Skarbnica materiałów
...pomocnych w pracy z dziećmi, w nauce - polecane miejsca w sieci, wymiana materiałów, pomoc w znalezieniu przydatnych narzędzi i w tworzeniu własnych rozwiązań. :)


Wierszyki logopedyczne

Beata Betka  •   ponad 5 lat temu   •   link

Czy znacie jakies fajne wierszyki logopedyczne. Wiele dzieci w przedszkolu ma teraz wady wymowy, a mój zbiór wierszyków juz mnie zmęczył. Prosze o jakies fajne propozycje. Podaję swoje.

Rzecze żuk do zuka:

"czego pan tu szuka? - może pożywienia:

rzepy, żołędzi, rzodkiewek, a może jarzębiny czerwonej?

"Nie ja szukam narzeczonej."

 


Agnieszka Kubiczek  •   ponad 5 lat temu   •   link

LOGOPEDYCZNE WIERSZYKI I RYMOWANKI DO UTRWALANIA GŁOSEK SZUMIĄCYCH,
SYCZĄCYCH, CISZĄCYCH, [L], [R] ORAZ [K], [G]”.



GŁOSKI SZUMIĄCE
( SZ, Ż, CZ, DŻ).

“Szpak”

Szedł po drodze szpak
do szkoły się uczyć,
i tak sobie
śpiewał:
szpu- szpu,
szpa- szpa,
szpo- szpo,
szpe- szpe,
szpi-
szpi...
Taki śmieszny szpak,
co uczyć się chciał.

(Autor nieustalony).

“Trzy kurki”

Wyszły w pole kurki trzy
i gęsiego sobie szły.
Pierwsza z przodu, w
środku druga, trzecia z tyłu,
oczkiem mruga.
I tak sznurkiem kurki
trzy,
raz dwa, raz dwa, w pole szły...


S. Rostworowski

“Myszka”

Myszkowała szara myszka w szafie:
“Chyba mnie tu bury kot nie
złapie?”
Wyszperała szal i szepcze już po chwili:
“W szal zawinę się sześć
razy.
To kota zmyli”.


(Autor nieustalony).

“Poduszka”

Poduszka na twym łóżku poszewkę ma pluszową.
Kwiatuszki i motylki masz tuż
nad swoją głową.
Poduszka na twym łóżku przyniesie ci sen szybki.
Będziesz w tym śnie szybować, potem pływać
jak rybki.

K. Szoplik


“Lato”

Szumi, szumi woda, szumi, szumi las,
szumią, szumią pola lato wita nas.
Szumi, szumi woda, szumi, szumi las,
szumią, szumią pola wiatr ochłodzi nas.

J. Nowak


“Kołysanka”

W kolebusi Leszek mały sza, sza, sza,
pokołysze mama Lesia sza, sza, sza.
Uśnij, uśnij mój Lesiuniu sza, sza, sza.
Ja zanucę kołysankę sza, sza, sza.

J. Nowak

 

Szalik”

Zimą, kiedy szron na szybach
i śnieżne zaspy wkoło,
z szuflady wygląda szalik;
patrzy na ciebie wesoło.

Szukasz go na dnie szafy,
w koszyku, pod poduszkami,
a on napuszony patrzy między innymi szalami.
Nie może się już doczekać,
kiedy nim szyję okręcisz
i wyjdziesz na podwórko
na łyżwach się pokręcisz.

K. Szoplik

 

Szymon”

Szedł raz Szymon do Koluszek,
by szukać wujaszka,
który jako kominiarz
pracował na daszkach.
Poszedł najpierw do Janusza,
ponoć znał wujaszka,
który jako kominiarz
pracował na daszkach.

D. Szoplik

“Liski”

Leży w norce lisek. Stoi obok żona.
Wygraża mu łapką, bo jest obrażona.
Co włożę do garnka, gdy pusta spiżarka.
Żywo! Wstawaj, mój panie, i na polowanie.

(Autor nieustalony)

“Żuczek”

Jedna żabka z drugą żabką napotkały żuka,
stał na drodze, gorzko płakał
swojej mamy szukał.
Pocieszały żabki żuka:
- Twoja mama w lesie,
widziałyśmy,
szła z koszykiem- jagód ci przyniesie.


Agnieszka Kubiczek  •   ponad 5 lat temu   •   link

“Grzybobranie”

Wyrosły w lesie grzyby duże, ogromne talerze.
Grzybobrania nadszedł czas. Hej, pędźmy w las!

(Autor nieustalony).


“Nad kałużą”

Duża żaba nad kałużą napotkała żuka.
Żuk na nóżki włożył buty, obcasami stukał.
Nad kałużą podskakiwał, żółte buty pokazywał,
aż je usmarował błotem.
Oj, co było potem!...

(Autor nieustalony)

Jerzy”

Pod pierzyną Jerzy leży.
Że jest chory nikt nie wierzy.
Żali się na bóle głowy,
że żołądek też niezdrowy.
Jeszcze rano był jak rzepka
( co jest od zdrowia krzepka).
Potem Jurka brudna rączka
niosła w buzię gruszkę, pączka.
Mama chłopca już żałuje,
lecz pan doktor igłą kłuje.
- Mój Jerzyku nigdy więcej
nie jedz, gdy masz brudne ręce.

K. Szoplik

“Żuk do żuka”

Rzecze żuk do żuka:
“Czego pan tu szuka? - może pożywienia:
rzepy, żołędzi, rzodkiewek,
a może jarzębiny czerwonej?”
“Nie, ja szukam narzeczonej”.

A. Chrzanowska

“Żubr”

Pozwólcie przedstawić sobie,
pan żubr we własnej osobie.
No, pokaż się, żubrze.
Zróbże minę uprzejmą, żubrze.

J. Brzechwa

“Żyrafa”

Żyrafa tym głównie żyje,
że w górę wyciąga szyję.
A ja zazdroszczę żyrafie,
ja nie potrafię.

J. Brzechwa

“Żuczek”

Chociaż żuczek rzecz malutka
mnie urzeka życie żuczka.
Czy w Przysuszy,
czy też w Pszczynie
życie żuczka rześko płynie.
Byczo mu jest
i przytulnie
w przedwiosenny czas szczególnie.
Szepcze w żytku
i pszeniczce
śliczne rzeczy swej księżniczce.
Staszcza jej na
przykład z dali
maku wór na sznur korali.
Albo rzuca gestem szczodrym
pod jej nóżki chabrem modrym.
-Żuczku, żuczku, czy chcesz za to
być ewentualnie tatą.
Z tego wielka jest nauczka
choć sam żuczek rzecz malutka...

(Autor nieustalony).

 

Poszły kaczki na pocztę”

Poczłapały cztery kaczki na pocztę we czwartek.
Miały kaczki wysłać paczki
i pocztową kartę.
Paczki kaczki już wysłały tam, gdzie miały
wysłać,
potem siadły i z zapałem zaczęły coś pisać.
Jak pisały- tak pisały
zrobiły dwa błędy.

