecka (w tzw. drzwiach). Myślę, że dobrze byłoby wrócić do tematu w rozmowie z nauczycielką i zapytać co w tej sytuacji proponuje, czego oczekuje. Może porozmawiać z obydwiema paniami.

Pracuję już długo w zawodzie i każda rozmowa z rodzicem (podczas konsultacji) to przekazanie informacji o dziecku, wysłuchanie tego co ma do powiedzenia rodzic, czego oczekuje ode mnie i czego ja od niego oczekuję. Przecież tu chodzi o dziecko, to jemu ma być dobrze, a my dorośli mamy mu w tym pomóc

Proszę spróbować jeszcze raz rozmowy, ale w spokojnych warunkach.


~ Gość (IP: 85.221.1*)  •   11 miesięcy temu   •   link

 Pani Beato, bardzo dziękuję za odpowiedź.. Na rozmowę zostałam poproszona przez Panią, nie były to typowe konsultacje. W trakcie spotkania obecne były obie Panie. Rozmowa odbyła się naprawdę w spokojnej i miłej atmosferze. Zastanawia mnie jednak fakt,  czy dziecko jest w stanie zmienić się o 180 stopni w przeciagu tygodnia?  Tak jak wspomniałam córka nie jest "aniołkiem", jednak nigdy nie było na nią tylu skarg, zdarzały się incydenty jakie opisałam powyżej ale Panie zawsze z uśmiechem odpowiadały że dają radę, że córka jak każde dziecko ma lepsze i gorsze dni.  Dzisiaj odbierając małą w tzw. drzwiach zapytałam jak minął dzień, czy córka sprawiała problemy. Uzyskałam informację, iż mała kłamie gdyż zgłosiła fakt przemocy, którego  nie było, że nie chciała sprzatać i w rezeultacie  pogniewała się na swoją przedszkolankę. Wydało mi się to dziwne, gdyż córka właśnie sprzatała bez żadnego gryymasu niechęci na buzi. Po wyjsciu z przedszkola zapytałam córkę czy pogniewała się dziś na swoją Panią, czy  coś się stało, czy coś sprawiło jej przykrość  i ogólnie jak minął dzień.  Mała zaskoczona odpowiedziała mi że nie gniewa się na swoją Panią, więc zapytałam czy ładnie po swojej zabawie posprzątała zabawki ( odbierając małą właśnie to czyniła) potwierdział że tak.  Zaskocył mnie jednak fakt iż mała poskarzyła się Pani, że koleżanka ją uderzyła, a Pani odpowiedziała przestań kłamać. Nie rozmumiem, skąd taka zmiana. Odnosz wrażenie ,że moje dziecko jest nie mile widziane w grupie. Zaznaczę,że córka nie kłamie. Nie uzyskałam informacji na spotkaniu jak zapobiec wspólnie ewentualnym zajścią. Była to typowa skarga lawinowa na córkę. Mam oczekiwać listu z przedszkola, które to pokieruje je na dodatkowe zajęcia. I tutaj pojawia się znak zapytania, gdyż nie otrzymałam informacji jakie mają to być zajęcia. Nie będą one prowadzone przez psychologa, tylko przez Panie opikujące się grupą. Nie bardzo rozumiem jak Pani, która pyta mi się jak dotrzeć do mojego dziecka, bo oa już nie wie co robić, nagle chce do niego dotrzeć godzinę po zajęciach prowadząc specjalistyczny program. Nie wiem co mam robić. Czuję się ignorowana a wszelkie próby wyjasnienia sytuacji kończą się kolejną skargą na córkę lub obrotem spraw w kierunku jej złego zachowania. Czy powinnam udać się z dzieckiem do psychologa? jes dla mnie nie wytłumaczalna postawa nauczciielki na temat przemocy (boksowania w brzuch, kopnięc popychania w rezultacie siniaki i guzy), że dziecko wyprowadza z równowagi pozostałe dzieci i zwyczajnie one się w ten sposób bronią.  Pozdrawiam