(Autor nieustalony)

“Entliczek- pętliczek”

Entliczek-pętliczek, czerwony stoliczek,
a na tym stoliczku pleciony
koszyczek,
w koszyczku jabłuszko, w jabłuszku robaczek,
a na tym robaczku zielony kubraczek...

Jan Brzechwa

“Kubeczek”

Mój kubeczek z kaczorem
chętnie trzymam wieczorem.
W nim czekolada czy
mleczko,
a potem czyste łóżeczko...

K. Szoplik

“Trudne pytania”

- Co robi leszczyk, gdy pada deszczyk?
- Co robi kaczka, gdy jedzie
taczka?
- Co robią beczki, gdy wpadną do rzeczki?
- Co robią pączki, gdy trafią do rączki?
- Czarku daj spokój, już nie męcz mnie!
Odpowiedzieć na twe pytania nie da się!

K. Szoplik

 

“Ogródek Mareczka”

W ogródeczku Mareczka wyrosła rzodkieweczka.
Czerwone są buraczki, no i cztery kabaczki.
Podlewa nasz Mareczek rządek swych rzodkieweczek
i czerwonych buraczków,
i krzaczki kabaczków...

K. Szoplik

“Gawron”

Czarny gawron czarny, czarne piórka ma,
czarny ma ogonek, czarne skrzydła dwa.
Czarny gawron czarny, czarne dzieci ma!
Co im na śniadanie dzisiaj rano da?...

R. Pisarski

“Szczypawka”

Jedna szczypawka drugiej szczypawce,
opowiadała bajki na trawce.
Obok usiadły dwa małe świerszcze.
Mówiły: - Ładnie!
Prosiły: - Jeszcze!

(Autor nieustalony)

“Gotowała baba barszczyk”

Gotowała baba barszczyk, a za piecem śpiewał świerszczyk: “ Barszczu,
barszcz, gotuj się,
bo mi strasznie jeść się chce”.
Usłyszała świerszcza baba.
“Barszczu żaden świerszcz nie jada.
Świerszczu, świerszczu, nie kłam, nie!
Jeż usłyszy- to cię zje”.
“Świerszcz się jeża nie przestraszy!
Już się ugotował barszczyk.
Macie, babko barszczu dość,
jeszcze się pożywi gość”.

(Autor nieustalony)

“Szczypawka”

Raz szczypawka - jeszcze młoda do
Szczecina szła.
Bo w Szczecinie ma kuzynkę, którą dobrze zna. Jeszcze
Szczecin dość daleko a już braknie sił.
- Troszkę szczawiu i szczypioru - żeby chociaż był.
Szczaw na szczęście rośnie wszędzie.
To szczypawce raj!
Lecz szczypioru nie ma więcej, wszakże to nie maj.
- Szczecin chyba za daleko -
Powiedziała wnet.
- Może na Szczebrzeszyn ruszę.
Podwiezie mnie kret.

K. Szoplik

“Płaszcz”

Szczepan płaszczyk nowy dostał.
Elegancki płaszcz. Ale jak tu iść do
szkoły?
Przecież pada deszcz!
Szczepan martwi się, że zmoknie i że
zniszczy płaszcz. Lecz na szczęście już ustaje ten okropny deszcz.

K. Szoplik.

“Dżungla”

Co to jest dżungla? Dziki las.
Wejdźmy do dżungli jeden raz.
Jakiś ptak
gwiżdże pośród drzew.
Oj, coś się skrada! - Może lew?
Przekorek umknął, ile sił
Szukajcie, dzieci - gdzie się skrył.

(Autor nieustalony)

“Bułeczki drożdżowe”

Rośnie ciasto na bułeczki,
drożdże to sprawiają.
Potem w ciasta kawałeczki ręce babci dżem
wykładają.
Bułeczki drożdżowe babci, a w środku dżem porzeczkowy.
Lepsze od innych łakoci lepsze niż tort orzechowy.

K. Szoplik

“Dżokej”

Dżokej i jego koń Dżambo wybrali się na przejażdżkę. Dżambo bardzo lubił
takie wyjazdy w teren. Ujeżdżalnia już go nudziła. Po dłuższym czasie dotarli do
dziwnego miejsca. Dżokej ujrzał drzwi, a przed nimi dwie dżdżownice. Jedna z
nich przemówiła do dżokeja ludzkim głosem: “ Kto tym gwizdkiem zagwiżdże i
poczęstuje nas dżemem, temu drzwi same się otworzą. Za drzwiami będzie piękna
dżungla...”. Dżambo też usłyszał, co powiedziała dżdżownica i zaczął głośno rżeć
ze śmiechu. Dżambo rżał tak głośno, że dżokej... obudził się ze smacznej drzemki
pod drzewem.

K. Szoplik

GŁOSKI SYCZĄCE

( S, Z, C, DZ).

“Rarytasy Stasia

W swoim małym pokoiku
Staś ma mnóstwo smakołyków:
serek wiejski, chleb sojowy,
słodki soczek truskawkowy.
Jest sałatka owocowa,
i rolada kokosowa,
słodki deser sezamowy,
wielki tort marcepanowy,
ostra pasta łososiowa,
galaretka brzoskwiniowa.
Są sardynki, zupa z suma,
ser podlaski i salami,
pyszny sernik z bakaliami,
sękacz, ciastka i ciasteczka,
miska pełna ananasów,
Staś ma mnóstwo rarytasów.


A. Chrzanowska

 

Skarby”

U Sabiny na stoliku
różnych skarbów jest bez liku:
spinka, kostka, dwa naparstki,
smacznych pestek ze dwie garstki,
smok wawelski papierowy,
serce, słonik plastikowy,
serpentyna i sakiewka
i niebieska chorągiewka.

A. Chrzanowska

 

“Słówka”

Zapytała mądra sówka
- Jak piszemy trudne słówka:
stół, klasówka, suwak, pustka,
sum, truskawka, sokół, chustka?
i pytała ciągle sówka:
Jak piszemy trudne słówka:
Sówka, pusty, mus i usta
i spódnica, i kapusta.

A. Chrzanowska

Dzięcioł”

Dzięcioł w lesie stuka :
stuku, stuku, stuk.
Tępi on szkodniki : stuku, stuku, stuk.
Szuka ich pod korą :stuku, stuku, stuk.
Szuka przez dzień cały : stuku, stuku, stuk.

J. Nowak


Skakanka

Hela ma skakankę, ma skakankę Hanka.
Hop, hop!
Podskakują od samego ranka.

(Autor nieustalony)

“Kotki

Oto domek niski. Stoją pod nim miski.
Kotki mleko piją, potem miski myją.

(Autor nieustalony)


Na pniu gałązki wyrosły malutkie.

Na nich pąki w brązowiutkiej skórce.
Z pąków tych listki do słonka wędrują.
I wraz z jaskółkami wiosnę nam zwiastują.

(Autor nieustalony)


Agnieszka Kubiczek  •   ponad 5 lat temu   •   link

GŁOSKI CISZĄCE

( Ś, Ź, Ć, DŹ).


“Ślimak”

Szedł po drodze ślimak
Do szkoły się uczyć.
I tak wciąż powtarzał:
śma-śma
śmo-śmo
śmu-śmu
śme-śme
śmy-śmy
śmą-śmą
śmę-śmę
Taki śmieszny ślimak,
co uczyć się chciał

(Autor nieustalony)

“Dwa malutkie misie”

Dwa malutkie misie
chcą potańczyć dzisiaj.
Hopsa-hopsa, dana-dana,
tańczą misie dziś od rana.
Dwa malutkie misie
Tańczą z nami tak.

(Autor nieustalony)


“Jesienny wierszyk”

Słońce jesienne zabawia się z nami.
W co? W chowanego, z liśćmi i drzewami.
Raz cicho zgaśnie, to znów ślicznie błyśnie,
schowa się za chmurkę, zaświeci przez liście.

A. Chrzanowska, K. Szoplik


“Asia, Basia i Kasia”

Trzy siostrzyczki małe: Asia, Basia,
Kasia,
bawiły się dnie całe Asia, Basia, Kasia.
Śpiewały, tańczyły, pląsały
i nowe baśnie wciąż wymyślały.
Trzy siostrzyczki małe :Asia, Basia i Kasia,
bawiły się dnie całe Asia, Basia i Kasia.
Wieczorem śpiące już były
i śliczne sny im się śniły.

A. Chrzanowska, K. Szoplik


“Jeże”

Usnął ślimak w domku swoim
śpi już w gniazdku ptak.
Mama -jeż pod świerkiem stoi,
mówi synkom tak:
-nocą sowa huka w lesie ,
sowa nie śpi też.
Ścieżką biegnie ktoś, coś niesie…
Kto to? Tata jeż.

(Autor nieustalony)

“Miś idzie do przedszkola”

Miś różowy, miś pluszowy zbuntował się dziś:
chce iść także do przedszkola,tak jak chodzi Krzyś!
Wziął Krzyś misia w obie rączki:
Po co pójdziesz tam?
Będę bawił się wesoło i nie będę sam!

Gdy tak prosisz, to już chyba zabiorę cię dziś.
I tak zaczął do przedszkola chodzić z Krzysiem- miś!

Z. Bronikowska

“Głodny ślimak”

Pod jesionem ślimak śpi.
O czym głodny ślimak śni?
O cieście z wiśniami?
O plackach z czereśniami?
O kanapkach? O śledziku?
O świeżutkim naleśniku?
O powidłach śliwkowych?
Nie! O pysznych lodach śmietankowych!

A. Chrzanowska, K. Szoplik

“Koźlę”

Grymasiło koźlę- i to źle ! i to źle!
Woda jest za mokra
słonko za gorące.
Za zielona trawa
Rośnie tam na łące.
Aż się koza rozzłościła ,
Koźlę w kącie postawiła.

(Autor nieustalony)

“W stajni”

Stoi w stajni koło żłobu
źrebię w białe łatki.
Stuka, stuka kopytkami
smutno mu bez matki

Już jest późno. Ciemna nocka.
Świecą gwiazdy na niebie.
Matko, wracaj do źrebiątka,
bo mu źle bez ciebie.

(Autor nieustalony)

 

“Guziki”

Kazia ma pudełko pełno w nim guzików.
Czerwone, zielone, jest ich tam bez liku.
Po co te guziki?- Pyta Kazię mama.
Będę lalkom je przyszywać do ubranek sama.

A. Chrzanowska, K. Szoplik

“Ziemniak”

Ziemniak jak już wiecie
znany jest na świecie.
Rośnie w ziemi dość głęboko,
nie ujrzy go nasze oko.

Jesienią, gdy w stodole snopki,
ziemniaki mają “wykopki”.
W workach są później więzione
do naszych piwnic wrzucone.
I już możemy przez rok cały
ziemniaczane jeść specjały.

A. Chrzanowska, K. Szoplik

“Bociany”

Przyleciały już bociany.
Każdy jest zapracowany.
Gniazdo trzeba by naprawiać!
Nie ma co się zastanawiać!
i na łąkę czas się wybrać!
Trudno się do tego przybrać.

A. Chrzanowska, K.Szoplik


“Nasionka”

Lećcie nasionka z wiatrem po świecie
może gdzieś w ziemi kącik znajdziecie.

Da wam ziemia kącik mały,
w nim będziecie kiełkowały…

L. Krzemieniecka

“Maciek”

Zmordował się Maciek, młócił ranek cały.
Poszedł w domu spocząć, wróble mu nie dały.
Maćku, wróć, żyto młóć, chociaż
ćwiartkę,choć pół ćwiartki dla nas rzuć!

(Autor nieustalony)

“Dwa Michały”(fragment)

Tańcowały dwa Michały,
jeden duży, drugi mały.
Jak ten duży zaczął krążyć,
to ten mały nie mógł zdążyć.
Jak ten mały nie mógł zdążyć,to
ten duży przestał krążyć.
Jak ten duży przestał krążyć.
To ten mały mógł już zdążyć.
Jak ten mały mógł już zdążyć,
duży znowu zaczął krążyć.
A jak duży zaczął krążyć,
mały znowu nie mógł zdążyć. (…)

J. Tuwim


“Raz i dwa”

Jeden dwa, jeden dwa.
Pewna pani miała psa.
Trzy i cztery, trzy i cztery.
Pies ten dziwne miał maniery.
Pięć i sześć, pięć i sześć.
Wcale lodów nie chciał jeść.

Siedem, osiem, siedem, osiem.
Wciąż o kości tylko prosił.
Dziewięć, dziesięć, dziewięć , dziesięć.
Kto z was kości mu przyniesie?
Może ja, może ty?
Licz od nowa raz ,dwa, trzy…

D. Wawiłow

“Wyliczanka”

Jeden, dwa, trzy, cztery- pięć i
sześć.
Były dwa rowery- pięć i sześć.
Na rowerach dzieci- pięć i
sześć.
Rozrzuciły śmieci- pięć i sześć.
Potem gdy wracały- pięć i
sześć.
Śmieci pozbierały- pięć i sześć.

A. Chrzanowska , K. Szoplik


“Śledź”

Rzecz cała się działa w zimową niedzielę.
Ciągle mnie ktoś śledzi,
-zagadnął makrelę nasz bohater
i skończył swoją nową gadkę,
bo wyśledził go smakosz
i zjadł wraz z sałatką.
I od tego czasu, uczeni się
biedzą,
jak nazywa się ryba, którą wszyscy śledzą?

(Autor nieustalony).




Elżbieta Wasil  •   ponad 5 lat temu   •   link

W minionymch dwóch rocznikach szkolnych w BP w cyklu "Chwila z logopedą" autorka zamieszczała wierszyki logopedyczne wraz z zakresem teoretycznym :) - polecam powrót do lektury :)

Moderator serwisu Kinga Kurczek  •   ponad 5 lat temu   •   link

Piękne wierszyki ale może niech będą mniejszą czcionką... 