~ Gość (IP: 178.180.*)  •   10 miesięcy temu   •   link

Autorka tej opinii musi się jeszcze dużo nauczyć. To co napisałaś nie wzbudza we mnie emocji. To zwykła opinia dziecka w tym wieku, jakich wiele. Brak w niej doświadczenia i profezjonalizmu. Może niestety wyrządzić wiele szkody dziecku, jeżeli trafi do słabego specjalisty lub nauczyciela. Etykieta idzie za dzieckiem całe życie. To zawodowy komentarz. A teraz komentarz matki, moje dziecko miało podobną opinię, wszystko z czasem wyrównało się do poziomu normy. W szkole przez etykietę, która szła za nim z przedszkola był najgorszy-niestety. Dopiero w nowej szkole uczeń nikomu nie znany okazał się bardzo zdolny i dziś powodzi mu się świetnie-ma też bardzo mądrą nauczycielkę, która szybko znalazła jego mocne strony i na tym bazuje. Powodzenia. To odpowiedź na przykładową opinię o dziecku.

 


~ Gość (IP: 85.221.1*)  •   8 miesięcy temu   •   link

 Dziękuję za odpowiedź.  Byliśmy z małą u psychologa z prośbą o wystawienie opinii i jednocześnie ustosunkowanie się do opinii z przedszkola. I tak okazało się że córeczka jest bardzo dobrze rozwinięta, jest grzeczna, nie ma w sobie złości itp.  Pani psycholog zwróciła uwagę że mała czuje się odrzucona przez grupę i przez ... opiekunki. Zasugerowała bajko terapię i ponowną rozowę z paniami prowadzącymi jej grupę. Jednocześnie dała mi do zrozumienia że jeśli sytuacja się nie poprawi powinnam omyśleć o zmianie placówki. Rozmowa z placówką nic nowgo nie wniosła, po dwóch tygodniach przeniosłam małą do innego przedszkola. Opinie przedstawiłam obie. Wielkim zaskoczeniem były pierwszepochwały, które słyszę bardzo często. Drodzy Rodzice nie pozwólci zrobić krzywdy swojemu dziecku. Obsrwujcie jego zachowania, bo często ono same nie powie jaka krzywda mu się dzieje. My jestśmy teraz bardzo zadowolone, a największą radością jest uśmiech mojej córeczki i chęć uczęszczania do przedszkola:)


~ Gość (IP: 78.159.8*)  •   7 miesięcy temu   •   link

 Super. Jesteś wielka. Zrobiłaś kawał dobrej roboty. Pozdrawiam. Jola


Ewa Trawicka  •   7 miesięcy temu   •   link

W sprawie opinii: skierowanie do PPP musi być podpisane przez rodziców, bo MUSZĄ wyrazić zgodę na badanie. Nie ma więc możliwości żeby nie wiedzieli co piszemy. Opinię z poradni dostają rodzice i to ONI decydują czy przekazać do placówki. Tak jest u nas w Kościerzynie...
Pozdrawiam Ewa


~ Gość (IP: 83.4.99.*)  •   7 miesięcy temu   •   link

Szukam podstawy prawnej, gdzie będzie napisane, że nauczyciel ma obowiązek wydać informację o dziecku na wniosek rodzica. Ktoś wie, czy taka podstawa istnieje? Będę wdzięczna za pomoc.


~ Gość (IP: 83.4.96.*)  •   6 miesięcy temu   •   link

Nauczyciel konstruuje informacje o dziecku, ale nie wydaje opinii. Opinie i orzeczenia to kompetencje poradni psychologiczno-pedagogicznej. Rzeczywiście w informacji o dziecku należy wskazać mocne i słabe strony rozwoju - po to, by zarówno poradnia jak i rodzice mieli szerszy zakres, uściślenie  obszarów do badań/pracy wspierającej.

Opinia i orzeczenie to dokumenty mające zupełnie inne znaczenie z punktu widzenia skutków prawnych. Nauczyciel opisuje, charakteryzuje na podstawie obserwacji pedagogicznych i diagnozy przedszkolnej, ale nie ma w zakresie obowiązków i kompetencji opiniowania dziecka.   


~ Gość (IP: 83.7.77.*)  •   3 miesiące temu   •   link

Mama mojego dziecka potrzebuje takiej opini zeby mogła uzyskac fundusze z NFZ  na psychoterapie dla dziecka mimo że uczęszczą do poradni.


~ Gość (IP: 89.230.7*)  •   3 tygodnie temu   •   link

dzięki za opinię



 

Napisz odpowiedź


Piszesz anonimowo jako Gość. Zaloguj się do swojego profilu, lub zarejestruj!