Agnieszka Kubiczek  •   ponad 5 lat temu   •   link

Chciałam zmniejszyć, ale w tym okienku co piszemy nie widzę opcji rozmiaru czcionki


Agnieszka Kubiczek  •   ponad 5 lat temu   •   link

GŁOSKA [L].

“Lew

Szedł po drodze lew do szkoły się uczyć,
i tak sobie
śpiewał:
la ala al
lo olo ol
lu ulu ul
le ele el
Taki
wesoły lew, co uczyć się chciał.

(Autor nieustalony).

“Lalka i my”

Ta lalka to Lola.
A my to Ela, Ola i Tomek.
My mamy lody. Loli damy mleko.
(Autor nieustalony).

Lale Toli

Ala, Ela, Ula, Ola-takie lale
ma dziś Tola.
Tola lubi swoje lale, śpiewa dla nich: lu, li, la, le.
Luli, luli, la, śpij laluniu ma.

(Autor
nieustalony).

“Lalki i koleżanki”

Ala, Ola, Ula, Ela mają lalki.
Lalka Ali to Lola.
Lalka Oli to Kola.
Lalka Uli to Milka.
Lalka Eli to Lilka.
Pojechały raz na molo
popijając lody colą.
Tam też plotły różne plotki:
Ala, Ola, Ula, Ela.
Lato było to upalne ,no więc wielką kąpiel w wannie była teraz w
dalszych planach:
Ali, Loli, Oli, Koli, Ulki, Milki, Eli, Lilki


A. Walencik- Topiłko

 

“Kołysanka

Malusieńka lala na spacerze była,
bardzo się zmęczyła.
Luli, lalko, luli, luli u matuli.
Luli, lalko, luli, mama Cię utuli.

A. Chrzanowska

L”

Ma mnie Ala, Ela, Ola,
co chodziła do przedszkola.
Ma też Emil, Bolek, Lolek
i cebula, kalafiorek.
Jestem taka lekka, lotna
lecz nie jestem wcale psotna.
Latem galopuję w lesie,
aż się echo w lesie niesie.

K. Szoplik

 

 

“Bolek i Lolek”

Kto lubi lody?
- Bolek i Lolek!
Kto chce do wody?
- Bolek i Lolek!
Kto strzela gole?
- Bolek i Lolek!
Kto pilny jest w
szkole?
- Bolek i Lolek!
Lubię oglądać Bolka i Lolka
chociaż ze śmiechu łapie mnie kolka.

K. Szoplik

 

GŁOSKA [R].

Trąbki Rysia

Rysio cztery trąbki ma i na każdej pięknie
gra.
Na pierwszej gra: tra, tra, tra.
Na drugiej gra: tru, tru, tra.
Na trzeciej gra: tre, tre, tra.
Na czwartej gra: try, try, tra.
Rysio brata
Jurka ma, razem z bratem gromko gra: tra, tre, tra,
tra, tru, tra,
tre, tro, tra,
tra, try, tra.
Rysio cztery siostry ma, każda sama pięknie
gra.
Marta gra: tru, tro, tra,
Renia gra: tre, try, tra,
Irka gra: try, tro, tra,
Krysia gra: tru, tre, tra.
Gdy rodzeństwo razem gra
słychać gromkie:
tram- tarara
trem- tarara
trym-
tarara
trum- tarara
trom- tarara.
(Autor nieustalony)

Rozgadana papuga

Siedzi papuga na murku na niewielkim podwórku .
Gapi się na świat i mówi
tak:
trawa, tratwa, trąbka, brat, broda, brudny, brama, tran .
Potem jedno oko mruży i znów mówi do kałuży:
droga, drugi, drab, drużyna, prośba,
prędkość, pręt, drabina .
Kręci głową macha skrzydłem i powtarza mi różne
słowa z głoską [r] .


A. Walencik- Topiłko

“Tr

Ma je lustro, futro, trawa,
tron, trolejbus i potrawa.
Na trybunie razem stoją,
trochę się wiatraka boją.
Oblizują miodu plastry,
dwie literki, prawie siostry.
Sok z truskawek popijają
i na trawce w berka grają.

A. Chrzanowska

Brama i kwiatki

Posadził brat przy bramie bratki.
Bratowa zaś- dwa bławatki.
Bratanek bije im brawa,
bo pięknie wygląda brama.

E.M. Skorek

“Broszka”

Bronce brat broszkę dał,
jeszcze jedną broszkę miał.
- Oddaj Bronku broszkę tę,
mej bratowej- Bronka chce.
Ale Bronek brew unosi:
- Żona broszek ma nie nosi.
Oddam zatem broszkę tę
jeszcze jednej siostrze mej.

E.M. Skorek

 

“Broszka”

Mała Bronka nabroiła,
piękną broszkę gdzieś zgubiła.
Broszka szybko się znalazła-
do imbryka Bronce wpadła.

E.M. Skorek

“Krowie spotkanie”

Krowa krowę spotkała, krowią nogę jej
podała.
Powitanie krótkie było, krowim “muu” się skończyło.
Odtąd zgodnie krowy dwie, kręcąc buzią pasą się.

E.M. Skorek

“Kruczek i kruki”

Piesek Kruczek dumnie kroczy,
bo przegonił kruki w nocy.
Kruki owe, mówiąc między nami,
chciały okraść kram z krewetkami.

E.M. Skorek

“Kr...”

Ma je królik i krateczka, okręt, kropka i kromeczka.
Kraków często odwiedzają, chętnie kraby zajadają.
Dobrze znają króla Kraka z krukiem tańczą krakowiaka.

A. Chrzanowska

“Jakie to literki?”

Ma mnie kredyt, kret, kreskówka.
Ma też kryształ, kruk, kremówka.
Krakowiaka umiem tańczyć,
często chodzę do krawcowej
i mam krawat kolorowy.

A. Chrzanowska

Grab i drab

Na grabie siedzi szpak
i po grecku mówi tak:
- Stoi sobie w lesie grab,
pod tym grabem leży drab,
leży drab, a kilka os
gryzie draba prosto w nos.
Zagniewany wstaje drab,
patrzy w koło, widzi- grab,
a na grabie siedzi szpak
i po grecku mówi tak...

na podst. J. Brzechwy

 

“Mrówka i krówka”

Polną dróżką idzie mrówka,
a tuż za nią kroczy krówka.
Wracaj krówko na pastwisko,
omiń mrówkę i mrowisko!


E.M. Skorek

“Wrona do wrony”

Wrona wronę dziś spotkała
i tak do niej zakrakała:
“Na zakupy mam ochotę,
gdyż mam wroni bal w sobotę.
Kupię sobie frak z frędzlami
i sukienkę z falbankami”.

A. Chrzanowska

“Wrona”

Proszę Pana, pewna wrona, na gawrona obrażona,
Do Wrocławia frunąć chciała, ale trasę zapomniała.
“Samej do Wrocławia smutno. Chyba bliżej będzie Kutno.
Zdążę jeszcze Wrocław schodzić i z gawronem się pogodzić”.

K. Szoplik

“Wyliczanka”

Skacze sroka koło sroczki, pokazuje czarne boczki.
Przy źródełku źrebak bryka, cieszy się, że kwitnie gryka.
Raz, dwa, trzy! Szukasz Ty!

K. Szoplik

“U źródełka”

U źródełka źrebak stoi, zimnej wody pić się boi.
- Napij się źrebaczku tej źródlanej wody,ta źródlana woda
zdrowia Tobie doda!
- Napij się źrebaczku tej źródlanej wody,
przezroczystej wody, wody dla ochłody!

A. Chrzanowska

“Rrrymowanka”

Ryba, rower, rak, rakieta,
radar ,rolka ,rynna ,rów ,
ryż ,rabarbar i roleta ,
to na R plejada słów .
Bo R drży ,bo R warczy ,
R
to trudna jest literka ,
czasem chęci nie wystarczy
by ją mówić jak spikerka .
Lecz kto ćwiczy ją wytrwale ,
łamiąc język przez dni
wiele ,ten i mówi ją wspaniale .
Tak więc ,ćwiczmy przyjaciele .
Ryba ,rower ,rak ,rakieta ,
radar ,rurka ,rynna ,rów
ryż ,rabarbar i roleta .
Warcz młodzieńcze -bywaj zdrów
.

Andrzej Moskal- źródło nieustalone.

“Rybaczki”

Ryba rybie radę dała: “moja rybo doskonała,
dzisiaj łuski już niemodne.
Radzę ci- kup rybie spodnie”.
Ryba rybę posłuchała, rybie
spodnie przymierzała.
Rak kupował ręcznik właśnie: “Rety!- krzyczy.- Rety!-
Wrzaśnie.
- Ryba rybie spodnie mierzy!
Czy dla raka jest pancerzyk?”
Odtąd nową modę szerzą: ryba, rak i reszta zwierząt.

(Autor nieustalony)

"Rrrr"....

Czarna krowa w kropki bordo
gryzła trawę kręcąc mordą .
Kręcąc mordą i rogami

gryzła trawę wraz z jaskrami .
"Czarna krowo ,nie kręć rogiem ,
bo ja pieróg jem z twarogiem :
gdy tak srogo rogiem kręcisz ,
gryźć pieroga nie mam chęci ."
"Jedz bez trwogi swe pierogi ,
nie są groźne krowie rogi .
Jestem bardzo dobra krowa
rodem z miasta Żyrardowa .
Raz do roku w Żyrardowie
pieróg z grochem dają krowie .
Więc mi odkraj róg pieroga ,
a o krowich nie myśl rogach .
Ja ci również radość sprawię :
Jaskry ,które rosną w trawie ,
zręcznie ci pozrywam mordą ,
czarrną morrdą w krropki borrdo".

K. Łochocka

“Pantera i afera”

W ZOO afera, bo uciekła pantera.
Teraz generał wyciera futerał,
pistolet opiera, cel sobie wybiera.
Ale pantera - cóż za maniera-
oczy przeciera i się upiera,
że ona nigdzie się nie wybiera.


E.M. Skorek

“Motorek i Radek”

Radek swego brata prosi, by naprawił mu motorek.
Teraz Radek klocki wozi i
znów wrócił mu humorek.
(Autor nieustalony)

“Kurka i burek”

Szara kurka ucieka z podwórka.
Boi się bardzo groźnego Burka.
Bo groźny Burek nie lubi kurek,
gdy widzi kurki, to ostrzy pazurki.


Beata Betka  •   ponad 5 lat temu   •   link

Aga ale fałaś wyżej czcionę, hahahah, jestem slepa więc cos dla mnie, hahaha. Piekne wierszyki, naprawdę piekne zaraz sobie je pokopiuję i do moich materiałów, uwielbiam ucyzć dzieci wierszy, jakichkolwiek, wydaje mi się, że cwiczenie pamięci jest bardzo ważne, nawet nie wydaje mi sie ja wiem. Ja pamiętam swoje wierszyki przedszkolne do dzisiaj, ucze je dzieci całkowicie z pamięci.


Agnieszka Kubiczek  •   ponad 5 lat temu   •   link

cieszę się,że się przydadzą


Beata Betka  •   ponad 5 lat temu   •   link

Tak tak dawaj więcej, czekamy. takie fajne jakies rymowanki króciutkie by sie przydały, na głoski szumiące, syczące, na r itd.


Agnieszka Kubiczek  •   ponad 5 lat temu   •   link

GŁOSKI [K], [G].

Idzie Tola...”

Idzie Tola do przedszkola
pod osłoną parasola.
Deszczyk: kap! kap! kap!

Spotkała ją Hania w polu:
“Pod parasol weź mnie Tolu”.
Deszczyk: kap! kap! kap!
Jasio też się deszczu boi:
“Chodź pójdziemy wszyscy troje”.
Deszczyk: kap! kap! kap!
Przyszli wreszcie do przedszkola,
kapie woda z parasola.
Deszczyk: kap! kap! kap!
L.

Krzemieniecka - źródło nieustalone.

Bąk

Kolorowy bąk ucieka mi z rąk.
Poszedł w tany bąk blaszany,
na blaszanej nodze i wiruje, i
kołuje po całej podłodze...

W. Chotomska

Kran

Myła ręce jakaś gapa,
kap, kap, kap.
Poszła,
a kran dalej kapał,
kap, kap, kap.
Wczoraj kapał i dziś kapie:
kap, kap, kap.
I źle myśli o tej gapie,
kap, kap, kap!
To przez gapę kran ma katar,
kap, kap, kap.
Taki katar to jest strata!
Kap, kap, kap.
Bo te krople- to są grosze,
kap, kap, kap.
Grosz za groszem z wodą poszedł,
kap, kap, kap.
Co tu robić? Gapa nie wie,
kap, kap, kap.
A więc my powiemy gapie:
“Dokręć kran!”
O, już nie kapie!

M. Terlikowska

“W Krakowie”

Na zamku w starym Krakowie
od wieków mieszkali królowie.
Korony na głowach nosili,
po pięknych komnatach chodzili.

Pod zamkiem w jaskini smok mieszkał.
On zjadał krakowskie dziewczęta.
Lecz szewczyk Skuba go zabił
i Kraków od smoka wybawił.

(Autor nieustalony)

“Ogródek”

W ogródku Krysi kwitną kwiaty kolorowe:
niezapominajki niebieskie, fiołki fioletowe,
małe stokrotki z białymi płatkami,
pachnące konwalie z dzwoneczkami.
Kasia też chce mieć ogródek za oknem.
Kupi z mamą skrzynki zielone,
posadzi kwiaty na balkonie.

(Autor nieustalony)

“Felek”

Wiecie dzieci?
świat jest wielki
a na świecie same Felki.
Więc dla nóżek- pantofelki,
a na obiad- kartofelki,
a do lodów są- wafelki,
a do pieca są- kafelki,
a do śmieci są- szufelki.
Naokoło wielki świat
a po środku, stoję
ja:nie kafelek, nie kufelek,
ani nawet pantofelek
stoję ja; po prostu Felek.

W. Woroszylski - źródło nieustalone

Gąseczki”

Nad rzeczkę wartką drepce gąska z dziatwą.
Żółte nóżki ma.
Gęgu- gęgu- ga.
Woda jest nagrzana, więc lekcję pływania
matka gąskom da.
Gęgu- gęgu - ga.
Płyną gąski rzeczką ze swoją mateczką.
Las nad rzeką gra:
Gęgu- gęgu- ga.

L. Krzemieniecka

“Gąska”

Gąska gęsim piórem pisze listy co dzień.
- A na czym je pisze?
- Na głębokiej wodzie.
Na głębokiej wodzie, na fali jeziora
pisze gęsim piórem listy do gąsiora.

W. Chotomska

“Igielnik”

- Co to za drewniana skrzyneczka?
- To igielnik,
- A kto tam mieszka?
- W igielniku jest dużo kolorowych guzików.
Są igły duże i małe
i dwie agrafki, co nie umieją zapiąć się same.
Są nici do nawlekania
i gumka do wciągania.
Agatka otworzyła ten niezwykły domek,
żeby przyszyć pieskowi urwany ogonek.

(Autor nieustalony)

Utrwalanie głosek, sylab

„ Jaś i Małgosia”
– utrwalanie głoski „ś”

W uśpionym lesie Jaś i Małgosia
Śmiało wśród świerków szli.
Chatkę ujrzeli, a w niej światełko
O, ktoś na progu śpi.

Tatuś się martwi, mamusia płacze,
Zginęli w lesie siostra i brat,
A oni śladami Baby Jagi
Leśny witają świat.




„ Indyk”
– utrwalenie głoski „g” w sylabach

Indyk strasznie się indyczy:
GUL, GUL, GUL
Wciąż korale swoje liczy
GUL, GUL, GUL
Ciągle pióra swe ogląda
GUL, GUL, GUL
Dumny, że jak paw wygląda
GUL, GUL, GUL
Kolorowy niby król
Ciągle gulga: GUL. GUL. GUL


„ Znaki”
– głoska „z” w tekstach

Obok jezdni znaki stają
I zadanie wspólne mają:
Zaplanować jazdę tak,
By kolizji było brak.
Zakręt, zebra, zakaz wjazdu,
Obserwują ruch pojazdu.



„ Sowa”
– utrwalenie głoski” „w” w tekstach

Poważna, odważna sowa
W wysokim lesie się chowa.
W noc na łowy wylatuje,
W dzień się w drzewie wyleguje.



„ Szary szarak”
– utrwalanie głoski „sz” w sylabach i tekstach

Szarak szary sza, sza, sza
Szare futro, uszy ma.
Szu, szumi woda,
Sze, szeleści krzak,
Szarak umyka cicho, jak szpak


„ Szymek – Szarodymek”
utrwalanie głoski „sz” w tekstach

Oto Szymek Szarodymek.
A to Szymka kotek Puszek
I jego szary kłębuszek.
A pod szafą myszka
I szynki okruszek.
Puszek szuka myszki,
A myszka okruszka,
A Szymek szuka
Szarego kłębuszka.

 

Gruszki i muszelki”– utrwalanie
głoski „sz” w sylabach i wyrazach

SZA, SZA, Szymek ma,
SZE, SZE, muszle dwie
SZY, SZY gruszki trzy
SZU, SZU, wpadły mu
SZO, SZO, aż na dno
Do koszyka szarego.

 

 

 



„ Koszyk Szymka”
– różnicowanie głosek trzech szeregów

U Szymka w koszyku
pyszności bez liku.
Mieszka tam szczypiorek z gruszką
I szpinak wraz z białą pietruszką.
Zielony groszek z puszki
I przepyszne pączuszki.
Szymek to wielki łakomczuszek,
Zjadł wszystko i boli go brzuszek.

„ Osioł” – usprawnianie warg
i utrwalanie sylaby „sio”

Był kiedyś osioł siodłaty
Śmieszny, bo w siwe łaty.
W kurniku się osioł wychował
Kur mowę opanował.
Na próżno wszyscy się wysilali
I oślej mowy go nauczali.
Prosiła go gosposia: „Osiołku, i – o, i –o”,
Lecz osioł odpowiadał: „ A sio, a sio, a sio”.
Przynosił Tosiek siano: „ Osiołku, i –o, i –o”,
A osioł powtarzał uparcie: „A sio, a sio, a sio”.
Basia siekała mu sieczkę: „ Osiołku, i –o, i –o”,
A osioł wciąż odpowiadał: „ A sio, a sio, a sio”.
Prosiły go gęsi i rysie, prosiaki oraz misie:
„Osiołku, i –o, i –o”.
Osioł uparcie swoje: „ A sio, a sio, a sio”.
Silili się nie na żarty,
Lecz osioł był uparty,
Aż wreszcie zrezygnowali i osła przedrzeźniali:
„ A sio, a sio, a sio”
A osioł spojrzał leniwie
I ryknął do nich złośliwie:
„ Znudziło mi się to, i –o, i –o, i –o”.


„ Skrzynia” – różnicowanie głosek szumiących i syczących

W skrzyni skarbów dużo leży,
Każdy po nie chętnie bieży.
Szymek, Leszek i Bożena,
Przemek, Błażej i Marzenka.
Trzy bursztyny, broszki trzy,
Naszyjniki i krzyżyki
Wszyscy skrzynię otwierają
Różnych skarbów w niej szukają.

„Kot i myszka” – utrwalanie grupy spółgłoskowej „ dr”

Myszka jedna mała – DRAP, DRAP, DRAP, DRAP, DRAP
Na płot się wdrapała – DRAP, DRAP, DRAP, DRAP, DRAP
Za nią stary kot – DRAP, DRAP, DRAP, DRAP, DRAP
Wdrapał się na płot – DRAP, DRAP, DRAP, DRAP, DRAP
A za kotem pies Agatki – DRAP, DRAP, DRAP, DRAP, DRAP
Cały w drobne białe łatki – DRAP, DRAP, DRAP, DRAP, DRAP

„ Deszczyk” – tekst logorytmiczny utrwalający grupę
spółgłoskową: „szcz”

Deszczyk kropi, deszczyk mży,
Człapią w deszczu żuczki trzy.
Po kałużach: CZŁAP, CZŁAP, CZŁAP
Woda pluszcze: SZLAP, SZLAP, SZLAP


„ Deszczyk” – piosenka logorytmiczna do utrwalania głoski „sz” w izolacji

Deszczyk pada KAP, KAP, KAP
Ty kropelkę ŁAP, ŁAP, ŁAP.
Woda szumi SZ……, SZ……, SZ…..
Do kałuży wpadłe(a)ś ty ( szumi kolejno każde dziecko)



Agnieszka Kubiczek  •   ponad 5 lat temu   •   link

– usprawnianie podniebienia miękkiego.

CHA, CHA, CHA CHA, CHA, CHA
To Halinka misia ma.
Ale misia boli głowa,
Bo misio się rozchorował.
Kaszel cięgle mu przeszkadza
( kaszlanie)
Więc pan doktor mu doradza:
Gardło płukać
( naśladować płukanie gardła),
Miodek jeść
( wysuwać i chować głęboko język)
I tabletek łykać sześć
( przełykanie śliny 6 razy).
Miś przestrzega zalecenia,
Lecz wciąż ziewa z osłabienia
( ziewanie).
Ciągle kicha
( kichanie),
parska
( parskanie),
sapie
(wciąganie powietrza przez usta,
przy zatkniętym nosie),
A jak zaśnie, mocno chrapie
( chrapanie)

 

 

 

 



„ Żaba” – usprawnianie artykulatorów

Pewna żaba, chociaż mała
Raz na spacer się wybrała.
Ja z języka żabkę zrobię
Niechaj w buzi skacze sobie.
W prawo, w lewo, w górę w dół,
Wreszcie złoży się na pół.
Po kamykach przeskakuje, górne ząbki porachuje.
Gdy spragniona żabka była,
Chłodnej wody się napiła.
Pocmokała, pomlaskała,
Pyszczek żabi oblizała.
Teraz sobie smacznie śpi,
Chrapiąc mocno, tak jak ty.


Beata Betka  •   ponad 5 lat temu   •   link

bardzo, bardzo fajne


Joanna Czapla  •   ponad 5 lat temu   •   link

BAJKA O SMUTNEJ SOWIE

Tam, gdzie stara jest dąbrowa, żyła niegdyś smutna sowa, co swój żal i smutek wielki zamykała do butelki. Potem smutny sok spijała i przez cały czas płakała. Sok był słony, więc po roku był dla sowy solą w oku. w końcu bez zastanowienia sok wylała do strumienia i od razu, daje słowo, stała się wesołą sową.

ZŁOTE ZAJĄCE

Gdy zmrok zapada na złotej łące,

wychodzą z norek złote zające.

Noszą zazwyczaj złote kozaki

i kamizelki w złote zygzaki.

W złotych walizkach mają schowane

złote zagadki w supły związane.

Potem zające bez ociągania

biorą supełki do rozwiązania

i tak pracują, że już nad ranem

złote zagadki są rozwiązane.


Joanna Czapla  •   ponad 5 lat temu   •   link

DZWONIEC NA DZWONNICY

Na dzwonnicy z dzwonkiem w dziobie

mały dzwoniec siedzi sobie.

Macha skrzydłem i ogonkiem

i potrząsa złotym dzwonkiem.

Martwią się sąsiedzi dzwońca:

- To dzwonienie nie ma końca!

Nie dzwoń! - proszą go koledzy,

ci spod lasu i zza miedzy,

a on na to: - Prócz dzwonienia

nie mam nic do powiedzenia!

 

CYKADA CYKCYLINKA

Piękny uśmiech, słodka minka -

to cykada Cykcylinka.

Ma sukienkę z cekinami

i kucyki z kokardami.

Chętnie się z cytrynkiem bawi

w chowanego w gęstej trawie.

Często na cykorii siada

i cukierków torbę zjada.

Potem robiąc słodkie minki,

pisze listy do rodzinki:

o cekinach i cytrynku,

i o wczasach w Ciechocinku.

Pisze także, że na łące

pokłóciły się zające,

żę chce zająć się śpiewaniem,

bo znudziło ją cykanie.

I dodaje, że z tęsknoty

całkiem zapomniała o tym,

by z wakacji nad wodami

wysłać kartki z życzeniami.

Potem śpiewa jak najęta,

bardzo głosem swym przejęta,

lecz do dzisiaj jej śpiewanie

brzmi... tak samo jak cykanie.

 

KWOKA

Puszy kura pióra,

usiadła na grzędzie

i powiada,  że kwoką

od tej pory będzie.

Zniosła jaj bez liku

i sąsiadkom gdacze,

że z każdego jajka

wyskoczy kurczaczek.

Teraz kwoka z dumną miną

wszystkim opowiada,

jak to z jajek się wykluła

kurczaków gromada.

 

A. Mikita


Joanna Czapla  •   ponad 5 lat temu   •   link

DZWONIEC NA DZWONNICY

Na dzwonnicy z dzwonkiem w dziobie

mały dzwoniec siedzi sobie.

Macha skrzydłem i ogonkiem

i potrząsa złotym dzwonkiem.

Martwią się sąsiedzi dzwońca:

- To dzwonienie nie ma końca!

Nie dzwoń! - proszą go koledzy,

ci spod lasu i zza miedzy,

a on na to: - Prócz dzwonienia

nie mam nic do powiedzenia!

 

CYKADA CYKCYLINKA

Piękny uśmiech, słodka minka -

to cykada Cykcylinka.

Ma sukienkę z cekinami

i kucyki z kokardami.

Chętnie się z cytrynkiem bawi

w chowanego w gęstej trawie.

Często na cykorii siada

i cukierków torbę zjada.

Potem robiąc słodkie minki,

pisze listy do rodzinki:

o cekinach i cytrynku,

i o wczasach w Ciechocinku.

Pisze także, że na łące

pokłóciły się zające,

żę chce zająć się śpiewaniem,

bo znudziło ją cykanie.

I dodaje, że z tęsknoty

całkiem zapomniała o tym,

by z wakacji nad wodami

wysłać kartki z życzeniami.

Potem śpiewa jak najęta,

bardzo głosem swym przejęta,

lecz do dzisiaj jej śpiewanie

brzmi... tak samo jak cykanie.

 

KWOKA

Puszy kura pióra,

usiadła na grzędzie

i powiada,  że kwoką

od tej pory będzie.

Zniosła jaj bez liku

i sąsiadkom gdacze,

że z każdego jajka

wyskoczy kurczaczek.

Teraz kwoka z dumną miną

wszystkim opowiada,

jak to z jajek się wykluła

kurczaków gromada.

 

A. Mikita


Joanna Czapla  •   ponad 5 lat temu   •   link

DZWONIEC NA DZWONNICY

Na dzwonnicy z dzwonkiem w dziobie

mały dzwoniec siedzi sobie.

Macha skrzydłem i ogonkiem

i potrząsa złotym dzwonkiem.

Martwią się sąsiedzi dzwońca:

- To dzwonienie nie ma końca!

Nie dzwoń! - proszą go koledzy,

ci spod lasu i zza miedzy,

a on na to: - Prócz dzwonienia

nie mam nic do powiedzenia!

 

CYKADA CYKCYLINKA

Piękny uśmiech, słodka minka -

to cykada Cykcylinka.

Ma sukienkę z cekinami

i kucyki z kokardami.

Chętnie się z cytrynkiem bawi

w chowanego w gęstej trawie.

Często na cykorii siada

i cukierków torbę zjada.

Potem robiąc słodkie minki,

pisze listy do rodzinki:

o cekinach i cytrynku,

i o wczasach w Ciechocinku.

Pisze także, że na łące

pokłóciły się zające,

żę chce zająć się śpiewaniem,

bo znudziło ją cykanie.

I dodaje, że z tęsknoty

całkiem zapomniała o tym,

by z wakacji nad wodami

wysłać kartki z życzeniami.

Potem śpiewa jak najęta,

bardzo głosem swym przejęta,

lecz do dzisiaj jej śpiewanie

brzmi... tak samo jak cykanie.

 

KWOKA

Puszy kura pióra,

usiadła na grzędzie

i powiada,  że kwoką

od tej pory będzie.

Zniosła jaj bez liku

i sąsiadkom gdacze,

że z każdego jajka

wyskoczy kurczaczek.

Teraz kwoka z dumną miną

wszystkim opowiada,

jak to z jajek się wykluła

kurczaków gromada.

 

A. Mikita


Joanna Czapla  •   ponad 5 lat temu   •   link

Sorki, dawno nic nie pisałam, zapomniałam, że jak zrobię wstecz to ponownie się wklei:)


Joanna Czapla  •   ponad 5 lat temu   •   link

Anna Mikita:

ŻABA NA ŻAGLÓWCE

Pewna żaba żądna przygód

rezygnuje z wszelkich wygód.

Marzy jej się żeglowanie

po wzburzonym oceanie,

więc zaprasza na żaglówkę

żuka oraz bożą krówkę.

Chociaż stawek jest nieduży,

nieco większy od kałuży,

zastępuje doskonale oceanu słone fale.

Tłumy wokół wiwatują

i żeglarzy oczekują.

Żubr nerwowo żuje trawę,

a żółw parzy gorzką kawę.

W gęstej trzcinie żabek kilka

śpiewa pieśń o morskich wilkach.

Tak wśród wrzawy i okrzyków

powitano podróżników.

 

SEN MYSZKI

Pod drewnianym starym płotem szara mysz usiadła z kotem i powiada: - Miły panie, nudzi mi się uciekanie! Czemu w swoim własnym domu ser wyjadam po kryjomu? Kot pazurem ziemię drapie: - Każdy kocur myszy łapie. Chociaż woli miskę mleka, goni mysz, bo ta ucieka. Jeśli chcesz, to dla odmiany teraz  będę ja łapany.

Ale kocur w mysiej norze przecież schować się nie może! Więc zwierzęta przez dzień cały po podwórku się ganiały. pędził kot, a za nim myszka. Na gałęzi siadła pliszka, obok pliszki gawron stary. Co za dziwy? Co za czary? Gdy biegł kocur polną drogą, mysz złapała go za ogon. Lecz gdy już go dogoniła...w swoim łóżku się zbudziła.

 

BÓBR I BAOBAB

Bardzo wybredny bóbr Barnaba

marzył o daniu z baobaba.

Nie chciał podgryzać starych dębów,

bo potem miewał bóle zębów.

Pragnął, by brzozy oraz graby

mogły zastąpić baobaby.

I tym pragnieniem tak natchniony

w podróż wyruszył bóbr szalony.

Balonem leciał podczas burzy,

ale osiągnął cel podróży

i bohaterem okrzyknięty

pod baobabem śpi zwinięty.

 

MODNA FOKA

Włożyła foka futro z foki, dumnie podparła się pod boki, przed lustrem stoi, kiwa głową:

- Wyglądam dzisiaj wystrzałowo! Nie mogę zwlekać ani chwili! Chcę, by mnie wszyscy zobaczyli! Wypływam w morze, morskie fale pasują do mnie doskonale!

Wskoczyła w oceanu wody dumna znawczyni foczej mody. Wszyscy zebrali się dokoła, a tu wieloryb stary woła, że już od wtorku albo środy focze futerka wyszły z mody, a najmodniejszy jest na świecie ten, kto fontannę ma na grzbiecie!

Fokę zatkało z oburzenia: Żegnam! - fuknęła od niechcenia i nie chcąc słyszeć o fontannie, kąpie się dziś we własnej wannie.

 


Beata Betka  •   ponad 5 lat temu   •   link

Ale Joasia tu natworzyła. Trochę przydługawe żęby dzieci nauczyc na pamięć ale fajne.


Elżbieta Sadowska  •   ponad 4 lat temu   •   link

Drogie Panie, warto pamiętać, iż materiał słowny, który proponujemy dziecku musi spełniać kilka kryteriów - patrząc z punktu widzenia logopedy. Przede wszystkim należy się upewnić, iz dziecko wypowiada poprawnie wszystkie głoski w wyrazach, które proponujemy. W innym przypadku - wada zamiast się cofać - pogłębia się. Po drugie - jeśli dziecko ćwiczy np. głoskę ż, staramy się, aby w wierszyku nie znalazły się inne głoski z szeregu przedniojęzykowo - dziąsłowego (czyli sz, ż, cz, dż).

A tak na marginesie, to przedstawiły Panie bardzo urocze i ciekawe wierszyki :)


~ Gość (IP: 91.240.1*)  •   rok temu   •   link

 stary mors i czarne foki chłodzą owocowe soki.


~ Gość (IP: 83.0.175*)  •   3 miesiące temu   •   link

Król Karol kupił królawej Karolinie korale koloru koralowego


~ Gość (IP: 193.104.*)  •   miesiąc temu   •   link

 Logo-rymy (są wyselekcjonowane pod kątem "fonetycznej czystości", pisane przez logopedów), pozdrawiam


Tomasz Kuza  •   miesiąc temu   •   link

POLOWANIE - wiersz służy do nauki wymowy literki „r”. Wszystkie „r” występują po spółgłoskach „d” lub „t”, najbardziej zbliżonych w wymowie do „r”.


Truteń usiadł na drabinie,
drapiąc się po łepetynie.
Nagle zdrętwiał aż ze strachu,
widząc drozda gdzieś na dachu.
A nie lada to potrawa
jest dla skrzydlatego draba.
Więc dręczony wielkim strachem
schował się za kontrabasem.
Lecz biedronka nadleciała,
o godzinę zapytała.
Drozd tam bystrym strzelił okiem,
no to masz dziś szczęście chłopie,
myśląc jak ta pyszna strawa
dziś do dzioba sama wpada.
Nie ma czasu się przyglądać,
jak nie złapię ich, tom trąba.
Puścił się koszącym lotem,
budząc trwogę swym łopotem.
Śmignął migiem ponad dróżką,
przelatywał nad pietruszką.
Wtem zapomniał kto na muszce,
widząc futro w tej pietruszce.
Kot miał dawno go na oku
i przyczaił się do skoku.
Już go widzi na obiadek,
będzie po drozduniu spadek.
Wtem że w owym kontrabasie
pękła struna poniewczasie.
I wszyscy pouciekali
i ci duzi, i ci mali.


Tomasz Kuza


Moderator serwisu Kinga Kurczek  •   miesiąc temu   •   link

Świetny wiersz! :-) Dziękuję Panie Tomku w imieniu Społeczności Bliżej Przedszkola :-)



 

Napisz odpowiedź


Piszesz anonimowo jako Gość. Zaloguj się do swojego profilu, lub zarejestruj!